Zwyżce towarzyszyły bardzo wysokie obroty. Wzmożony popyt miał związek z opublikowanym raportem półrocznym, w którym dystrybutor części do aut pochwalił się skokową poprawą zysków i dynamicznym wzrostem przychodów.
Aleksander Górecki, prezes Auto Partnera, liczy na podtrzymanie dobrej passy. – Wierzymy, że uda nam się utrzymać tę dwucyfrową dynamikę w drugiej połowie roku. Inwestujemy w rozwój naszej sieci oraz stopniowo zwiększamy powierzchnię magazynową, aby zminimalizować czas dostawy do klientów. Docelowa liczba oddziałów zapewni skrócenie czasu dostawy tak, że klient będzie mógł otrzymywać towar nawet kilkakrotnie w ciągu dnia – wyjaśnia Górecki. W I połowie 2017 roku spółka zamierza uruchomić nowe centrum dystrybucyjne w Pruszkowie.
Piotr Janta z zarządu Auto Partnera podkreśla, że sytuacja gospodarcza w kraju i rynek dystrybucji części zamiennych mocno sprzyjają firmie. – Działamy na rosnącym rynku, wspieranym rosnącym importem używanych samochodów. Chcemy jednak rozwijać się szybciej niż rynek, zwiększając w nim udziały – ujawnił.
Spółka intensywnie pracuje nad rozwojem sieci dystrybucji. W I półroczu otworzyła kolejnych siedem oddziałów w kraju, co oznacza, że ich liczba wzrosła do 65. – W II połowie roku na pewno powstanie kolejnych kilka oddziałów. Nowe filie stają się rentowne szybciej, niż zakładaliśmy, dlatego tempo otwierania kolejnych oddziałów może być nieco większe niż zakładane dziewięć rocznie – poinformował Janta. Jednocześnie w przyszłym roku spółka planuje otworzyć pierwszą filię za granicą, na początek w Czechach lub na Łotwie. Obecnie sprzedaż zagraniczna (stanowi 21 proc. przychodów) jest realizowana przy wykorzystaniu polskich magazynów.
W I półroczu Auto Partner wypracował 17,7 mln zł zysku netto, co oznacza wzrost o 134 proc. wobec porównywalnego okresu 2015 r. Zysk operacyjny wzrósł o 98 proc., do 23,5 mln zł. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 37 proc., osiągając poziom 332,5 mln zł. Marża brutto na sprzedaży wzrosła do 26 proc.
Auto Partner zadebiutował na warszawskiej giełdzie zaledwie na początku czerwca. Od debiutu akcje dały zarobić ponad 70 proc.