– Rosyjskie firmy, w tym Gazprom czy Rosatom, to nasi kluczowi klienci, ale z uwagi na zaostrzające się obustronne sankcje obawiamy się, że bez wprowadzenia zmian będzie nam coraz trudniej pozyskiwać zlecenia – wyjaśnia Piotr Szewczyk, prezes APS Energii.
Zarząd rozważa obecnie kilka opcji dla rosyjskiej spółki, w tym poszukiwanie inwestora branżowego i finansowego albo jej debiut na giełdzie w Moskwie, dzięki czemu do akcjonariatu weszliby lokalni inwestorzy. – Pozyskane w ten sposób pieniądze wydalibyśmy na inwestycje w badania i rozwój oraz akwizycje. Obecnie trwają analizy, która opcja będzie dla nas najbardziej korzystna. Decyzje powinny zapaść do końca roku, choć również może nie zostać wybrana żadna ze wskazanych opcji – zastrzega Szewczyk.