A wcześniej podobny marazm zarejestrowano w październiku 2018 roku.

To nie podobne do bitcoina znanego raczej z „dzikiej” zmienności notowań. W pierwszym półroczu tego roku jego notowania poszybowały w górę o 80 proc. po 64-proc. stracie w 2022 r.

- W tak wąskim pasmie jak obecnie bitcoin tkwił również podczas poprzednich rynków niedźwiedzia - wskazuje Strahinja Savic, szef analiz w FRNT Financial.

Czytaj więcej

Przerwa bitcoina w rajdzie w górę tylko chwilowa?

Wówczas także zanikał entuzjazm inwestorów. Obecnie częstotliwość wyszukiwania hasła „bitcoin” w Googlu to zaledwie cząstka tego co w maju 2021, kiedy zainteresowanie osiągnęło szczyt, podkreśla Savic.

Ostatnio bitcoin zakotwiczył się w pobliżu 29 tys. dolarów, a do 20 lipca przez cztery tygodnie różnica intraday między dołkami i górkami wynosiła zaledwie 7,8 proc i była najmniejsza w skali miesiąca od kwietnia 2016 roku, wskazują dane Bespoke Investment Group.

W listopadzie 2013 roku cena bitcoina po raz pierwszy sforsowała poziom 1 tys. dolarów i od tego czasu było tylko osiem czterotygodniowych okresów, kiedy skala zmian kursu była mniejsza niż 10 procent.