PKN Orlen oraz Polska Grupa Energetyczna zdominowały drugą rundę licencyjną dla morskich farm wiatrowych na morzu. Sposób punktacji określony jeszcze w 2021 r. dawał – zdaniem części prawników – przewagi konkurencyjne polskim firmom z udziałem Skarbu Państwa. Chodzi o tzw. wskaźnik transformacji energetycznej ujęty w rozporządzeniu przetargowym. Im gorzej spółka w nim wypadała, tym miała więcej szans na zyskanie nowych koncesji i zwiększenie w ten sposób potencjału zielonej energii. Jednak wbrew obawom, że zniechęci to zagraniczne firmy do uczestniczenia w dalszym rozwoju farm na polskim Bałtyku, pierwsze firmy wyrażają zainteresowanie współpracą przy nowych koncesjach z polskimi czempionami. W cieniu nowych koncesji firmy kontraktują już elementy do budowy morskich farm wiatrowych, których koncesje zostały wydane przed laty.