Na początku chciałabym pogratulować Panu i całej grupie Energa nagrody Byki i Niedźwiedzie, przyznanej przez naszą redakcję w kategorii „Spółka roku z WIG20" z uwagi na m.in. bardzo duży, niemal 40-proc. wzrost kursu spółki w 2017 r. (największa zmiana w branży), znaczącą poprawę zysków, wzrost liczby klientów i wypłaconą dywidendę. Co Pana zdaniem było najważniejsze w 2017 r. dla grupy i co będzie rzutować na Wasz biznes w tym roku?
Przede wszystkim chciałbym podziękować za to trofeum. Jest ono dla nas bardzo istotne. Gazeta „Parkiet" to bardzo ważne, opiniotwórcze medium, źródło wielu ciekawych informacji i analiz. Walczyliśmy o to trofeum z dużą konkurencją – z PGNiG, PKO BP i LPP. Wygrana jest efektem naszej ciężkiej pracy - wdrożenia bardzo restrykcyjnego programu oszczędności oraz inwestycji w efektywność, co przełożyło się pozytywnie na nasze wyniki finansowe i sytuację spółki na rynku.
Energa nie podaje prognoz finansowych, ale proszę powiedzieć coś o tendencjach na ten rok – czy uda się dalej zwiększać zyski i sprzedaż energii ?
Tak jak pan zauważył, nie podajemy prognoz finansowych.
Podczas mojej niedawnej wizyty w resorcie, minister energii wyraźnie podkreślał, że obserwujmy tendencję wzrostu zużycia energii. Będziemy musieli jej produkować coraz więcej - nie tylko z węgla, ale też z odnawialnych źródeł. Takie projekty również są przez nas realizowane.
Porozmawiajmy o Elektrowni Ostrołęka – kiedy poznamy decyzję w sprawie wyboru wykonawcy w przetargu na budowę bloku energetycznego Ostrołęka C? Obecnie komisja przetargowa analizuje trzy oferty – m.in. najtańszą złożoną przez chińskie podmioty i najdroższą polską (konsorcjum Polimex-Mostostal i Rafako-red.) ?
Komisja przetargowa pracuje. Jest ona niezależna, w jej skład wchodzą eksperci i pracownicy Elektrowni Ostrołęka – nie możemy i nie chcemy wpływać na przebieg prac komisji - po przeanalizowaniu wszystkich ofert przedstawi ona na swoją rekomendację w tym zakresie.
Czy stanie się to do końca marca?
Z tymi trzema podmiotami jesteśmy związani ofertami właśnie do końca marca. Prace nad analizą ofert trwają. Ostrołęka może oczywiście wystąpić do Urzędu Zamówień Publicznych o przedłużenie tego terminu i zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.
Wspomniał Pan o energii odnawialnej – jakie są Wasze inwestycje w tym zakresie?
Nasz kluczowy projekt to farma wiatrowa w wielkopolskiej gminie Przykona, o mocy 30 MW, którą będziemy stawiać. Ponadto realizujemy też szereg mniejszych inwestycji modernizacyjnych. Będziemy robić m.in. remont na jednym z bloków Elektrowni Ostrołęka B, co będzie wymagało kilkutygodniowego przestoju, ale w 2017 r. mieliśmy analogiczną sytuację i okazało się że mimo przestoju Elektrownia osiągnęła w segmencie wytwarzania lepsze wyniki niż się spodziewaliśmy.
Czy inwestycje, które planujecie na ten rok, będą również ukierunkowane na segment dystrybucyjny?
Będziemy m.in. odbudowywać linie kablowe – chcemy te napowietrzne przenosić pod ziemię - to proces skomplikowany i wymagający wielu zgód o charakterze administracyjnym, ale dzięki takiemu modelowi mocno rośnie efektywność przesyłu energii elektrycznej.
Jeśli chodzi o CAPEX w 2017 r. to pamiętajmy, że mieliśmy w tym okresie duże kataklizmy (m.in. orkan Grzegorz i Ksawery), które spowodowały że około 180 tys. osób zostało bez prądu i cześć pracowników musieliśmy przekierować właśnie na ten obszar, aby usunąć skutki masowych awarii. To sprawiło, że CAPEX był mniejszy niż pierwotnie zakładaliśmy. Jeśli chodzi o 2018 r., to myślę, że może dojść do 2 mld zł. Ponadto jesteśmy mocno zaangażowani m.in. w projekt tzw. użeglowienia polskich rzek.
Wasz długofalowy program inwestycyjny, zaplanowany do końca 2025 r., zakłada inwestycje rzędu prawie 20 mld zł – jaką część tych pieniędzy będziecie chcieli pozyskać z rynku długu?
Za wcześnie jeszcze, by mówić na ten temat. Opcji do wyboru jest wiele.
W środę okazało się, że Agencja Fitch podtrzymała Wasze ratingi inwestycyjne – czy to oznacza, że będziecie mogli taniej pozyskiwać kapitał?
Tak, a ponadto to dowód na to, że Agencja postrzega nas jako stabilny podmiot, który ma dobrą sytuację finansową. Warto podkreślić, że uzyskanie ratingu nie było łatwym zadaniem – zadawano nam szereg szczegółowych i ciekawych pytań – na wszystkie staraliśmy się odpowiadać jak najlepiej i jak najbardziej transparentnie. Jak widać, przyniosło to pozytywne efekty.
Mimo realizacji ambitnego programu inwestycyjnego w 2017 r. spółka wypłaciła dywidendę. Jak będzie w 2018 r.?
Jesteśmy już po publikacji sprawozdania rocznego i teraz musimy jeszcze przeanalizować naszą sytuację finansową pod katem inwestycji . Jesteśmy w trudnej sytuacji – z jednej strony chcielibyśmy zaspokoić inwestorów i wypłacić dywidendę , ale z drugiej strony mamy program inwestycyjny który realizujemy. Na pewno będziemy jeszcze na ten temat rozmawiać z naszym właścicielem. Jesteśmy przed walnym zgromadzeniem - temat jest otwarty.
Dziś przeczytałem odpowiedź ministra energii na interpelację poselską dotyczącą konsolidacji w branży energetycznej - przedstawiciele resortu poinformowali, że rozmowy w tej sprawie na razie nie są prowadzone. Co Pan sądzi o takiej konsolidacji?
Reakcja rynku na doniesienia prasowe dotyczące tego że cztery grupy energetyczne (PGE, Energa, Enea i Tauron –red.) miałby być połączone, negatywnie wpłynęła na ich notowania. Takie spekulacje naprawdę nikomu nie służą. My nie prowadzimy żadnych rozmów w sprawie konsolidacji branży. Mogę również uprzedzić pana pytanie, dotyczące energii jądrowej – nie jesteśmy zaangażowani w ten projekt.
Jeszcze na koniec proszę powiedzieć, jak Pan postrzega obecną cenę akcji Energi?
W odniesieniu do sytuacji spółki i jej perspektyw -naszym zdaniem - jest ona zdecydowanie zbyt niska. Spółka jest w bardzo dobrej kondycji, planuje duże inwestycje, które jeszcze mocniej zwiększą jej efektywność i wyniki. Natomiast jeśli chodzi o notowania, to podlegają one nastrojom inwestorów i trudno jest się do nich odnosić.
Dziękuję za rozmowę.