W czwartek przed południem giełdowi inwestorzy handlowali akcjami Azotów nawet po 25,28 zł, co oznaczało wzrost kursu o 5,7 proc. Ostatnio na co najmniej takim poziomie wyceniano je dwa miesiące temu. Bezpośrednim powodem obecnej zwyżki są prawdopodobnie informacje związane ze wzrostem produkcji. Szczególnie istotne są te osiągnięte w podstawowym biznesie. Chodzi głównie o nawozy azotowe, których w listopadzie wytworzono 282 tys. ton, czyli najwięcej spośród wszystkich tegorocznych miesięcy. Były też o kilka procent wyższe niż w listopadzie 2022 r. Ponadto na wysokim poziomie utrzymywała się produkcja nawozów specjalistycznych i mocznika. Nowością są z kolei zwyżki dotyczące wolumenu wytworzonych produktów OXO. Jednie w biznesie tworzyw sztucznych nadal jest słabo, produkcja poliamidu utrzymuje się na stałym i dość niskim poziomie.

– Szczególnie ważne są zwyżki notowane w produkcji nawozów azotowych i coraz lepsze wyniki segmentu OXO. Od trzech miesięcy na zbliżonym poziomie utrzymuje się produkcja poliamidu i to z pewnością jest obszar, który wymaga dalszej intensyfikacji działań sprzedażowych – twierdzi Tomasz Hinc, prezes Azotów. Dodaje, że dużym wyzwaniem dla firm z grupy kapitałowej pozostaje napływ tańszych produktów z Azji do Unii Europejskiej. Chodzi zwłaszcza o tworzywa sztuczne oraz niekontrolowany import mocznika i amoniaku.

Czynnikiem sprzyjającym działalności Azotów są ostatnio niskie ceny gazu ziemnego, podstawowego surowca używanego przez koncern w produkcji. Jego cena w kontraktach z dostawą na następny miesiąc na giełdzie TTF oscyluje obecnie w pobliżu 35 euro za 1 MWh i jest najniższa od dwóch lat. Także na polskiej TGE błękitne paliwo jest wyjątkowo tanie, gdyż w kontraktach spotowych rynek wycenia je na około 170 zł. Z ostatnich danych wynika, że po trzech kwartałach Azoty wydały na zakupy gazu 2,73 mld zł.