Reklama

Kary więzienia dla byłych menedżerów WGI. Co z poszkodowanymi?

Po 5 lat więzienia dla b. prezesa i wiceprezesa, 2 lata dla członka zarządu w jednej z największych afer finansowych w Polsce.

Publikacja: 05.03.2026 17:43

Kary więzienia dla byłych menedżerów WGI. Co z poszkodowanymi?

Foto: Adobe Stock

Po blisko 20 latach procesów na 5 lat pozbawienia wolności skazał w czwartek 5 marca Sąd Okręgowy w Warszawie Macieja S. i Łukasza K., czyli byłych prezesa i wiceprezesa Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej (WGI). Andrzej S. otrzymał karę 2 lat więzienia w zawieszeniu. Wszyscy trzej zapłacić mają także grzywny.

Wyrok nie jest prawomocny: oskarżeni mogą się jeszcze od niego odwołać, na co będą mieli 14 dni od otrzymania pisemnego uzasadnienia.

Sędzia: wielowątkowa, skomplikowana sprawa 

Dziś sędzia Anna Wierciszewska-Chojnowska przez ponad dwie godziny przedstawiała obecnym na rozprawie ustne motywy wyroku, który sąd wydał w postępowaniu karnym po tym, jak Prokuratura Okręgowa w Warszawie sporządziła akt oskarżenia, w którym domagała się wyższego wymiaru sprawiedliwości: po 10 lat więzienia dla Macieja S. i Łukasza K. oraz 5 lat dla Andrzeja S.

– Sprawa jest wielowątkowa i bardzo skomplikowana, ale kierując się zgromadzonym materiałem dowodowym, rozumem i doświadczeniem zawodowym oraz osobistym sąd takie rozstrzygnięcie podjął – powiedziała Anna Wierciszewska-Chojnowska.

Czytaj więcej

Poszkodowani w aferach tracą wiarę w sądy
Reklama
Reklama

– Sąd bardzo długo zastanawiał się jaka kara będzie karą sprawiedliwą – powiedziała dziś także sędzia, przyznając, że stopień szkodliwości społecznej czynu oskarżonych był wysoki, a szkoda, do której doprowadzili jest szkodą wielkich rozmiarów. Z jej wypowiedzi wynikało, że sąd wziął pod uwagę ułomność wymiaru sprawiedliwości oraz różne wnioski prokuratorskie przez ostatnich 20 lat. – 4 lata temu prokuratura wnioskowała o lżejszy wymiar kary – mówiła. – Oskarżeni 20 lat funkcjonowali w społeczeństwie nie popełniając przestępstw – argumentowała także.

– Za najważniejsze sąd uznał, czy informacje o stanie rachunków przestawiane klientom pozwalały im na podejmowanie świadomych decyzji – wyjaśniła Wierciszewska-Chojnowska. Tymczasem według jej słów „wycena była dowolna”, a „informacja o stanie rachunku nie miała nic wspólnego ze stanem rachunku”.

Byli menedżerowie WGI mieli wcześniej bronić się niedziałającym systemem informatycznym. Sędzia pouczyła ich dziś, że trzeba było wdrożyć inny system i prowadzić teczki klientów.

Poszkodowani w aferze WGI nadal czekają na pieniądze  

Sprawa z kodeksu karnego wróciła do sądu pierwszej instancji po tym, jak Sąd Apelacyjny w 2022 r. uchylił wyrok uniewinniający byłych menedżerów WGI wydany w 2020 r. i skierował ją do ponownego rozpatrzenia.

Dla poszkodowanych w aferze, których szkody liczone są w setkach milionów złotych, a w związku z upływem czasu nawet na ponad 1 mld zł, dzisiejszy wyrok niewiele zmienia. „Za znęcanie się nad strusiem sąd zasądził 4 lata” – napisał jeden z pokrzywdzonych do naszej redakcji.

– Sąd nie zasądza na rzecz żadnego pokrzywdzonego – mówiła sędzia wyjaśniając, że toczy się równoległe postępowanie z wniosku Komisji Nadzoru Finansowego, a dublowanie roszczeń w postępowaniach sądowych nie jest zgodne z przepisami.

Reklama
Reklama

Jacek Barszczewski, rzecznik KNF podaje, że 1 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził dochodzone przez KNF  odszkodowania na rzecz powodów – byłych klientów WGI DM, „w dochodzonej przez przewodniczącego KNF wysokości, uznając w tym zakresie odpowiedzialność deliktową członków zarządu”.  – Wyrok Sądu Okręgowego – co do zasady – jest korzystny dla powodów. Przewodniczący KNF osiągnął wszystko, co obiektywnie, w oparciu o obowiązujące przepisy, było możliwe do osiągnięcia w tym procesie. Nie posiadamy informacji o biegu sprawy w postępowaniu apelacyjnym – dodaje Jacek Barszczewski. 

Chodzić miało o ponad 200 mln zł na rzecz około 670 osób. 

– Egzekucja roszczeń odszkodowawczych od oskarżonych – niezależnie od podstawy prawnej – pozostaje otwartym i trudnym zagadnieniem, co zresztą wpisuje się w szerszy problem skuteczności ochrony pokrzywdzonych na polskim rynku finansowym – mówi nam prawnik reprezentujący poszkodowanych w postępowaniu karnym, mec. Robert Nogacki. 

Co to była Warszawska Grupa Inwestycyjna

Warszawska Grupa Inwestycyjna działała od końca lat 90.. Została założona przez skazanego dziś Macieja S. oraz Emila Drożdża (b. męża Doroty Rabczewskiej, czyli popularnej Dody) i początkowo kusiła inwestorów zyskami z inwestycji w waluty. W 2004 r. po zmianie prawa postarała się o licencję na prowadzenie domu maklerskiego w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (obecnie Komisja Nadzoru Finansowego). Dwa lata później DM WGI licencję stracił, a KPWiG wytoczyła grupie sprawę sądową, w której domagała się wyrównania strat (220 mln zł) w imieniu 780 osób. Liczba rachunków, które prowadził DM WGI sięgała około 1500. 

Inwestorów przyciągnęły m.in. wysokie obiecywane zyski, a przy tym dobra prasa WGI oraz znane nazwiska we władzach grupy.

Afera wybuchła, gdy okazało się, że dom maklerski inwestuje pieniądze klientów głównie w obligacje spółki zależnej WGI Consulting, a ta nie ewidencjonuje co z nimi robi. Ślady prowadziły do amerykańskiej instytucji Wachovia Securities, gdzie o tym co dzieje się z pieniędzmi decydować miała jedna osoba: makler Roman Śledziejowski, oskarżony potem w 2012 r. o defraudację pieniędzy inwestorów przez amerykańską FINRA (Financial Industry Regulatory Authority). Jednym z biznesów, który Śledziejowski miał prowadzić wspólnie z menedżerami WGI była deweloperska firma RML Development z osiedlami w Memphis.

Reklama
Reklama

W 2008 r. powstało stowarzyszenie, które domagało się zadośćuczynienia od KPWiG: uważało, że Komisja nie dopełniła obowiązków, pozwalając WGI działać bez licencji zanim jej udzieliła.

Biura maklerskie
Sprawiedliwość po 20 latach? Jest wyrok ws. pierwszej afery finansowej III RP
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Biura maklerskie
Nowe rekordy i pęczniejące miliardy. Maklerskie IKE i IKZE rozbiły bank
Biura maklerskie
BM Alior Banku otwiera się na skandynawskie giełdy
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Biura maklerskie
Wet za wet. ETF-y na IKE i IKZE w DM BOŚ też bez prowizji
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama