Ostatnie sesje przyniosły kontynuację rotacji sektorowej, o której pisaliśmy przed tygodniem. Nadal dobrze prezentuje się budownictwo, które mimo minimalnego spadku tygodniowego (–0,43 proc.) pozostaje jednym z dwóch najmocniejszych sektorów w ujęciu relatywnym. Siła trendu wzrosła o 15 p.p. do 85 proc., a pozycja relatywna utrzymuje się wysoko, na poziomie +1,05 σ. To sygnał, że kapitał nadal preferuje ten obszar rynku, nawet jeśli krótkoterminowa dynamika cen chwilowo wyhamowała. Równie solidnie prezentują się paliwa (+1,40 proc.), które poprawiły siłę trendu o kolejne 15 p.p., dobijając do maksymalnej wartości +100 proc.. Wysoka pozycja relatywna (+0,51 σ) potwierdza, że sektor wciąż znajduje się w ścisłej czołówce.
Po przeciwległej stronie mapy sektorowej warto zwrócić uwagę na informatykę, gdzie nawet symboliczny wzrost o 0,60 proc. przełożył się na wyraźne odbicie pozycji relatywnej aż o +1,14 σ. To pokazuje, jak mocno sektor był wcześniej wyprzedany. Nie zmienia to jednak faktu, że siła trendu pozostaje skrajnie niska (–100 proc.), a więc trudno mówić o trwałej poprawie. Po słabszej stronie rynku znajdują się również chemia (–3,24 proc.) oraz leki (–1,45 proc.). Oba sektory utrzymują relatywnie niskie odczyty, a brak poprawy w sile trendu sugeruje, że presja może się utrzymywać.