Choć sezon publikacji raportów kwartalnych dopiero przez nami, warto się pokusić o refleksję, które spółki pozytywnie lub negatywnie mogą zaskoczyć inwestorów.
– Jeżeli chodzi o „gwiazdy", które mogą błysnąć wynikami, postawiłbym na producentów słodyczy, takich jak Wawel i Mieszko. Patrząc z perspektywy całej branży, pozytywny wpływ na sytuację mają niskie ceny kakao (w wyniku ustabilizowania się sytuacji politycznej na Wybrzeżu Kości Słoniowej) oraz stabilne ceny cukru – komentuje Krzysztof Kozieł, analityk Biura Maklerskiego BGŻ.
7,7 proc. wzrósł WIG w pierwszym kwartale 2012 r. Z kolei od początku kwietnia indeks obniżył się o ponad 1 proc.
Z racji sezonowości I kwartał był czasem żniw nie tylko dla producentów słodyczy, ale również dla spółek handlujących bakaliami. Bakalland, Helio i Atlanta powinny pokazać spory wzrost sprzedaży. Ale ich wyniki niekoniecznie muszą być rewelacyjne. Dlaczego? Analitycy wskazują dwa powody: wysokie ceny surowca i słaba złotówka.
Dobrymi wynikami za I kwartał mogą pochwalić się również banki. Szczególnie te, które mają w swoich portfelach duży udział papierów dłużnych – np. Bank Handlowy, ING, Pekao.
Miesięczne raporty redukują niepewność
Bardzo dobre rezultaty za I kwartał powinny pokazać spółki handlowe. – Uważam, że liderem pod względem wyników w I kwartale pozostanie LPP. Prognozuję w tym wypadku potrojenie zysku operacyjnego, mimo wysokiej dynamiki kosztów na metr kwadratowy. Z drugiej strony mniejsze spółki, np. Vistula, mogą odczuwać większą presję na marże – ocenia Kamil Szlaga, analityk KBC Securities.
Część firm publikuje miesięczne raporty o sprzedaży i powstaje pytanie, czy dobre wyniki za I kwartał już zostały przez rynek zdyskontowane. – Kursy np. LPP i NG2 odzwierciedlają oczekiwania dotyczące wyników za I kwartał, jak również zawierają sporo optymizmu co do wyników w dalszej części roku. Z drugiej strony, kursy pozostałych spółek mogą bardziej reagować na publikację wyników – uważa Szlaga.
Spółki budowlane na cenzurowanym
Warunki pogodowe powodują, że początek roku to tradycyjnie najsłabszy okres dla firm budowlanych. Ale możliwe, że niektóre z nich pokażą gorsze wyniki, niż wynikałoby z samej sezonowości. W ostatnim czasie na rynek trafiają doniesienia o opóźnieniach i problemach z płatnościami przy kontraktach. Niektóre spółki otwarcie sygnalizują, że sytuacja nie jest prosta. Np. PBG już poinformowało, że w I kwartale będzie mieć ujemne przepływy z działalności operacyjnej.
Kursy spółek budowlanych od dłuższego czasu spadają. Czy kiepskie wyniki za I kwartał są już w cenie akcji? – Myślę, że rynek dyskontuje kiepskie perspektywy branży i sezonową słabość wyników. Natomiast nie można wykluczyć, że będziemy mieli do czynienia z negatywnymi zaskoczeniami. Wiele dużych kontraktów budowlanych zbliża się do końca. Rozliczanie niektórych z nich może skutkować rozpoznawaniem dużych strat – komentuje Andrzej Beranatowicz, analityk DM IDMSA.
Bakalie i słodycze zyskały na świętach
Poprzedni rok dla firm spożywczych był bardzo trudny, przede wszystkim z powodu drastycznego wzrostu cen surowców. Zdaniem analityków rezultaty I kwartału będą papierkiem lakmusowym wyników za cały bieżący rok. Mimo że tegoroczna Wielkanoc przypadła na kwiecień, wyższa sprzedaż zakumulowała się jeszcze w I kwartale. Dlatego ten okres był czasem żniw dla producentów słodyczy oraz spółek handlujących bakaliami. Dobrymi wynikami powinny się pochwalić m.in. Bakalland, Helio i Atlanta. Marian Owerko, szef tej pierwszej firmy, szacuje, że obroty grupy w I kwartale były o ok. 20 proc. wyższe niż rok wcześniej. – W przypadku większości spółek spożywczych spodziewam się kontynuacji korzystnych trendów z IV kwartału. Oczekuję, że dobre wyniki osiągnęli producenci słodyczy, którym powinny sprzyjać tańsze niż rok wcześniej surowce. Wyjątkiem może być Colian, gdzie w IV kwartale były widoczne problemy z wysokimi kosztami stałymi– mówi Adam Kaptur, analityk Millennium DM. Dodaje, że ceny surowców eksportowanych przez Kernela zachowują się stabilnie i dlatego wyniki tej spółki powinny się poprawić rok do roku. Trudna sytuacja utrzymuje się w sektorze mięsnym. Nie należy oczekiwać, aby w wynikach za I kwartał była widoczna duża poprawa.
Zyski z portfeli obligacji
Pierwszy kwartał dla sektora finansowego był raczej udany. Michał Hulbój, analityk Erste Securities, pozytywnego zaskoczenia, jeśli chodzi o wyniki banków, spodziewa się po stronie zysków z portfeli obligacji. – Znaczący spadek rentowności polskich obligacji rządowych w I?kwartale zapewne pozytywnie odznaczy się w przypadku banków dysponujących znaczącymi portfelami obligacji. W pierwszej kolejności wymieniłbym tutaj Bank Handlowy, a tuż za nim ING BSK – mówi. Do grona banków o znaczącym udziale portfela papierów dłużnych w aktywach ogółem należy zaliczyć również zarządzane przez Luigi Lovaglio Pekao.
Jakie perspektywy ma sektor bankowy w kolejnych kwartałach? Wciąż sporo kredytów hipotecznych jest denominowanych w walutach obcych i dlatego na sytuację polskich banków duży wpływ będą miały zawirowania na rynku walutowym. – Ewentualne osłabienie się złotego może wywołać kolejną wojnę depozytową, co jak już znamy z historii, znacznie obniża marżę depozytową – mówi Hulbój.
Podobnie jak w innych branżach, w sektorze finansowym również widać, że firmy szukają oszczędności. Przykładem może być Bank Handlowy. Zarząd zdecydował o zamknięciu ok. 60 placówek i zwolnieniu do 590 osób. Utworzył też rezerwę restrukturyzacyjną do kwoty 43 mln zł, która obciąży wynik za I kwartał.Pierwszy kwartał dla sektora finansowego był raczej udany. Michał Hulbój, analityk Erste Securities, pozytywnego zaskoczenia, jeśli chodzi o wyniki banków, spodziewa się po stronie zysków z portfeli obligacji. – Znaczący spadek rentowności polskich obligacji rządowych w I?kwartale zapewne pozytywnie odznaczy się w przypadku banków dysponujących znaczącymi portfelami obligacji. W pierwszej kolejności wymieniłbym tutaj Bank Handlowy, a tuż za nim ING BSK – mówi. Do grona banków o znaczącym udziale portfela papierów dłużnych w aktywach ogółem należy zaliczyć również zarządzane przez Luigi Lovaglio Pekao.
Budowlanka nie zabłyśnie wynikami
Początek roku to tradycyjnie najsłabszy okres dla spółek budowlanych ze względu na warunki pogodowe. – Mimo ostrzejszej zimy w połowie I?kwartału, przychody
spółek mogą wyglądać lepiej w ujęciu rok do roku, o czym świadczy dynamika produkcji budowlanej. Dla inwestorów ważniejsze są jednak zyski, a jeszcze bardziej przepływy pieniężne. I to właśnie na ten ostatni parametr będą zwracać uwagę w najbliższym czasie – mówi Krzysztof Pado, analityk DM BDM. Dodaje, że doniesienia o opóźnieniach w pracach i płatnościach na kontraktach wielu spółek nie wróżą dobrze. W ostatnim czasie zrobiło się głośno m.in. o kłopotach firmy PBG, zarządzanej przez Jerzego Wiśniewskiego, czy też DSS. – Przykład tej pierwszej jest dość charakterystyczny i pokazuje, by nie przywiązywać uwagi do „papierowych" zysków – mówi Pado.
Zdaniem analityków silna konkurencja w sektorze dodatkowo obniża marże spółek i mogła się przyczynić do tego, że wiele z nich zamknęło I kwartał niewielkim zyskiem lub nawet na minusie.
Inwestorzy z niepokojem czekają nie tylko na sprawozdania finansowe PBG czy DSS, ale również takich firm jak Mostostal Warszawa i Polimex-Mostostal. Pokazały one gorsze od oczekiwanych wyniki za IV kwartał. Zdaniem ekspertów nie należy oczekiwać, aby ten rok przyniósł znaczącą poprawę wyników branży.
Obroty firm handlowych mocno w górę
Dobrymi wynikami pochwalą się spółki handlujące odzieżą oraz obuwiem. Mimo że z reguły I kwartał nie jest dla branży najlepszy, firmy pokażą wysoki wzrost przychodów. Ze wstępnych szacunków wynika, że narastająco przez pierwsze trzy miesiące tego roku LPP osiągnęło już 651 mln zł przychodów, czyli o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Grupa uzyskuje też wyższą marżę brutto. Zarząd nie podaje prognoz. Jak wskazuje Dariusz Pachla, wiceprezes LPP, cel na 2012 r. to wzrost obrotów i zysku netto. – Spodziewam się dobrych wyników LPP na poziomie operacyjnym i netto w I kwartale. Według mnie te przewidywania są już odzwierciedlone w cenie akcji, jako że po publikacji danych miesięcznych, zwłaszcza za marzec, kurs reagował pozytywnie – mówi Małgorzata Kloka, analityk UniCredit CAIB.
Z kolei przychody grupy NG2 poszły w górę w I kwartale o prawie 39 proc. do 256,2 mln zł. – Marża brutto w I kwartale uległa jednak pogorszeniu i spodziewamy się, że spółka zaraportuje niewielki zysk netto. Wyniki I kwartału również są w mojej ocenie zdyskontowane przez rynek, jako że zarząd od pewnego czasu komunikował pogorszenie się marży brutto w I połowie 2012 r. – mówi Kloka.
Zwyżkę sprzedaży pokaże również Wojas. Ze wstępnych szacunków wynika, że w I kwartale wyniosła prawie 33,5 mln zł i była wyższa o 18,9 proc. od ubiegłorocznej.
Przemysł ciężki poprawia rezultaty
Wśród firm chemicznych wyniki powinien poprawić m.in. Ciech. Ryszard Kunicki, prezes spółki, twierdzi, że w I kwartale pojawiły się już wyraźne efekty prowadzonej od dwóch lat restrukturyzacji grupy. – Widać poprawę w segmencie organika, potwierdza to opublikowany wynik Zachemu, gdzie EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja – red.) jest w końcu na plusie. Podwyżki cen sody oraz niższe koszty energii w Niemczech też powinny być widoczne w segmencie sodowym – mówi Monika Kalwasińska, analityk DM PKO?BP. Zaznacza jednak, że w wynikach Ciechu za I kwartał pojawią się jednorazowe koszty.
Spółki energetyczne powinny pokazać dobre, choć nie zaskakujące, wyniki za I kwartał. Podobnie firmy z segmentu wydobywczego. Perełką wśród nich może być Bogdanka, natomiast pewnym ryzykiem obarczone są wyniki JSW. Zdaniem Millennium DM perspektywy dla kopalń w kolejnych kwartałach są różne. Zyski JSW raczej stopnieją, a Bogdanka może liczyć na dalszy wzrost produkcji oraz podwyżkę cen węgla.
Umocnienie złotego, które miało miejsce w I kwartale, powinno pozytywnie wpłynąć nie tylko na wyniki importerów, ale również na spółki mające zadłużenie w walutach obcych. Wśród nich jest np. Lotos.
Telekomy szukają oszczędności
W branży operatorów telekomunikacyjnych wyraźnie widać tendencję do cięcia kosztów. O planowanych zwolnieniach poinformowała Netia, zarządzana przez Mirosława Godlewskiego. Zatrudnienie w grupie spadnie w tym roku o blisko 20 proc. Brak wiedzy o wysokości rezerwy restrukturyzacyjnej, związanej ze zwolnieniami powoduje, że wyniki Netii za I kwartał są dużą niewiadomą.
Zdaniem analityków wynikami nie powinna natomiast zaskoczyć TP. Choć będą one z pewnością uważnie analizowane przez rynek. W raporcie za IV kwartał dały się zauważyć pewne negatywne tendencje. Kluczowe będzie pytanie, czy będą one widoczne również w tegorocznych wynikach. W ubiegłym roku przychody grupy spadły o 4 proc. W tym roku również mają spadać, ale wolniej – maksymalnie o 3 proc.
Dla spółek informatycznych I kwartał z reguły jest spokojnym okresem. Nie należy spodziewać się zatem większych fajerwerków. Nieźle mogą wyglądać wyniki dystrybutorów sprzętu IT. Sygnalizują oni dwucyfrowy wzrost sprzedaży. Przykładem może być Komputronik. Narastająco od stycznia do marca (to dla firmy ostatni kwartał roku obrotowego), przychody wyniosły 250,6 mln zł, czyli 18 proc. więcej niż rok wcześniej. Spółka nie ujawniła jednak wyniku netto.
Opinie
Paweł Puchalski
|
analityk DM BZ WBK
Brak wiedzy o poziomie rezerw restrukturyzacyjnych jest czynnikiem niepewności w wynikach Netii. Jeśli chodzi o TP, same raportowane wyniki nie powinny być negatywnym zaskoczeniem, ale już utrzymanie się (bądź pogłębienie) w I kwartale negatywnych tendencji z IV kwartału 2011 r. mogłoby być negatywnym zaskoczeniem. Energetyka nie powinna zaskoczyć. Z kolei w segmencie wydobywczym Bogdanka powinna pokazać bardzo dobre wyniki, ale są one oczekiwane przez rynek. Natomiast pewnym ryzykiem obarczone są wyniki JSW. Wprawdzie znamy dobre wyniki produkcyjne, ale brak nam wiedzy o realnej sprzedaży. Ewentualny dalszy silny wzrost zapasów byłby dużym rozczarowaniem i jednoznacznie negatywną niespodzianką.
Robert Maj
|
analityk KBC Securities
Spodziewam się, że w I kwartale spółki budowlane zanotowały słabe wyniki. Mimo że duże mrozy panowały tylko przez dwa tygodnie lutego, firmy nie zwiększyły znacząco swojego fakturowania. Z zapowiedzi przedstawicieli największych spółek wynika, że inwestycje w kapitał obrotowy były na wysokim poziomie i nie należy się spodziewać odwrócenia przepływów pieniężnych na kontraktach drogowych. To spowodowało, że cash flow operacyjny wielu firm był w tym okresie ujemny.
Nie spodziewam się też pozytywnych wieści od eksporterów z uwagi na umocnienie się złotego w stosunku do euro o 5 proc. w ujęciu kwartał do kwartału. To niejako odwrócenie tendencji z IV kw. 2011 r., kiedy sytuacja na rynku walutowym była bardziej sprzyjająca.