Oprócz sprzedaży wspomnianych spółek negatywny wpływ na wyniki za I półrocze miała też sprawa utraconych świadectw bezpieczeństwa przemysłowego. Z tego powodu spółka musiała zapłacić 3,1 mln zł kary.
Bolesne kary
Skonsolidowane przychody Atende w I półroczu spadły względem tych z analogicznego okresu 2020 r. o 6 proc., do 88 mln zł. Strata netto sięgnęła 1,8 mln zł wobec ubiegłorocznego zysku 1,3 mln zł. Samo Atende wypracowało jednak w pierwszych sześciu miesiącach roku 79,3 mln zł przychodów, o 14 proc. więcej niż w 2020 r. Strata netto pogłębiła się z 0,2 mln zł do 1,5 mln zł. – Wyniki sprzedaży ocenialibyśmy jako zadowalające, gdyby nie utrata świadectw bezpieczeństwa i naliczone w wyniku tego zdarzenia kary umowne, które musieliśmy zapłacić Centrum Zasobów Cyberprzestrzeni Sił Zbrojnych. Chciałbym dodać, że utrata wspomnianych świadectw nie miała nic wspólnego z działalnością operacyjną firmy. Nie dostrzegamy również, aby problem powtórzył się w przypadku innych klientów – stwierdził Marcin Petrykowski, prezes Atende.
Warto podkreślić, że wspomniana sprawa świadectw nie została jeszcze rozstrzygnięta. Spółka w czerwcu złożyła odwołanie do sądu II instancji, który uchylił decyzję sądu I instancji, a sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. – Najbardziej zależy nam, abyśmy otrzymali świadectwa bezpieczeństwa przemysłowego. To właśnie ich brak hamuje nasz pipeline projektów – wyjaśnił Petrykowski.
Omawiając skonsolidowane wyniki grupy, trzeba podkreślić znaczący wpływ sprzedanych spółek zależnych: Atende Software oraz Atende Medica. Łącznie obie firmy odpowiadały w I półroczu 2020 r. za 20,1 mln zł przychodów oraz 4,5 mln zł zysku EBITDA. – Szczególny wpływ na wyniki za I półrocze 2020 r. miało Atende Software. Teraz czeka nas długi proces „zasypywania" dziury po tych firmach. Dobrze prezentuje się branża telekomunikacyjna, duże nadzieje wiążemy też ze sprzedażą dla sektora przemysłowego, handlowego oraz finansowego – oznajmił prezes.
Widać braki części
Historycznie okresem, w którym spółka realizuje ponad 60 proc. przychodów, jest IV kwartał. W tym roku powinno być podobnie, jednak zagrożenie stanowi deficyty m.in. chipów. Właśnie z tego powodu może dojść do opóźnienia projektów i przesunięcia realizacji przychodów. – Nasi dostawcy przewidują, że problemy mogą potrwać nawet do II półrocza przyszłego roku. Trzeba jednak pamiętać, że dotyczy to całej branży, nie tylko Atende – stwierdził Petrykowski.