REKLAMA
REKLAMA

Technologie

CPPC chce dodatkowych inwestycji w internet

Dyrektor Centrum Projektów Polska Cyfrowa Wojciech Szajnar potwierdził nasze nieoficjalne informacje, że CPPC oczekuje dodatkowych inwestycji od operatorów, którzy nie zdążyli w terminie podłączyć wszystkich szkół siecią dostępu do internetu budowaną przy wsparciu środków unijnych.
Foto: Adobestock

Według Wojciecha Szajnara CPPC przekazało już operatorom swoje oczekiwania i trwają rozmowy w tej sprawie.

Sprawa dotyczy m.in. Orange Polska, który jest jednym z największych beneficjentów konkursów na dotacje z programu operacyjnego Polska Cyfrowa (zdobył około 770 mln zł wsparcia).

Dyrektor Szajnar nie chciał powiedzieć, jaka może być skala dodatkowych inwestycji, do których CPPC chce zobowiązać operatorów. Z naszych informacji wynika, że sprawa nie jest prosta, bo telekomy chciałyby gwarancji, że jeśli zdecydują się na rozwiązanie CPPC i zbudują sieć w dodatkowych lokalizacjach ze środków własnych, to nie będzie ona podlegała wymogom konkursowym (minimum 100 Mb/s w przypadku szkół, sieć regulowana). Z drugiej strony, jeśli nie przystaną na propozycję, może im grozić utrata dotacji.

Jest jednak jasne, że ani jedna, ani druga strona nie chce takiego obrotu sprawy. Szybki internet szkół to flagowy projekt cyfryzacyjny rządu PiS.

Jak pisaliśmy, Orange Polska nie zdradza, ile w jego wypadku wynosi opóźnienie, czyli ile placówek szkolnych podłączył w terminie, a ilu nie (ostatni dzwonek wybrzmiał 27 marca).

Wojciech Jabczyński, rzecznik telekomu, zapewniał nas, że „w ramach POPC Orange Polska podłączył niemal wszystkie placówki oświatowe, które były zaplanowane". Wśród powodów opóźnień wymieniał brak zgody władz szkoły na budowę instalacji, niekorzystne warunki pogodowe i niezaplanowane wcześniej rozszerzenie prac.

Wśród firm, które są w podobnej sytuacji co Orange jest także Nexera, joint venture Nokii i funduszu Infracapital.

Służby PR Nexery proszone o komentarz w tej sprawie przekazały nam komentarz Pawła Biardy, członka zarządu Nexery, który ocenił, że dodatkowe adekwatne zobowiązania inwestycyjne wydają się rozsądnym rozwiązaniem.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA