Surowce i paliwa

Prairie Mining został z niczym na lubelskim złożu

Ostatnia decyzja sądu oznacza, że Bogdanka ma otwartą drogę do uzyskania koncesji na wydobycie węgla w miejscu, gdzie kopalnię chcą budować Australijczycy. Arbitraż coraz bliżej?

Ben Stoikovich, prezes Prairie Mining

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Sąd apelacyjny zniósł wcześniejsze zabezpieczenie roszczenia Prairie Mining w postaci zakazu wydawania przez ministra środowiska innym inwestorom umowy użytkowania górniczego złoża Lublin. W praktyce oznacza to, że Lubelski Węgiel Bogdanka ma otwartą drogę do ubiegania się o ten dokument, a następnie o koncesję na wydobycie węgla na tym terenie. W toku pozostaje postępowanie sądowe, w którym Australijczycy zarzucają resortowi środowiska, że nie rozpatrzył w terminie ich wniosku o ustalenie użytkowania górniczego. We wtorek akcje Prairie taniały nawet o 15 proc., do 0,99 zł.

Walka trwa

Australijski inwestor nie traci jednak nadziei na zrealizowanie inwestycji na Lubelszczyźnie. – Od samego początku inwestycji zamiarem Prairie była eksploracja i budowa nowoczesnej, efektywnej oraz dochodowej kopalni węgla koksującego, która przyniosłaby duże korzyści Polsce i lokalnym społecznościom mieszkającym w regionach objętych jej zasięgiem. Prairie kontynuuje wszelkie działania mające na celu uzyskanie koncesji i realizacje projektu budowy kopalni Jan Karski – przekonują służby prasowe Prairie Mining.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Wyjątkowa okazja: kup kwartalną e-prenumeratę, dostaniesz kolejny kwartał gratis!
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.