Firmy

Podejrzany skup akcji EFH trafił do prokuratury

Giełdowa grupa kupowała po wyższych cenach akcje od spółki reprezentowanej przez ówczesnego prezesa EFH
Foto: GG Parkiet

Zarząd Europejskiego Funduszu Hipotecznego złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z realizowanym przez spółkę skupem akcji własnych. Zgodę na skup papierów za maksymalnie 25?mln zł akcjonariusze hotelarskiej spółki wyrazili we wrześniu 2011 r. Pierwszej transakcji firma dokonała jeszcze w grudniu. Na większą skalę ruszyła jednak z zakupami dopiero w połowie czerwca. Problematyczne okazały się cztery transakcje zawarte pomiędzy 13?czerwca a 12 lipca.

Nierówne traktowanie

Zmieniony w połowie lipca zarząd giełdowej spółki o złamanie prawa posądza byłą prezes wchodzących w skład grupy spółek EFH-P1, EFH-P2 i EFH-P3. Nieprawidłowości, jakich się doszukał, dotyczą cen, po jakich te firmy kupowały akcje od jednego z akcjonariuszy. Za walory płaciły po 1 zł, podczas gdy papiery kosztowały na rynku 0,31–0,36 zł. Następnie sprzedawały akcje spółce matce po cenach zbliżonych do rynkowych.

Nowy zarząd EFH (prezesem jest Wiesław Migut, a wiceprezesem Michał?Tober) informował już o tym, że wszystkie „droższe" akcje były kupowane od jednego inwestora, co wywołało falę spekulacji, kto może nim być. Liczne były też głosy oburzenia w związku z nierównym traktowaniem akcjonariuszy.

W piątek EFH ujawnił nazwę tajemniczego inwestora. Okazała się nim cypryjska firma Aidan The One Limited. Smaczku sprawie dodaje fakt, że w zawieranych z giełdową grupą umowach cywilno-prawnych reprezentował ją Riad Bekkar, który do 12 lipca był prezesem EFH. Co ciekawe, ostatnia transakcja (opiewająca na blisko 7,3 mln akcji) została zrealizowana w dniu jego rezygnacji ze stanowiska.

W piątek nie udało nam się zadać mu pytania o to, w jaki sposób jest powiązany z zarejestrowaną w Nikozji firmą. Na forach internetowych pojawiają się jednak sugestie, że jest jej właścicielem. O tym, że Bekkar jest powiązany ze spółką z Cypru, może świadczyć to, że pojawia się ona w akcjonariatach firm, w których władzach zasiada. Tak było w wypadku Arterii, której wiceprezesem był w latach 2004–2009, oraz notowanej na NewConnect spółki Dr Kendy, której jest prezesem, a której 52,47 proc. akcji należy do Aidana.

Co z progami?

Aidan sprzedał EFH w sumie ponad 20 mln akcji, co odpowiada 14 proc. kapitału spółki. Firma ta nie ujawniła się jednak w akcjonariacie EFH. Pytanie, czy przekroczyła próg 5?proc., na razie pozostaje bez odpowiedzi. Nie można bowiem wykluczyć, że spółka kupowała tańsze papiery na rynku i sprzedawała je grupie EFH.

Komunikat dotyczący zawiadomienia do prokuratury EFH opublikował po zamknięciu piątkowej sesji.?Przez cały dzień akcje spółki mocno drożały. Kurs rósł nawet o 19 proc.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.