Parkiet PLUS

Strategia rynku kapitałowego powinna być zmodyfikowana

Uważamy, że optymalnym rozwiązaniem byłaby likwidacja podatku od zysków kapitałowych na giełdzie - mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich.
Foto: parkiet.com

4 i 5 marca odbędzie się konferencja Izby Domów Maklerskich. Oczywiście z racji pandemii będzie ona też zupełnie inna od tych, które dobrze znamy. Nie żal panu, że musieliście zmienić formułę wydarzenia?

Oczywiście, żałujemy, że musieliśmy zmienić formułę konferencji. Wszyscy dobrze wiemy, że rynek kapitałowy opiera się też w dużej mierze na relacjach i możliwość bezpośrednich spotkań, a także rozmów kuluarowych ma nieocenioną wartość. Wpływa to zarówno na efektywność konferencji, jak i na dalsze relacje w codziennym biznesie. Chcę jednak zaznaczyć, że mimo zmiany formuły konferencja cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, co znajduje odzwierciedlenie zarówno w bardzo bogatym programie imprezy, jak i w liczbie zgłoszeń.

Na dotychczasowych konferencjach dużo mówiło się o strategii rozwoju rynku kapitałowego. Ten dokument powstał, ale w zasadzie ciężko jest cokolwiek powiedzieć o jego realizacji. Czy więc właśnie nie jest pisany czarny scenariusz, w którym mamy dokument, ale nie jest on wdrażany w życie?

Na SRRK trzeba spojrzeć nieco inaczej. Jej realizacja przypadła na okres pandemii. Tym samym trudno było o wsparcie dla tego dokumentu wśród decydentów. Liczyło się przede wszystkim wsparcie dla przedsiębiorców i obywateli, którzy ucierpieli przez pandemię, i to jest całkowicie zrozumiałe. Są jeszcze inne aspekty. SRRK to cała masa pomysłów, których wdrożenie też wymaga wypracowania odpowiednich ram prawnych, konsultacji i odpowiedniego przygotowania.

Rozumiem, że jest pan za tym, aby gdy pandemia trochę ustanie, znów wrócić do przyspieszonej realizacji SRRK? A może strategia jest w ogóle niepotrzebna? Ostatni rok pokazał, że nie potrzeba nowych pomysłów, aby na rynku kapitałowym pojawił się kapitał, inwestorzy i poprawiła się kondycja branży maklerskiej. Wystarczyła po prostu większa zmienność.

Prace nad strategią cały czas oczywiście trwają, można natomiast dyskutować nad tempem tych prac. Niezależnie od zmieniającej się sytuacji wciąż uważam, że strategia jest absolutnie potrzebna. Strategia określa cel, do którego zmierzamy. Celem natomiast jest zwiększenie dostępu do kapitału wyższego ryzyka dla innowacyjnych i najbardziej dynamicznie się rozwijających polskich przedsiębiorstw. W Polsce, mimo ostatniego wzrostu obrotów na GPW, mamy do czynienia z niedorozwojem rynku kapitałowego zarówno w stosunku do potrzeb gospodarczych, jak i w porównaniu z krajami rozwiniętymi. Trzeba zwiększyć udział rynku kapitałowego w gospodarce i częściowo uniezależnić przedsiębiorstwa od kredytów bankowych. To głównie rynki kapitałowe finansują innowacje. To przełoży się też na większą stabilność całego rynku finansowego. Rynek kapitałowy jest potrzebny szczególnie dzisiaj, kiedy banki mogą ograniczać działalność kredytową ze względu na rosnącą niespłacalność kredytów w związku z pandemią. Rynki finansowe nie kształtują się natomiast same. Potrzebna jest wola polityczna do konkretnych zmian. Dlatego tak ważna jest strategia. Bez regulacji i polityki promowania inwestycji nie zwiększymy udziału rynku kapitałowego w finansowaniu przedsiębiorstw. W lokalne spółki inwestuje lokalny kapitał i dlatego musimy budować lokalną bazę kapitałową. Narzędziem do tego jest polityka zachęt podatkowych.

Czyli wracamy do tematu podatku Belki?

Jest to fundamentalna sprawa dla budowy krajowego kapitału. Naszym zdaniem strategia powinna być zmodyfikowana. Potrzeba wyraźnych zachęt podatkowych dla konwersji części oszczędności gospodarstw domowych z sektora bankowego na rynek kapitałowy i tym samym zwiększenia podaży kapitału wyższego ryzyka dla wsparcia przedsiębiorstw. Uważamy, że optymalnym rozwiązaniem byłaby więc likwidacja podatku od zysków kapitałowych na giełdzie. Nie ma innej metody, by zmienić strukturę oszczędności gospodarstw domowych. A przecież mówimy o dziesiątkach miliardów złotych. Potencjał jest więc bardzo duży, ale trzeba podjąć odpowiednie działania, aby ten potencjał naprawdę uwolnić. W SRRK za dużo jest pomysłów i różnych priorytetów. Podstawowa sprawa, czyli właśnie zachęty podatkowe do inwestowania, praktycznie w ogóle nie zostały wpisane. Dlatego SRRK potrzebuje pewnych modyfikacji.

Czy likwidacja podatku Belki nie jest jednak utopią, szczególnie w obecnych warunkach, gdy pojawiają się pomysły dodatkowych obciążeń podatkowych? Z drugiej strony podatek Belki też nie przeszkodził w ostatnich miesiącach, jeśli chodzi o napływ nowych osób na rynek. Może więc problem jest gdzieś indziej?

Jednorazowy wyskok wynikający z nadzwyczajnych okoliczności związanych z pandemią, ogromną niepewnością i dużą zmiennością to nie jest przepis na sukces w dłuższym terminie. Mamy rozwijać rynek w oparciu o niepewność? Fundamenty się nie zmieniły. Udział rynku kapitałowego w finansowaniu gospodarki jest niski, co ma swoje konsekwencje gospodarcze. Bariery pozostały. Fundamentami rynku muszą być stopy zwrotu, zaufanie, zachęty podatkowe dla budowy kapitału krajowego, wsparcie dla budowy silnej branży krajowych funduszy inwestycyjnych i krajowej branży biur i domów maklerskich. Do tego potrzebna jest właśnie strategia. Wolałbym jednak, aby była ona mniej obszerna, a koncentrowała się na naprawdę ważnych, kluczowych sprawach.

Wy, maklerzy, po ubiegłym roku nie macie powodów do narzekań. Dla wielu firm był to rekordowy rok. Przestaliście więc narzekać na GPW?

Izba jako jeden z kluczowych uczestników rynku kapitałowego do wielu lat prowadzi dialog publiczny na temat tego rynku. W ramach tej dyskusji z interesariuszami wskazujemy na kluczową rolę domów maklerskich i inwestorów oraz służebną funkcję giełdy jako infrastruktury rynku kapitałowego, na której inwestorzy i maklerzy realizują transakcje, przez co zasilają w kapitał na inwestycje polskie spółki. Od lat zwracamy uwagę na pewne niepodważalne fakty, chociażby ten, że handel w Warszawie jest kilkakrotnie droższy niż na giełdzie w Turcji. To utrudnia walkę o ważny kapitał zagraniczny, który mógłby zawitać do Polski, gdyż wysokie prowizje rynkowe obniżają płynność i tym samym atrakcyjność naszego rynku dla wielu inwestorów. Wartość dodana wytwarzana przez krajowe domy maklerskie na współpracy z inwestorami jest niewłaściwie dzielona. Trzeba natomiast jasno powiedzieć, że to maklerzy i doradcy, którzy obsługują przedsiębiorstwa oraz inwestorów, budują rynek kapitałowy. Żadna strategia się nie uda, jeśli nie będzie tych, którzy zajmują się rynkiem na co dzień, czyli firm inwestycyjnych razem z inwestorami. Trzeba więc budować siłę polskiej branży maklerskiej, a także stawiać na lokalny kapitał poprzez wspomniane wcześniej zachęty podatkowe, które będą wspierać też branżę TFI. Dlatego tak ważne jest, aby ubiegły rok nie przysłonił nam problemów fundamentalnych naszego rynku. Jeśli powtórzyłby się taki rok pod względem biznesowym, to oczywiście jako branża bylibyśmy bardzo zadowoleni. Nie patrzmy jednak na branżę, ale na cały rynek.

Kiedy mowa o brokerach, to wciąż żywa jest dyskusja na temat modelu działalności, czyli tego, czy działalność maklerska ma stanowić odrębną jednostkę organizacyjną, czy działać w strukturach banku. Ubiegły rok też pokazał, że najwięcej klientów pozyskały te firmy, które działają jednak w strukturach banku. Może więc ten model daje więcej szans?

Przede wszystkim uważamy, że nie powinno się nadinterpretować postanowień SRRK, gdzie jest mowa o tzw. jednolitej licencji bankowej i dopuszczeniu banku do handlu na rynku regulowanym na rachunek własny i animowania akcji. Tam nie ma mowy o likwidacji odrębności bankowych domów maklerskich, a do tego mogą doprowadzić niektóre obecnie dyskutowane propozycje. Uważamy, że dla interesu rynku i gospodarki ważne jest utrzymanie odrębności biznesowej biur maklerskich w bankach. Przekłada się to bowiem na większy poziom ochrony klientów i lepsze dopasowanie oferty do ich potrzeb. W domach maklerskich mamy bowiem do czynienia ze specjalizacją, której nie należy rozwadniać. Dodatkowo biura działające w strukturach banków też mają nieco inną hierarchię. Są pierwsze, jeżeli chodzi o cięcie kosztów, i ostatnie, jeśli chodzi o inwestycje. Dlaczego? Bo ich dochody są relatywnie małe w stosunku do całości przychodów banków, a ryzyko ich pozyskania znacznie wyższe. Nie są więc priorytetem. Pełna integracja banków i domów maklerskich byłaby ze szkodą dla całego rynku i dla siły wsparcia gospodarki. Nawet w krajach Europy, gdzie mamy też do czynienia z tzw. jednolitą licencją bankową i gdzie rynek kapitałowy jest najbardziej rozwinięty, jak np. w Wielkiej Brytanii, w praktyce główni gracze wydzielają ryzyko bankowości inwestycyjnej do oddzielnych jednostek organizacyjnych lub prawnych. Oczywiście, gdy działają w strukturach banków, działa cross -selling i przynosi to jakieś korzyści, ale czy to jest dobre w długim terminie dla gospodarki?

Konferencja IDM zbliża się wielkimi krokami. Czego pan od niej oczekuje?

Liczę, że przyjdzie nowa energia, zarówno jeśli chodzi o wdrażanie, jak i wprowadzenie modyfikacji do SRRK. Liczę, że faktycznie dojdzie do modyfikacji tego dokumentu i bardziej zostanie wzięta pod uwagę opinia uczestników rynku.

IDM nie odpuszcza też tematu mistrzostw rynku kapitałowego w slalomie gigancie, które w tym roku odbędą się na Górce Szczęśliwickiej. Szef Izby już testuje trasę?

Na zakończenie tegorocznej konferencji 5 marca po południu zapraszamy do udziału w VIII Mistrzostwach Polski Rynku Kapitałowego w Slalomie Gigancie, które odbędą się w Ośrodku Górka Szczęśliwicka w Warszawie. Dla zwycięzców przygotowaliśmy atrakcyjne nagrody. Wydarzenie odbędzie się z zachowaniem aktualnie obowiązującego reżimu sanitarnego, jednak mamy nadzieję na dobrą zabawę i integrację środowiska. Zachęcam do rywalizacji i obiecuję, że jak co roku koledzy będą musieli dobrze naostrzyć narty, jeśli chcą stanąć na najwyższym stopniu podium.

CV

Waldemar Markiewicz w latach 1995–1999 był prezesem Domu Maklerskiego ProCapital, później związany był z DB Securities, którego został prezesem. Po przejęciu Deutsche Banku Polska przez Santander Bank Polska pełni funkcję dyrektora ds. strategii i rozwoju w Santander BM. Od 2012 r. nieprzerwanie pełni funkcję prezesa Izby Domów Maklerskich.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.