Obligacje

KNF chce zmian w ofertach obligacji

Komisja Nadzoru Finansowego nie chce powtórki z GetBacku i zaproponuje, aby wprowadzić limit 149 inwestorów nie w jednej ofercie prywatnej, ale w całym roku dla jednego emitenta.
Foto: Adobestock

Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych, zajmującej się sprawą niewypłacalnego GetBacku, padło sporo pytań od przedstawicieli obligatariuszy tej firmy dotyczących zwiększenia ochrony inwestorów. Przypomnijmy, że GetBack na podstawie prospektu emisyjnego uplasował obligacje warte łącznie 256 mln zł (pięć ofert publicznych w 2017 r. i jedna w lutym 2018 r., zatwierdzony przez KNF prospekt opiewał na 300 mln zł), ale łącznie stan długu obligacyjnego na koniec marca wynosił ok. 2,6 mld zł i papiery te miało prawie 9,1 tys. inwestorów indywidualnych. Oznacza to, że skoro GetBack dotarł do tak dużej grupy i zwiększył tak mocno dług obligacyjny (przez pół roku o połowę), to musiał niemal nieustannie oferować obligacje w licznych, małych ofertach prywatnych (kierowanych maksymalnie do 149 osób). Skutek był taki, jakby prowadził „pełzającą" ofertę publiczną bez zatwierdzonego prospektu.

Do tej sytuacji odniósł się Marcin Pachucki, zastępca przewodniczącego KNF. - Właściwie każdego dnia były oferowane obligacje GetBacku. Będziemy chcieli zaproponować Ministerstwu Finansów, aby limit 149 osób, do których maksymalnie można kierować oferty prywatne, dotyczył całego roku. Jeśli przepisy unijne pozwolą, będziemy rekomendować to rozwiązanie, więc to mogłoby rozwiązać problem „rozwlekających się" ofert prywatnych – mówił Pachucki.

Teraz oferta prywatna może być każdorazowo kierowana do maksymalnie 149 osób – nie ma limitu określającego okresu, jakiego dotyczy, lub liczby ofert, które w tym czasie mogą być przeprowadzone. To pozwoliło GetBackowi na dotarcie do tysięcy inwestorów, mimo że formalnie pojedyncza oferta kierowana była maksymalnie do 149 osób.

Obligatariusze obawiają się, że niektórzy inwestorzy, których banki namawiały na konwersję lokat na obligacje GetBacku, mogą nawet nie wiedzieć, że kupili takie papiery. - Nie zdradzę tajemnicy, że takie działania w zakresie zwracania się do klientów instytucji finansowych, wobec których mamy podejrzenia, że zostały nieodpowiednio potraktowane przez oferujących. Takie osoby są przez nas odpytywane, wysyłamy im ankiety. W procesie inspekcji identyfikujemy takich klientów, których prawa mogłoby być naruszone, zbieramy dokumentację – mówił Pachucki.

Parę tygodni temu KNF zaproponowała zmiany w prawie, które niebawem wejdą w życie. Od teraz oferować obligacje korporacyjne będą mogły tylko podmioty nadzorowane, mające zezwolenie KNF. Dzięki temu klienci będą lepiej chronieni i drugi GetBack może się nie powtórzyć. Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście:


Wideo komentarz

Powiązane artykuły