Kryptowaluty

Wrześniowa analiza wykresów. Sześć kryptowalut pod lupą

Jak co miesiąc, prezentujemy statystyczno-techniczne podsumowanie wydarzeń na rynku cyfrowych aktywów. Pod lupą: bitcoin, ethereum, XRP, chainlink, tron i CRO.
Foto: Adobestock

W czwartkowe popołudnie kapitalizacja rynku kryptowalut wynosiła 351,6 mld USD. To oznacza, że od połowy sierpnia skurczyła się o 10 proc. To efekt korekty, do której doszło na początku września. Jeśli chodzi o udział w rynku, to wciąż niekwestionowanym liderem jest bitcoin. Ma on 57,1-proc. udział w kapitalizacji, a więc w ciągu czterech ostatnich tygodni skurczył się on tylko o 1 pkt proc. Na drugim miejscu pozostaje ethereum z udziałem 12,2 proc., a na trzecim XRP, mające 3,2 proc. rynku. W ciągu ostatnich 30 dni dwie kryptowaluty z TOP100 pod względem kapitalizacji zyskały po ponad 200 proc. Mowa o CyberVein i Kusama. Są to jednak projekty z odległych miejsc rankingu – odpowiednio z 85. i 47. miejsca. Z pierwszej dziesiątki najlepiej w tym okresie radził sobie binance coin. Jego kurs wzrósł w 30 dni o 15,3 proc. Z TOP100 tylko 22 cyfrowe waluty zyskały, a 71 straciło. Do historycznego maksimum najbliżej ma Celsius. Wystarczy mu zwyżka o 1,6 proc., by znaleźć się na ATH (ang. all-time high). Z TOP10 najbliżej szczytu jest wspomniany już binance coin. Od ATH dzieli go 48 proc. Bitcoin natomiast potrzebuje wzrostu o 85,5 proc., by wyrównać historyczny rekord. Dla ethereum jest to 277 proc., a dla XRP aż 1440 proc.

W opinii obserwatorów rynku kryptowalut marsz w kierunku ATH wspiera polityka monetarna Fedu. Podczas środowej konferencji Jerome Powell potwierdził, że stopy się nie zmienią, dopóki poziom zatrudnienia nie wróci do tego sprzed pandemii, a inflacja nie przekroczy założonego celu. W długim terminie „psucie" pieniądza fiduacjarnego może być czynnikiem sprzyjającym cyfrowym monetom, jednak trzeba pamiętać, że kryptowaluty coraz bardziej zadomawiają się w portfelach inwestorów, co sprawia, że są coraz bardziej skorelowane z tradycyjnymi aktywami. Widać to było w ostatnich tygodniach. Korekta Nasdaq Composite pociągnęła za sobą inne rynki akcji, a także złoto i bitcoina. Jeśli ta dodatnia korelacja się utrzyma, to w najbliższych tygodniach nastroje na rynku kryptowalut mogą w dużej mierze zależeć od sytuacji na Wall Street.

Bitcoin. Próba wyjścia z układu korekty

Foto: GG Parkiet

Początek września przyniósł spadek kursu najpopularniejszej kryptowaluty z 12 000 do 10 000 USD. Ten ostatni poziom skutecznie zadziałał jako wsparcie i w czwartek po południu notowania oscylowały już przy 10 850 USD. Oscylator RSI(14) odbił się od granicy wyprzedania, a na MACD pojawił się sygnał kupna. Analiza techniczna sugeruje więc wychodzenie z korekty. Najbliższy opór wyznacza średnia z 50 sesji (11 275 USD), a wyżej barierą jest szczyt przy 12 500 USD. Wsparciem pozostaje okrągły pułap 10 000 USD.

Ethereum. 36-proc. „schłodzenie" notowań

Foto: GG Parkiet

Na początku miesiąca kurs ethereum dotarł do 488 USD, a więc znalazł się najwyżej od dwóch lat. Czterodniowa korekta sprowadziła go jednak szybko do 311 USD. Wyprzedaż zatrzymała się niemal w punkt na wsparciu wyznaczonym przez lokalne szczyty z lutego, wzmocnionym linią średniej ze 100 sesji. Od dwóch tygodni trwa powolna zwyżka, ale od góry popyt skutecznie hamuje średnia z 50 sesji. Obecnie znajduje się ona przy 390 USD. Byki wspiera zawracający w górę w pobliżu poziomu 0 oscylator MACD.

XRP. Niepokojąca formacja podwójnego szczytu

Foto: GG Parkiet

Trzecia pod względem kapitalizacji kryptowaluta wykazywała relatywną słabość względem bitcoina i ethereum od początku sierpnia. Kurs nie mógł przebić się przez 0,32 USD, tworząc tu podwójny szczyt z linią sygnalną na 0,27 USD. Ten ostatni poziom został we wrześniu przebity, co skutkowało zejściem do 0,23 USD. Spadek zatrzymał się na średniej 100-sesyjnej i kurs porusza się ostatnio powoli w górę tuż nad tą linią. Wspomniana linia sygnalna pokrywa się teraz z 50-sesyjną średnią, stanowiąc najbliższy opór.

Chainlink. Wyraźna przecena i relatywna słabość

Foto: GG Parkiet

W gronie czołowych kryptowalut słabością razi ostatnio chainlink. W ciągu tygodnia kurs spadł o 15 proc., a licząc od sierpniowego szczytu, o blisko 50 proc. W przeciwieństwie do czołowej trójki kurs znów zwrócił się w ostatnich dniach na południe, zbliżając się do średniej 100-sesyjnej (9,55 USD). MACD jest już poniżej 0, ale ciągle spada. RSI(14) zniżkuje natomiast w strefie neutralnej i od granicy wyprzedania jeszcze trochę go dzieli. Jeśli bariera 9,55 USD pęknie, następne wsparcia to 6,5 USD oraz 5 USD.

Tron. Test ważnej średniej kroczącej

Foto: GG Parkiet

Spoza czołowej dziesiątki rozczarowaniem może być tron. Jego cena nie wykazuje bowiem w ostatnich tygodniach chęci zatrzymania korekty. Od szczytu kurs spadł o 47 proc., by w czwartek po południu ustanowić nowe minimum korekty 0,02631 USD. W tej okolicy znajduje się techniczne wsparcie wyznaczone przez lutowy szczyt i wzmocnione średnią z 50 sesji. Jeśli bariera nie wytrzyma, kurs może zejść do 0,021 lub poniżej 0,02 USD, co postawiłoby pod znakiem zapytania kontynuację trendu wzrostowego.

CRO. Szczyt trendu na horyzoncie

Foto: GG Parkiet

Fani gry z trendem mogą zwrócić uwagę na CRO. W odróżnieniu od pozostałych analizowanych tutaj cyfrowych monet kurs CRO nie tylko odbił się od wsparcia w postaci średniej ze 100 sesji, ale zdołał już wrócić na 50-sesyjną średnią. Jednocześnie RSI(14) zakręcił w górę nad granicą wyprzedania, a na MACD pojawił się sygnał kupna. Wyjście z korekty jest więc na zaawansowanym etapie. To zwiększa szanse powrotu na ścieżkę wzrostu. Potwierdzeniem tego scenariusza będzie wyjście nad szczyt przy 0,2 USD.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.