REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Co łączy Teslę i Leman Brothers?

David Einhorn, wybitny inwestor, który jest założycielem i prezesem funduszu hedgingowego Greenlight Capital, posiada ogromną krótką pozycję na akcjach Tesli i porównuje tę spółkę do Lehman Brothers – banku, którego upadek wywołał globalny kryzys finansowy w 2008 r.
Foto: AFP

W liście do udziałowców funduszu Einhorn napisał, że istnieje wiele podobieństw między tym, jak kierownictwo banku Lehman Brothers zachowywało się przed jego upadkiem, a tym, co robi teraz Tesla i jej prezes Elon Musk.

Te dwie spółki łączy przede wszystkim niechęć do inwestorów stosujących krótką sprzedaż. Zarówno kierownictwo banku inwestycyjne, jak i producenta samochodów elektrycznych, wielokrotnie niechętnie wypowiadało się o tej grupie inwestorów, formułowało groźby pod ich adresem.

Kolejnym punktem wspólnym są plany wycofania spółki z obrotu giełdowego. – Lehman zagroził inwestorom stosującym krótką sprzedaż, odmówił pozyskania kapitału (nawet wykupił akcje własne), a kierownictwo publicznie zasugerowało, że wycofa spółkę z rynku publicznego. Kilka miesięcy później udziałowcy, wierzyciele, pracownicy i globalna gospodarka zapłacili dużą cenę, gdy nieostrożne zachowanie kierownictwa doprowadziło do bankructwa – porównuje David Einhorn.

Krótka pozycja Greenlight Capital na akcjach Tesli na razie funduszowi się opłaca. Notowania producenta samochodów elektrycznych spadły o prawie 25 proc. w trzecim kwartale, co przełożyło się na drugą co do wartości najbardziej zyskowną pozycję funduszu.

Tesla nie jest jedyną spółką, która według założyciela funduszu nie ma przed sobą dobrych perspektyw.  Greenlight Capital sprzedał ostatni pakiet akcji Apple'a w III kwartale. Fundusz był akcjonariuszem Apple'a od dawna, pierwsze akcje zostały kupione w 2010 r., kiedy żył jeszcze Steve Jobs. Einhorn twierdzi, że obecnie ??akcje Apple'a nie są tak atrakcyjne jak wtedy, gdy kupił je po raz pierwszy, i jest  zaniepokojony chińskim odwetem przeciwko polityce handlowej USA, co może odbić się niekorzystnie na producencie elektroniki.

Einhorn powiedział również, że jego fundusz sprzedał swoje udziały w Twitterze, osiągając tym samym 80-proc. stopę zwrotu w ciągu ośmiu miesięcy. Prezes funduszu jest zaniepokojony ryzykiem regulacyjnym wpływającym na wszystkie firmy z branży mediów społecznościowych w następstwie przesłuchań w Kongresie dotyczących wpływu Facebooka i Twittera na wybory prezydencie w USA.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA