REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Zagadkowy wzrost WIG20

Poranek maklerów: we wtorek indeks dużych spółek zyskał 1,3 proc. i wrócił nad 2200 pkt. Czy dziś uda się kontynuować ten ruch?
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Wczorajsza sesja w Europie przebiegała w atmosferze wyczekiwania na kolejne głosowania w brytyjskiej Izbie Gmin i z uwagi na brak jakichkolwiek istotnych danych makroekonomicznych czy wydarzeń w godzinach handlu charakteryzowała się minimalną zmiennością. Z wyjątkiem IBEX-u, który stracił 0,2% i pokazał lekką słabość w ostatnich godzinach handlu, indeksy pozostawały w bardzo wąskim przedziale wahań, by ostatecznie zamknąć się symbolicznymi plusami, które w Niemczech czy we Włoszech osiągnęły skalę drugiego miejsca po przecinku. Słabnący funt wspierał FTSE100, które zyskało 0,7%.

Trudno znaleźć jednoznaczny powód, dla którego właśnie ten dzień stał się polem do tak dobrej sesji na GPW i udanego ataku WIG20 na 2200 pkt. Po pierwszej godzinie handlu rozpoczął się silny ruch w górę, wyhamowany wczesnym przedpołudniem, ale główny indeks wzrósł ostatecznie o 1,3%. Utrzymująca się bierność na mWIG40 (+0,05%) i sWIG80 (+0,2%) sugeruje pojawienie się popytu zagranicznego. Liderem był Santander, który odnotował zwyżkę o 4,7%, ale odbicie miało bardzo szeroki charakter. Jedynymi spółkami, które zamknęły się pod kreską były Play i JSW, korygujące się o 6,3% po szaleństwie z poniedziałku.

Rynek amerykański otwierał się na lekkich plusach, ale od rozpoczęcia sesji widać było stopniowe osuwanie się głównych indeksów. S&P500 spadło o 0,4%, a NASDAQ o 0,7% m.in. po około czteroprocentowych przecenach Netflixa i Facebooka. Pierwsza z tych spółek znajduje się już na ujemnych poziomach YTD i wydaje się przechodzić poważniejsze dostosowanie w miarę, jak inwestorzy zdają sobie sprawę, że czasy skokowego wzrostu subskrypcji prawdopodobnie się zakończyły.

Premier Johnson odniósł w Izbie Gmin pyrrusowe zwycięstwo. Członkowie parlamentu zaakceptowali wprawdzie wstępnie jego plan Brexitu, ale jednocześnie odrzucili harmonogram zakładający, że wyjście nastąpi do 31 października. Rząd zapowiedział, że wstrzymuje tym samym dalsze prace do czasu ustosunkowania się UE do wniosku o przesunięcie Brexitu do stycznia. Szanse na to, że przedstawiciele Unii zdecydują się wesprzeć Konserwatystów i zdecydują się na odmowę wydają się ograniczone, co oznacza prawdopodobnie przedterminowe wybory w końcówce listopada. Trudno stwierdzić, czy gambit tego typu opłaci się Labourzystom, zważywszy, że brytyjskie społeczeństwo jest coraz bardziej zmęczone przeciągającą się inercją, a z uwagi na długość okresu przejściowego trudno znaleźć uzasadnienie dla dalszego sztucznego utrzymywania statusu quo. Obecnym scenariuszem bazowym jest to, że po wyborach Konserwatyści ponownie utworzą rząd, a Johnson ponownie zostanie premierem. Jego poparcie stabilnie rośnie, choć należy przyznać, że następuje to głównie kosztem partii Brexit. Zgodnie z sondażem na Konserwatystów zagłosowałoby 36% wyborców, na Partię Pracy 24%, na Liberalnych Demokratów 18%, a na Brexit 11%. Taki układ sił raczej nie pozwoliłby na drugie referendum.

Rynki azjatyckie znajdują się dzisiaj pod presją, szczególnie giełda w Hong Kongu, której mogą szkodzić doniesienia o planach chińskich władz, by zastąpić C.Lam na stanowisku szefa tamtejszej administracji. Kontrakty futures wskazują na wyraźne spadki w Europie i nieco mniejsze w USA, więc WIG20 znajdzie się w środowisku bardzo niekorzystnym dla obrony wczorajszego zamknięcia. Najważniejsze dzisiejsze wyniki poznamy dopiero po sesji (Microsoft), wczorajsze istotniejsze publikacje (Snap, Texas Instruments) były raczej źródłem presji, choć w przypadku Snapa efekt był pośredni – dobre dane o liczbie użytkowników szkodziły Facebookowi.

Adrian Górniak, analityk DM BDM

Wczorajsza sesja była udana dla rodzimych blue chipów. WIG20 zyskał 1,3%, zamykając się finalnie powyżej ważnego poziomu 2200 pkt. Nad kreską dzień zakończyły też MiS-ie. W Europie było dosyć spokojnie, chociaż in minus wyróżniła się giełda w Londynie (FTSE spadł o 0,6%). Notowaniom ww. indeksu z pewnością nie pomaga zamieszanie wokół brexitu. Wczoraj wieczorem Izba Gmin odrzuciła wniosek o przeprowadzenie w ciągu trzech dni prac nad ustawą o porozumieniu ws wycofania się z UE. Premier Johnson stwierdził, że w takiej sytuacji jego rząd musi przyspieszyć przygotowania do wyjścia z UE bez umowy i że czeka na informacje z Brukseli dot. wniosku o przesunięcie brexitu. Za oceanem inwestorzy żyją kolejnymi pojawiającymi się raportami za 3Q'19 i do tej większość spółek z S&P500 przebiło oczekiwania analityków, co można odbierać zdecydowanie pozytywnie. Dzisiejsze kalendarium makro jest praktycznie puste, ciekawiej będzie jutro bowiem czeka nas publikacji wstępnych odczytów PMI oraz decyzja ECB ws. stóp procentowych. Pod koniec tygodnia oczy będą zwrócone ponownie (a może raczej -– jak zwykle w ostatnim czasie) na USA i Chiny, ponieważ ma dojść do kolejnych rozmów (tym razem telefonicznych) między oboma krajami. Prezydent Trump stwierdził ostatnio, że w jego ocenie w listopadzie oba kraje podpiszą wstępną umowę handlową. Poranne nastroje są spadkowe, kontrakty na DAX spadają o 0,5%, a na amerykańskie indeksy po 0,1%, co zwiastuje spadkowe otwarcie również u nas.

Piotr Neidek, analityk techniczny DM mBanku

Wczorajsza sesja okazała się okresem dominacji akcyjnych byków, które wyciągnęły WIG20 nad psychologiczną barierę 2200 punktów. Na wykresie pojawiła się biała świeczka, której podstawa 2177 stanowi kluczowe wsparcie na dzisiaj i do tej wysokości benchmark jest bezpieczny. Do średnioterminowego oporu zabrakło niewiele oczek i przy zachowaniu dotychczasowego impetu pojawia się możliwość zaatakowania wrześniowego maksimum. Biorąc pod uwagę dodatnio położoną linię wsparcia łączącą kluczowe minima z ostatnich miesięcy, można zakładać, że byki zechcą zaatakować kilkutygodniowy sufit i przebić się do oporowej strefy 2240 – 2250 punktów. Wewnątrz tego przedziału przebiega linia łącząca majowe denko z wrześniowym szczytem a także właśnie tam znajduje się niedomknięte okno bessy utworzone na początku sierpnia. Patrząc na GPW można jednak nadal mieć obawy związane z szerokością popytu. Jak na razie rozgrywane są płynne tematy zaś małe i średnie spółki wciąż pozostają poza mocniejszym zainteresowaniem kupujących. mWIG40 oraz sWIG80 wprawdzie przestały spadać, jednakże do zbudowania nowej fali hossy potrzeba coś więcej niż tylko wstrzymanie podaży akcji. Słabość MISiów z GPW można wytłumaczyć wydarzeniami na Deutsche Boerse, gdzie sDAX oraz mDAX nie potwierdziły ostatnich szczytów zrobionych przez DAX. Negatywna dywergencja zachodząca pomiędzy ww. indeksami uderza w byczy Big Picture zaś nagrobek DOJI widoczny na dziennym wykresie DAX ostrzega przed wyhamowaniem aprecjacji i realizacją zysków. Taki scenariusz zapewne negatywnie wpłynąłby na morale byków znad Wisły a tym samym obserwowana od 3 X zwyżka indeksu WIG20 mogłaby okazać się jedynie częścią większej korekty a nie nowym impulsem...

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA