REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Giełda

Warszawa wraca do gry

Sytuacja na naszym rynku została, przynajmniej chwilowo, opanowana. Dzień zaczęliśmy od spadków, które jednak zamieniły się we wzrosty.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Początek dnia w Warszawie był nerwowy. WIG20 na starcie tracił 2 proc. W dużej mierze była to reakcja na zalecenie Komisji Nadzoru Finansowego, aby banki i ubezpieczyciele pozostawili zyski z latu ubiegłych w firmach, co oznacza, że dywidend w tym roku raczej nie będzie. Mocno oczywiście taniały banki, przecena dotknęła również PZU. Emocje szybko jednak udało się opanować.

Nie minęła godzina od rozpoczęcia handlu, a WIG20 odrobił wszystkie poniesione rano straty. Początkowo zatrzymał się blisko poziomu zamknięcia z wczoraj, ale była to tylko chwila zwątpienia byków. Później popyt wyprowadził kolejny cios. Na razie jest on skuteczny, bo o godz. 12.30 indeks największych spółek zyskiwał ponad 1 proc. Poprawiły się także notowania sektora bankowego. WIG- Banki jest już na plusie. Mocno prezentuje się mBank, który drożeje o prawie 3 proc. PKO BP jest 2 proc. na plusie. PZU z kolei zyskuje 3,5 proc. Liderem wzrostów w gronie największych spółek jest jednak Lotos, który zyskuje ponad 4 proc.

Warto zwrócić uwagę, że o ile warszawska giełda w ostatnich dniach słabo prezentowała się na tle innych rynków, tak dzisiaj nasz parkiet jest w czołówce. Inna sprawa, że czwartek generalnie należy do rynków wschodzących. RTS zyskuje dzisiaj około 1,4 proc. BUX jest 1,2 proc. na plusie, podobnie jak turecki BIST100. W defensywie jest niemiecki DAX, który traci 2 proc.

Oczywiście nadal mamy do czynienia z dużą zmiennością, ale i tak jest ona mniejsza niż w najgorętszych giełdowych dniach, więc na razie można więc nawet mówić o względnym spokoju. Początek dnia pokazał jednak, że liczne zwrotu akcji są jak najbardziej możliwe. Czekamy teraz na start notowań na Wall Street.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA