REKLAMA
REKLAMA

Giełda

WIG20 gwałtownie powrócił do zniżek

Większość czwartkowej sesji przebiegała bardzo spokojnie. WIG20 zaczął od zniżki o około 0,2 proc.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek
Foto: GG Parkiet

W kolejnych godzinach indeks dużych spółek poruszał się w bardzo wąskim zakresie punktowym, utrzymując się w okolicach poziomu zamknięcia z poprzedniego dnia. Taka sytuacja utrzymywała się jeszcze na trzy godziny przed zakończeniem handlu. Wszystko wyglądało dość pozytywnie, ponieważ w środę WIG20 urósł o ponad 2 proc. Oznaczało to wybicie górą ze spadkowego kanału, który wyrysował się na wykresie w ostatnich dwóch tygodniach. Zniżki z poprzednich dni potwierdzały jednocześnie formację podwójnego szczytu, która ukształtowała się na najwyższych poziomach ze stycznia i początku lutego. Czwartkowa sesja, mimo wyraźnej słabości kupujących w końcówce i spadku WIG20 o 1,26 proc., nie zanegowała jeszcze wybicia ze wspomnianego kanału spadkowego. Do tego zabrakło kilku punktów, jednak sytuacja strony popytowej i tak nie wygląda dobrze. Bardzo prawdopodobne jest, że środowe wybicie z kanału spadkowego okaże się fałszywe. W piątek WIG20 może spróbować jeszcze testu poziomu 2350 pkt. W gronie największych firm od rana błyszczało Orange Polska. Z rana kurs rósł o 2,7 proc., jednak z czasem optymizm na walorach telekomu nieco zmalał. Najlepiej w gronie blue chips wypadło jednak CCC, choć przed czwartkową sesją firma podała informację o utworzeniu rezerw i odpisów. Orange, CCC oraz Tauron to jedyne duże spółki, których notowania ostatecznie w czwartek urosły. ¶


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA