REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Mierzenie ilości wody w wodzie

Nowy wskaźnik stanowi dla inwestorów idealnie skonstruowany koszyk akcji spółek aktywnie zaangażowanych w zapobie zagrożeniu globa
ganię znacznemu nemu.

Tomasz Wiśniewski, GPW

Foto: materiały prasowe

Upalne dni czerwca z rekordowymi temperaturami pozwoliły nam szybko zapomnieć o obfitych opadach deszczu na południu Polski niespełna miesiąc wcześniej. Woda jak szybko przyszła, tak szybko odeszła, a na pierwszy plan wrócił temat suszy. Okazuje się, że wątek ten ma również dużo wspólnego z rynkiem kapitałowym.

Otóż w ostatnich dniach jedna z firm zajmujących się dostarczaniem wskaźników rynków uruchomiła projekt nowego indeksu, który śledzi kursy firm aktywnie zaangażowanych w międzynarodowy przemysł czystej wody.

Twórcy nowego indeksu argumentują swój projekt wynikami badań UNICEF, zgodnie z którymi jedna osoba na trzy na świecie nie ma dostępu do pitnej wody. ONZ w jednym z raportów wskazuje, że w wyniku wzrostu zapotrzebowania na wodę poprzez zmiany klimatyczne, rosnącą populację ludzi i produkcję rolną, w 2030 r. niedobór wody będzie wynosił w ujęciu globalnym już 40 proc. Coraz częściej podaje się informacje o zużyciu wody przy produkcji. Okazuje się, że uzyskanie jednego kilograma pszenicy to 1000 litrów wody. Natomiast na wyprodukowanie jednego T-shirta z bawełny trzeba zużyć 2500 litrów wody. Swoją drogą ciekawe byłoby podawanie, obok informacji o składzie produktu, również danych o litrach zużytej wody na jego wyprodukowanie! Niewątpliwie to jedno z najważniejszych wyzwań współczesnej ludzkości.

Kwalifikacja spółek do indeksu bazuje na danych udostępnianych przez platformę WaterData. Tylko spółki, które znajdują się w tej bazie i są podmiotami publicznymi, mogą zostać zakwalifikowane do indeksu. Następnie pod uwagę bierze się informacje na temat zakresu świadczonych usług technologicznych, cyfrowych, inżynieryjnych oraz użytkowych. WaterData dostarcza dokładnych i aktualnych informacji o międzynarodowym sektorze wodnym i gromadzi dane biznesowe od firm działających w tej branży. Proces obejmuje m.in. informacje o przychodach firm z wody, ich aktywności oraz specjalistyczną wiedzę przedmiotową, taką jak inżynieria, technologie i chemikalia. Dodatkowo pod uwagę są brane kryteria płynnościowe, a więc poziom obrotu akcjami oraz kapitalizacja spółek.

Zdaniem przedstawiciela firmy obliczającej indeks nowy wskaźnik stanowi dla inwestorów idealnie skonstruowany koszyk akcji spółek aktywnie zaangażowanych w zapobieganie znacznemu zagrożeniu globalnemu. Ich zdaniem produkt ten może zapewnić inwestorom niezawodną i bezpośrednią możliwość wprowadzenia pozytywnych zmian.

Mimo że indeks został uruchomiony pod koniec czerwca, dostępne są informacje o jego wartościach za ostatnich pięć lat, co pozwala śledzić stopy zwrotu tego wskaźnika. Pierwsza wartość indeksu w marcu 2013 r. wynosiła 100 punktów, a do dziś jego poziom wzrósł do 200 punktów. Szczególnie udany okres dla indeksu spółek czystej wody to styczeń 2016 r. – wrzesień 2018 r., kiedy jego stopa zwrotu wyniosła ponad 80 proc. Tylko w tym roku wskaźnik zyskał prawie 23 proc. Portfel indeksu obejmuje 44 spółki, a największe udziały mają przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Obecnie trzy największe spółki to Idexx Laboratories, Tetra Tech, Advanced Drainage Systems, które mają po około 3 proc. wagi w indeksie. Warto dodać, że wskaźnik jest instrumentem bazowym funduszu ETF znajdującego się w obrocie na giełdzie w Londynie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA