ESG

Rady nadzorcze powinny patrzeć na ESG jako element integralny [wideo]

Debata „Parkietu" › Kwestii zrównoważonego rozwoju, wpływu na środowisko i otoczenie oraz ładu korporacyjnego nie można spychać na dalszy plan. Są tak samo ważne jak główne części działalności firm.

Zdaniem uczestników debaty „Parkietu” wdrażanie zasad ESG będzie miało pozytywny wpływ na finanse spółek w dłuższym okresie

Foto: parkiet.com

Tematyka ESG zajmuje coraz większy obszar debaty publicznej w Polsce. Również świadomość przedsiębiorców co do oddziaływania biznesu na środowisko i otoczenie stopniowo rośnie. Częstym problemem jest jednak kwestia treści raportów niefinansowych – przyznali uczestnicy debaty o roli rad nadzorczych, zorganizowanej przez „Parkiet".

Wymagania klientów

Kryteria ESG mówią o tym, jak biznes oddziałuje na środowisko oraz społeczeństwo oraz jak wypada pod względem przyjętego ładu korporacyjnego. Jak zauważył Marcin Obroniecki, prezes Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego, z tematem badań nad ESG mamy do czynienia już od całkiem długiego czasu. – Historia badań nad wpływem firm na środowisko czy klimat sięga już blisko 20 lat. Powstały indeksy, które mierzą np. emisyjność spółek. ESG to proces, który trwa, a z każdym rokiem nabiera rozpędu, przechodzi metamorfozę w kierunku coraz większego ujawniania tzw. danych niefinansowych – zauważył Obroniecki.

Jak przyznali uczestnicy debaty, o ESG mówi się coraz więcej, ale trend ten jest korzystny dla samych spółek. Zdaniem rozmówców raportowanie o wpływie firmy na środowisko przekłada się na na większe zainteresowanie inwestorów i poprawę wyników finansowych w dłuższym okresie. Trzeba też pamiętać o wszystkich elementach ESG, w tym np. ładzie korporacyjnym.

– Musimy zwracać uwagę na odpowiedzialność za przyszłość naszej planety, następne pokolenia, ale też pamiętać o dobrostanie ludzi żyjących dziś. ESG to wielka rzecz mieszkańców naszego globu, wierzymy, że przyniesie korzyści – dodała Agnieszka Gontarek, dyrektor działu emitentów GPW. Rozmówcy przyznali jednak, że zmiany w strategiach firm, które przybliżą je do ESG, wiążą się z kosztami i niedogodnościami. Poza Unią Europejską trend ESG widać wyraźnie tylko w USA. – Inne regiony podejmują ten temat z mniejszą determinacją – zauważyła Gontarek.

Paneliści zwrócili uwagę na szybko rosnące ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla, co wpływa na rosnące koszty działalności także polskich firm. – W grze chodzi o utrzymanie długoterminowej konkurencyjności polskich firm na europejskim czy światowym rynku. Zielona transformacja jest wyzwaniem dla nas, ale również rodzi nowe rynki zbytu – stwierdziła Lucyna Stańczak-Wuczyńska, przewodnicząca rady nadzorczej Banku BNP Paribas. Dodała, że dziś jest dobry czas, na stworzenie długoterminowej strategii przez zarządy.

Tymczasem z badań Deloitte wynika, że 78 proc. konsumentów już teraz w swoich decyzjach zwraca uwagę na kwestie klimatyczne i związane z ochroną konsumentów. – To są nasi potencjalni klienci. Do tego dochodzi kwestia nowych technologii związanych z alternatywnymi źródłami energii, nowych łańcuchów dostaw itd – analizowała Stańczak-Wuczyńska. Jej zdaniem jedną z ról rad nadzorczych powinno być właśnie czuwanie nad strategiami zarządów w zakresie wprowadzania nowych technologii i redukcji negatywnego oddziaływania na środowisko.

Ważna jest jeszcze kwestia kapitału ludzkiego. – Dziś mamy wysoki niedobór specjalistów, a coraz większy procent młodych osób chce pracować w firmie, która ma jasno zdefiniowane cele w zakresie ESG – dodała Stańczak-Wuczyńska.

O ile coraz więcej firm pokazuje dane niefinansowe, o tyle jest problem z istotnością tych informacji. – Część firm w Polsce jest już mocno zaawansowana w zmianach w kontekście ESG, ale część nawet nie ma pojęcia o tym, czym ten trend w zasadzie jest – ocenił Piotr Rybicki. biegły rewident, członek rad nadzorczych, prowadzący portal nadzorkorporacyjny.pl. – Przyszłość ESG zależy od tego, czego będą wymagać klienci firm. Jak długo klient nie wymaga redukcji wpływu firmy na środowisko, odpowiedzialności za otoczenie czy odpowiedniego ładu korporacyjnego, tak długo ta firma nie wyda ani złotówki, by takie nowe rozwiązania czy podejście praktykować – stwierdził Rybicki. Zwracał uwagę, że dziś największy nacisk kładzie się na oddziaływanie firm na środowisko, jednak trzeba pamiętać, że to tylko jeden z trzech elementów układanki. – Wpływ na środowisko jest oczywiście bardzo ważny, ale dla mnie to trzy równoważne obszary. Oczywiście członkowie rad nadzorczych muszą sami ocenić, które obszary są ważne dla poszczególnych biznesów – zauważył.

Niestety, jak przyznali rozmówcy, dziś ogromny nacisk kładzie się na samo raportowanie o ESG, a niekoniecznie rzeczywiste działania, które miałyby zbliżyć firmy do wypełnienia tych kryteriów. Musimy dojść do etapu, w którym liczy się to, co firma robi, a nie to, co deklaruje – podkreślali.

finansowy

Można wymienić trzy „grupy nacisku" na biznes, jeśli chodzi o ESG – klientów, inwestorów oraz rady nadzorcze. Jaką rolę ma ta ostatnia grupa? Zdaniem Ewy Radkowskiej-Świętoń, prezes Stowarzyszenia Niezależnych Członków Rad Nadzorczych, rola rady nadzorczej jest tak samo ważna w przypadku ESG jak w każdej innej kwestii, która leży w kompetencji rad przy działalności spółki. – Oddzielanie ESG od standardowej działalności firmy jest moim zdaniem błędem. Ja patrzę na kwestie związane ze środowiskiem, społeczeństwem czy ładem korporacyjnym jako takie same sprawy, jak np. te związane z zasobami w firmie, z produktem, kontrahentami czy klientami. Dla mnie te elementy są wspólną częścią i tak w tej chwili powinny być rozumiane, jako część biznesu – oceniała Radkowska-Świętoń. Jej zdaniem kwestie ESG dla spółki mogą być tak samo istotne jak inne elementy działalności i w związku z tym warunkować jej przetrwanie w biznesie. Zgodziła się, że na poszczególne elementy ESG trzeba kłaść różny nacisk, w zależności od rodzaju działalności. Według panelistów takie postrzeganie ESG powinno przybierać na sile w debatach, bo już teraz widać, że te kwestie mają realny wpływ na działalność i finanse spółki. – Dziś niektórym trudno przyjąć takie stanowisko, bo rzeczywiście się zdarza, że ESG jest pojmowane jako zagrywka marketingowa – zauważyła Radkowska-Świętoń.

Miłosz Marchlewicz z Forum Odpowiedzialnego Biznesu przyznał, że raportowanie niefinansowe bywa poniekąd modą, a nie realnym działaniem. – Z drugiej strony widzimy, że wzrost zainteresowania ESG jest namacalny i coraz więcej firm bierze te trzy czynniki pod uwagę. Inwestorzy przyznają jednak, że jest problem z istotnością danych – przyznał Marchlewicz. – Przedsiębiorcy wiedzą, że powinni ujawniać coraz więcej danych niefinansowych, ale mają problem z określeniem, które informacje mogą być ważne dla inwestorów – tłumaczył Marchlewicz.

Zdaniem panelistów polskie spółki giełdowe w porównaniu z zachodnimi mają jeszcze sporo do nadrobienia w zakresie raportowania niefinansowego. Z drugiej strony pracę nad tego rodzaju raportami wspierają regulacje unijne. Chodzi o to, by wspierać firmy odpowiednimi regulacjami – apelowano.

Według Łukasza Michorowskiego, partnera w Deloitte, kwestie ESG są wyzwaniem dla podmiotów z każdej branży. – Nieraz wiążą się wręcz z wymyśleniem spółki na nowo w kontekście wyzwań rynkowych, spojrzenia na swoje procesy biznesowe, inwestorów, produkty oraz te, jak elementy ESG wpłyną na biznes – analizował. – To ćwiczenie, które wymaga kreatywności – dodał. Jego zdaniem zmiany w raportowaniu proponowane przez Unię Europejską sprawią, że zarówno inwestorzy, jak i spółki oraz klienci będą musieli w inny sposób patrzeć na biznes. Ponadto w kontekście pozyskiwania kapitału z rynku również bardziej preferowane będą przedsiębiorstwa uwzględniające ESG. – Wdrożenie odpowiednich innowacji na poziomie spółek czy przekształcenie ich przyniesie więc konkretne korzyści i oszczędności dla nich samych – podkreślał Michorowski.

Daria Kulczycka, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, wskazała, że firmy dalekie od ESG ryzykują negatywnymi ocenami pracowników i klientów. Zgodziła się, że mogą je też czekać trudności w otrzymaniu finansowania, a jeśli już, będzie ono bardziej kosztowne. – Jednocześnie kończą się czasy pseudoekologicznego marketingu. Dokładne wymogi w zakresie redukcji emisji szkodliwych substancji sprawią, że firmy zaczną brać ESG na poważnie. Za tym oczywiście idą szanse, ale nie zapominajmy o poważnym ryzyku. Wynika ono z szalonego przyspieszenia przemian wokół tematyki ESG. Nasze przedsiębiorstwa są przyzwyczajone do wyzwań, ale regulacje związane z ESG będą wdrażane wyjątkowo szybko – oceniła Kulczycka.

Część panelistów zwróciła uwagę na nieco odmienne intencje rad nadzorczych oraz zarządów w kontekście rozwoju spółek. Rady nadzorcze stawiają bardziej na rozwój dalekosiężny, tymczasem zdarza się, że dla zarządów bardziej liczy się np. wynik roczny, zwrot na kapitale w krótkim okresie.

Według Obronieckiego tematyka ESG może połączyć intencje zarządu i rad nadzorczych. Potrzeba jednak zrozumienia, że ma ona bardzo dobry wpływ na działalność spółki także pod względem finansowym.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.