Analizy

Polskie akcje wyglądają na tanie

Analiza wskaźnika ceny do zysku pozwala stwierdzić, że największe firmy z GPW są stosunkowo tanie względem ich zagranicznych odpowiedników. Jeszcze niżej wyceniane są u nas małe spółki. Co na ten temat sądzą analitycy?
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Pod względem mnożnika C/Z polskie spółki wypadają stosunkowo tanio na tle zagranicznych benchmarków. Analitycy podkreślają jednak, że warto brać pod uwagę również inne wskaźniki oraz sytuację na poszczególnych rynkach.

Wskazówki ekspertów

Istnieje wiele wskaźników, które mogą być pomocne w analizie potencjału indeksów. Jednym z nich jest C/Z, który oblicza się, dzieląc cenę rynkową jednej akcji przez zysk netto przypadający na jedną akcję.

– Co do zasady wskaźnik C/Z, jak i inne mnożniki wykorzystywane w analizie porównawczej, powinien być istotny dla inwestorów. Nie należy go jednak oceniać w oderwaniu od innych wskaźników fundamentalnych czy sytuacji danego rynku bądź spółki. C/Z pozwala teoretycznie określić, który rynek czy poszczególne spółki są „drogie", a które notowane są z dyskontem. Dla przykładu historyczny C/Z dla WIG20 ma wartość około 12, podczas gdy dla głównego indeksu na Węgrzech wynosi on bliżej 8,4, a dla rosyjskiego MOEX 8. Z drugiej strony dla S&P 500 wynosi on obecnie około 26, wobec 15,8 dla niemieckiego DAX – mówi Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ. Dodaje, że z rynkowego punktu widzenia należy jednak pamiętać, że rynki bazowe znajdują się w fazie zaawansowanej hossy, podczas gdy rynki wschodzące mają problem z wyznaczeniem nowych szczytów. Ponadto przy części wyżej wspomnianych rynków należy brać pod uwagę specyficzne czynniki ryzyka.

– Pojawiają się jednak opinie, że obecne warunki makro mogą premiować napływ kapitału właśnie w kierunku rynków rozwijających się. Lokalnie analiza danych historycznych sugeruje, że zakresy C/Z poniżej 10 oznaczały okazję rynkową w przypadku WIG20, podczas gdy wartości powyżej 22 prowadziły do schłodzenia rynku. Należy też pamiętać, że C/Z składa się z dwóch części, a niski poziom wskaźnika może oznaczać, że rynek spodziewa się spadku zysku, co doprowadzi do niższych odczytów C/Z. „Problem" ten rozwiązuje wskaźnik przyszłego C/Z (forward P/E), powszechnie wykorzystywany na rynku, bazujący na oczekiwaniach co do przyszłych zysków firm – dodaje Ryczko.

Jak przyznaje Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa Noble Securities, inwestowanie w oparciu o mnożniki jest bardziej długoterminowym podejściem, a inwestorzy powinni pamiętać, że wskaźnik ten ma swoje specyficzne cechy. – Wskaźnik C/Z jest użyteczny, przy czym podlega on dużym wahaniom m.in. ze względu na wpływ zabiegów księgowych. Spółki mogą przeprowadzać operacje zwiększające lub zmniejszające zysk i z tego powodu wskaźnik ten jest dość zmienny. Ponadto reaguje on z opóźnieniem, przykładowo: wyniki spółek mogą być słabe, jednak inwestorzy widzą poprawę koniunktury gospodarczej i wtedy ten mnożnik jest wysoki. Z kolei kiedy wyniki się poprawiają, a rynek może obawiać się pogorszenia koniunktury, wskaźnik ten może być relatywnie niski. Dlatego warto brać pod uwagę również inne mnożniki, np. ceny do wartości księgowej – mówi Kozłowski.

GPW na tle świata

Wskaźnik ceny do zysku dla indeksu największych spółek wynosi obecnie 13,7. To znacznie mniej niż dla indeksów z USA, Niemiec, Francji czy nawet Chin, gdzie ostatnio giełda nie radziła sobie najlepiej.

– Patrząc na wskaźnik C/Z, WIG20 pozostaje daleko w tyle za głównymi światowymi indeksami. Dla indeksu 20 największych spółek wynosi 13,7, podczas gdy dla S&P 500 25,81. Można zatem powiedzieć, że polskie spółki są blisko dwukrotnie tańsze niż amerykańskie. Przyjęło się uważać, że gdy wskaźnik znajduje się poniżej 20, akcje są niedowartościowane, a powyżej ich wycena staje się bardziej wyśrubowana. Nie oznacza to jednak, że będzie to argument do sprzedaży. Dla przykładu na Wall Street w 2022 r. wskaźnik C/Z ma się obniżać przez poprawę wyników finansowych w wyniku dalszego wychodzenia z pandemii i łagodzenia niedoboru półprzewodników. Obrazuje on zatem niewielki wycinek ogólnej sytuacji rynkowej i nie powinien być główną przesłanką przy podejmowaniu transakcji – mówi Rafał Sadoch, analityk BM mBanku.

Zdaniem Sobiesława Kozłowskiego wydaje się, że duży wpływ na obecną wartość C/Z dla WIG20 mają odpisy. – Chodzi o odwrócenie negatywnych odpisów w kontekście energetyki, PGNiG czy KGHM. Ponadto moim zdaniem w krótkim terminie dużo optymizmu i pozytywnych wydarzeń jest już w cenach – dodaje ekspert Noble Securities.

Niższy C/Z od WIG20 ma sWIG80, wskaźnik wynosi tu 12,8. – Wydaje się, że na ten moment najbardziej atrakcyjne pod względem wycen są małe spółki – dodaje Kozłowski.



WIG20 Indeks największych polskich spółek wyceniany jest obecnie na podstawie wskaźnika C/Z na około 13,7. To najniższy poziom od marca ubiegłego roku, kiedy notowania spółek tąpnęły w wyniku paniki, jaką wywołała pandemia koronawirusa. Wskaźnik C/Z pozostaje nisko, mimo że od początku roku notowania WIG20 wzrosły o około 20 proc. Wpływ na to mają rosnące zyski spółek. WIG20 wygląda również atrakcyjnie pod względem ceny do przyszłych zysków. DOS

Foto: GG Parkiet

WIG20  Indeks największych polskich spółek wyceniany jest obecnie na podstawie wskaźnika C/Z na około 13,7. To najniższy poziom od marca ubiegłego roku, kiedy notowania spółek tąpnęły w wyniku paniki, jaką wywołała pandemia koronawirusa. Wskaźnik C/Z pozostaje nisko, mimo że od początku roku notowania WIG20 wzrosły o około 20 proc. Wpływ na to mają rosnące zyski spółek. WIG20 wygląda również atrakcyjnie pod względem ceny do przyszłych zysków.  DOS

Foto: GG Parkiet

Biorąc pod uwagę C/Z dla S&P 500, amerykańskie spółki są stosunkowo wysoko wyceniane względem innych światowych benchmarków. Wskaźnik ten i tak znacząco spadł z ostatniego szczytu. Pod koniec marca C/Z dla S&P 500 wynosił ponad 32, a teraz znajduje się w okolicach 25,8. Prognozy wyników dla Wall Street na kolejne kwartały są jednak optymistyczne, dlatego wskaźnik może się obniżać. Wskaźnik ceny do prognozowanych zysków wynosi 22,6.   dos

Foto: GG Parkiet

Relacja ceny do zysku dla niemieckich blue chips wynosiła ponad 76 pod koniec ubiegłego roku. Udane sezony wyników spowodowały jednak, że wskaźnik C/Z z kwartału na kwartał się obniżał, mimo że notowania indeksu pięły się w górę. Przypomnijmy, że w tym tygodniu DAX poprawił historyczny rekord, który obecnie wynosi ponad 16 100 pkt. Wskaźnik ceny do prognozowanych zysków od 2020 r. oscyluje w przedziale około 10–20.   dos

Foto: GG Parkiet

W ostatnich tygodniach największe spółki z francuskiej giełdy wykazują siłę. Na początku listopada CAC 40 pokonał historyczny szczyt, który został ustanowiony w 2000 r. Wskaźnik ceny do zysku dla francuskich akcji znajduje się powyżej 21, czyli więcej niż w przypadku największych indeksów w Europie, jednak nadal poniżej wartości dla S&P 500. C/Z dla CAC 40 był jednak przez kilka miesięcy powyżej 50, na przełomie 2020/2021 r.   dos

Foto: GG Parkiet

Giełda w Wielkiej Brytanii mocno odczuła skutki pandemii, a gospodarka i firmy otrzymały również cios z powodu brexitu. Mimo że od dołka z marca ubiegłego roku główny brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł już o 46 proc., to nadal nie odrobił wszystkich strat, jakie poniósł w czasie wiosennej paniki w 2020 r. Pod koniec ubiegłego roku C/Z dla FTSE 100 znalazł się powyżej 260. Od tego czasu wskaźnik wyraźnie spadł i znajduje się poniżej 18.   dos

Foto: GG Parkiet

Pod względem wskaźnika C/Z chińskie spółki wydają się bardzo atrakcyjnie wyceniane wobec głównych światowych indeksów. Notowania Shanghai Composite w ostatnich miesiącach były pod presją ze względu na represje regulacyjne Pekinu wymierzone w krajowych gigantów technologicznych. Cena do zysku dla chińskich spółek wynosi blisko 15, a wskaźnik ceny do prognozowanych zysków znajduje się poniżej 13. W tym zestawieniu niższy C/Z ma jedynie WIG20.   dos

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.