REKLAMA
REKLAMA

Akademia inwestycyjna

Split payment – rzeczywiste problemy dla spółek

Maciej Dybaś, starszy menedżer w zespole VAT w CRIDO
Foto: materiały prasowe

Jak można podsumować pierwsze miesiące funkcjonowania dobrowolnego MPP w Polsce?

Ze statystyk Ministerstwa Finansów wynika, że już 25 proc. wszystkich podatników VAT zetknęło się z mechanizmem podzielonej płatności. Gwoli sprawiedliwości należy jednak zauważyć, że ponad połowa tej liczby to tzw. podatnicy korzystający pasywnie, czyli mówiąc wprost – podmioty, którym kontrahenci zapłacili należność w module split payment, powodując odłożenie pewnej kwoty na rachunku VAT. Takich podatników, którzy rzeczywiście skorzystali z mechanizmu, jest z kolei 12 proc. Większość z nich wskazuje w badaniach na dość prostą motywację – płacą w split payment dlatego, że ktoś inny zrealizował płatność na ich rzecz w taki sam sposób.

Podobne wnioski płyną z badań prowadzonych w sektorze MŚP oraz naszych codziennych obserwacji. Bardzo istotny odsetek podatników na pytanie o stosowanie split payment odpowiada, iż nie planuje korzystania z mechanizmu, aczkolwiek ta sytuacja może się zmienić w przypadku otrzymywania płatności w taki sposób, co będzie powodować ograniczone możliwości korzystania ze środków zgromadzonych na rachunku VAT.

Jednak nawet jeśli wskazane liczby nie rzucają na kolana i split payment nie stał się jeszcze systemem powszechnym, to warto zauważyć, iż liczba podatników z niego korzystających systematycznie wzrasta, zgodnie z założonym przez Ministerstwo Finansów efektem kuli śnieżnej.

Spoglądając na statystyki stosowania split payment z perspektywy ilości realizowanych w ten sposób transakcji, należy wspomnieć, iż po pierwszych dwóch miesiącach stosowania split payment rozliczono w ten sposób 2,4 mln transakcji, co stanowi 1,5 proc. wszystkich transakcji zrealizowanych przez podatników VAT (Ministerstwo Finansów zakładało w tym zakresie cel na poziomie 2 proc.). Wartość tych transakcji sięgnęła jednak 40 mld PLN, co stanowiło 5 proc. ogólnej wartości transakcji między podatnikami i przewyższyło oczekiwania Ministerstwa Finansów (plan zakładał 3 proc.).

Podsumowując, należy podkreślić, iż wszystkie przedstawione wartości rosną, a split payment będzie się z pewnością systematycznie upowszechniał.

Czy wprowadzenie obowiązkowego systemu split payment może doprowadzić do problemów z płynnością u części firm?

Z pewnością tak, nawet jeśli dotychczasowe podsumowania przedstawicieli Ministerstwa Finansów przynoszą optymistyczne wnioski, zgodnie z którymi nie stwierdzono w istotnej skali negatywnego wpływu split payment na płynność finansową. Moim zdaniem wynika to z tego, że znaczna część przedsiębiorców jeszcze nie uczestniczy w systemie bądź uczestniczy symbolicznie, realizując w mechanizmie podzielonej płatności jedynie pojedyncze transakcje. Wygląda na to, że nie występują przede wszystkim zatory w uwalnianiu środków z rachunku VAT, o które bali się wszyscy uczestnicy systemu. Średni okres uwolnienia środków to zdaniem Ministerstwa Finansów 35 dni z 60, które ma do dyspozycji naczelnik urzędu skarbowego. Nie jest to może wynik fantastyczny, ale też lepszy niż pojawiający się we wcześniejszych obawach przedsiębiorców. Istotny jest również znikomy (póki co) odsetek decyzji odmownych wydawanych przez organy podatkowe.

Wprowadzenie obligatoryjności tego mechanizmu w niektórych branżach, do czego dąży polski rząd (czekamy w tym zakresie na zgodę instytucji unijnych, a polska administracja wierzy, iż uzyska ją w grudniu lub styczniu), może niestety zmienić ten stosunkowo pozytywny obraz.

Świadczy o tym chociażby doświadczenie rumuńskich podatników. Dla niektórych z nich (mających kłopoty z regulowaniem bieżących zobowiązań podatkowych) split payment został wprowadzony jako mechanizm obligatoryjny. Doprowadził jednak do problemów płynnościowych i znacznych utrudnień w prowadzeniu działalności w przypadku uczciwych podatników. Problemy nasiliły się na tyle, że na początku listopada Komisja Europejska nakazała nawet Rumunii rezygnację ze split payment w formie, w jakiej obowiązuje on obecnie. Gwoli sprawiedliwości należy dodać, iż w rumuńskiej wersji mechanizmu podatnicy mają znacznie mniejsze możliwości dysponowania środkami z rachunku VAT niż w polskiej, ponieważ są one blokowane na rachunku tamtejszego fiskusa. Dlatego Ministerstwo Finansów wierzy, że wniosek o dopuszczenie obligatoryjności polskiego systemu nie podzieli losu split payment w wersji rumuńskiej.

Jaką analizę ryzyk z tym związanych powinna przeprowadzić spółka giełdowa?

Do ewentualnych negatywnych skutków split payment można się przygotować, tak aby ograniczyć problemy płynnościowe i konieczność występowania o zewnętrzne, dodatkowe finansowanie.

W ramach takiego przygotowania należy przeprowadzić analizę bieżących rozliczeń VAT (poziomów podatku naliczonego i należnego występujących w bieżącej działalności spółki), weryfikację stanu gotówki na koniec analizowanych miesięcy, uwzględnienie średnich ważonych okresów rotacji zobowiązań i należności spółki oraz (być może najważniejszy punkt) dokonanie przeglądu dostawców i klientów korzystających lub mogących w najbliższej przyszłości korzystać ze split payment.

Szczególnie aktywnie do powyższych przygotowań powinni podejść przedsiębiorcy działający w branżach, które niedługo może objąć obligatoryjny mechanizm podzielonej płatności, tj. wszystkich tych, gdzie obecnie stosowany jest krajowy mechanizm odwrotnego obciążenia VAT (w szczególności handel elektroniką, obrót złomem, sektor budowlany).

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA