Akademia inwestycyjna

Zła historia w BIK, egzekucja komornicza, upadłość konsumencka. Gdy zadłużenie wymyka się spod kontroli

Nieterminowa spłata jednej raty kredytu czy nieopłacony na czas rachunek za telefon to jeszcze nie problem. Gorzej, gdy zaczynają narastać zaległości. Co grozi osobom, które zadłużają się ponad miarę? I jak wybrnąć z kłopotów finansowych?

W rejestrze BIK odnotowywane są wszystkie kredyty i pożyczki, a nawet próby ich zaciągnięcia. znajdują się tam też informacje o terminowych lub opóźnionych spłatach. te pierwsze poprawiają ocenę naszej zdolności kredytowej.

Foto: Archiwum

Banki, operatorzy komórkowi czy inne firmy – zanim udzielą pożyczki albo zawrą umowę na dostarczanie usług – sprawdzają wiarygodność finansową klienta w jednym z rejestrów dłużników, np. w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) lub Biurze Informacji Gospodarczej (BIG).

W rejestrze BIK odnotowywane są wszystkie zobowiązania zaciągane w bankach i innych instytucjach kredytowych oraz informacje o terminowych i opóźnionych spłatach rat. Uwzględnione są tam m.in.: bankowe kredyty gotówkowe i mieszkaniowe, pożyczki ratalne, debety na rachunkach, limity na kartach kredytowych, pożyczki udzielane przez firmy pożyczkowe. Do rejestru trafiają również poręczyciele. Co więcej, odnotowywane są tam też zapytania banków kierowane do BIK w sprawie klientów dopiero ubiegających się o kredyt.

Jeśli z bazy BIK wynika, że klient zawsze terminowo obsługiwał zadłużenie, bank może mu przyznać dodatkowe punkty w swojej ocenie zdolności kredytowej.

BIG z kolei gromadzi dane o opóźnionych zobowiązaniach i długach. Zgłaszają je tam m.in.: banki, firmy ubezpieczeniowe, operatorzy komórkowi, dostawcy internetu, telewizji kablowej, gazu, prądu, wspólnoty mieszkaniowe czy firmy windykacyjne. Do rejestru BIG trafiają osoby prywatne, które zalegają minimum 60 dni z zapłatą co najmniej 200 zł, oraz przedsiębiorcy, których dług wynosi co najmniej 500 zł i jest przeterminowany 60 dni.

Negatywne informacje w BIK i BIG pogarszają ocenę klienta. Bank może np. odmówić finansowania albo może zaproponować mało korzystne warunki cenowe.

Warto negocjować

Zgodnie z rekomendacją KNF suma zobowiązań w stosunku do bieżącego dochodu netto nie powinna być wyższa niż 50 proc. w przypadku osób osiągających dochody poniżej średniej krajowej i 65 proc. w przypadku osób otrzymujących wyższe wynagrodzenie. Zbyt wysokie raty w stosunku do dochodów sprawiają, że tracimy kontrolę nad finansami. Niektórzy zaczynają zaciągać kolejne pożyczki na spłatę starych zobowiązań i wpadają w pułapkę – ich sytuacja jeszcze się pogarsza.

Pamiętajmy, że zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest poinformowanie o problemach ze spłatą i podjęcie negocjacji z kredytodawcą.

Jak tłumaczy Joanna Turkiewicz, dyrektor Biura Telewindykacji i Obsługi Klienta w Credit Agricole, bank zapoznaje się z sytuacją klienta, sprawdza, czy trudności są chwilowe, czy długotrwałe, jak duże zaległości ma klient, z ilu produktów korzysta. Po dokładnej analizie proponowane jest rozwiązanie możliwe do zaakceptowania zarówno przez klienta, jak i bank. Może to być np. kredyt konsolidacyjny, indywidualny harmonogram spłaty albo program restrukturyzacji zobowiązań. Możliwe jest np. zmniejszenie miesięcznej raty, odroczenie terminu spłaty, zawieszenie spłaty, wydłużenie okresu kredytowania, zmiana terminu płatności.

Foto: GG Parkiet

Ważne, żeby klient nie ukrywał przed bankiem swoich kłopotów i nie unikał kontaktu. Im szybciej zmierzy się z problemem, tym rozwiązanie będzie mniej bolesne.

Czyszczenie rejestru długów

Raz na pół roku można bezpłatnie sprawdzić, czy nasze dane znajdują się w BIG. Jeśli chodzi o rejestry BIK, raz na 60 dni można za darmo zweryfikować swój profil kredytowy w systemie online. Wymagana jest przy tym rejestracja i założenie konta.

Gdy uregulujemy zaległe zobowiązania finansowe, wierzyciel ma obowiązek powiadomić o tym BIG w ciągu 14 dni, a ten wykreśli nas wtedy z tzw. czarnej listy. Z kolei w BIK pozytywne informacje dotyczące spłaconego już kredytu są dalej widoczne dla banków pod warunkiem, że klient wyraził zgodę na ich przetwarzanie. Dane na temat kredytu spłacanego z opóźnieniem, które przekroczyło 60 dni – i dodatkowo upłynęło 30 kolejnych dni od momentu poinformowania przez bank, SKOK lub firmę pożyczkową o zamiarze przetwarzania tych informacji – mogą być przetwarzane bez zgody klienta przez pięć lat.

Dane z BIK są usuwane, gdy klient wycofa zgodę na przetwarzanie danych po wygaśnięciu zobowiązania kredytowego, gdy upłynie termin, na jaki zgoda została udzielona, gdy upłynie pięcioletni termin przetwarzania danych bez zgody klienta po wygaśnięciu zobowiązania oraz gdy dane są błędne bądź omyłkowo wprowadzone do systemu BIK.

– Aby wyjść na prostą przed zaciągnięciem kolejnego zobowiązania, należy spłacić dotychczasowe długi. Terminowe spłaty poprawiają naszą ocenę w BIK – przekonuje Leszek Jurkiewicz, dyrektor Pionu Strategii Windykacyjnych BEST SA.

Do rejestru warto zaglądać nawet wtedy, kiedy nie mamy żadnych kredytów. Może się bowiem zdarzyć, że ktoś wykradł i wykorzystał nasze dane osobowe do zaciągnięcia pożyczki.

Blokada środków na rachunku

Długotrwałe uchylanie się od zapłaty mandatu, podatków, rat kredytowych czy np. zobowiązań alimentacyjnych może doprowadzić do blokady konta bankowego. Bank blokuje środki na wniosek urzędu skarbowego, ZUS, komornika, Izby Celnej, prokuratora czy sądu. Nie musi powiadamiać o tym klienta. Ten obowiązek leży po stronie instytucji zlecającej taką operację. Instytucja ta powinna wysłać decyzję do dłużnika tradycyjną pocztą.

Uwolnienie środków na koncie klienta może nastąpić dopiero po całkowitej realizacji zajęcia egzekucyjnego lub wtedy, gdy do banku wpłynie dokument (od uprawnionego organu) zwalniający rachunek spod egzekucji.

Komornik nie zabierze wszystkiego

W przypadku osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę bank na wniosek komornika może zająć pieniądze wyłącznie do określonej wysokości. Tzw. kwota wolna od zajęcia w tym roku wynosi 1530 zł netto. Oznacza to, że najniższa pensja krajowa jest wolna od zajęć komorniczych. Wyjątek stanowią komornicze zajęcia alimentacyjne. Tu, niezależnie od wysokości dochodu, komornik ma prawo zająć do 60 proc. wynagrodzenia dłużnika, a nawet całość, jeśli wynagrodzenie jest wypłacane na podstawie umowy zlecenia lub o dzieło.

W całości z egzekucji komorniczych zwolnione są wszystkie świadczenia o charakterze socjalnym typu: 500+, rodzinne, alimenty na dzieci. W przypadku ich zajęcia należy udać się do oddziału MOPS i uzyskać zaświadczenie, że wskazane konto służy wyłącznie do odbioru świadczeń, a bank odblokuje do nich dostęp.

Upadłość konsumencka

Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej podaje, że w drugim kwartale 2018 r. rekordowo dużo osób wystąpiło o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. W tym czasie o umorzenie długów wnioskowało aż 1688 dłużników.

O upadłość konsumencką starać się mogą osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, które złożą wniosek do sądu wraz z odpowiednim uzasadnieniem. Sąd może ogłosić upadłość i od tego momentu długi przestają rosnąć. Jest to więc dobry sposób na zatrzymanie spirali zadłużenia.

Obecnie trwają prace nad zmianą przepisów i uproszczeniem procedur. O ogłoszenie bankructwa będzie mógł starać się każdy, kto wykaże, że w stosunku do niego należy kierować się względami humanitarnymi lub słuszności. W praktyce oznacza to, że uzasadnieniem wniosku złożonego do sądu może być choroba, nieszczęśliwy splot wydarzeń czy życiowe niepowodzenia. Zobowiązania niespłacane z takich powodów zostają włączone w plan spłaty rozpisany na okres trzech lat. Część długów jest umarzana.

Jeżeli dłużnik doprowadził do problemów finansowych, żyjąc ponad stan i zachowując się lekkomyślnie, czas spłaty zobowiązań będzie o cztery–siedem lat dłuższy. W tym czasie można porozumieć się ze swoimi wierzycielami bez konieczności wchodzenia na drogę sądową. Żaden z kredytów nie będzie jednak umorzony.

Osoby, które nie mają majątku ani dochodów, po weryfikacji przez nadzorcę sądowego będą mogły pominąć fazę likwidacyjną oraz plan spłaty i ogłosić upadłość już w momencie otwarcia procedury upadłościowej. Sąd umorzy im wszystkie zobowiązania.

Zawsze znajdzie się jakieś rozwiązanie

Pochopne decyzje o zaciąganiu kredytów, brak stabilnych dochodów, wydatki niedostosowane do zarobków, choroba, utrata pracy – to kilka przykładów sytuacji, w których możemy stracić kontrolę nad swoimi finansami. Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy wtedy zrobić, jest skontaktowanie się z wierzycielem i poszukanie sposobu na uregulowanie zobowiązań. Może to być np. wydłużenie okresu spłaty i obniżenie rat, zawarcie ugody i umorzenie części długu. Długi nie znikają nawet po naszej śmierci. Przechodzą na spadkobierców (art. 992 Kodeksu cywilnego) i to na nich spoczywa obowiązek ich spłaty, jeśli zgodzili się na przyjęcie spadku.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły