REKLAMA
REKLAMA

25 lat Parkietu

25 lat „Parkietu”: 44 spółki i ćwierć wieku historii

Co działo się na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, gdy na rynku pojawiał się „Parkiet"? Postanowiliśmy to przypomnieć. Okazuje się, że na początku 1994 r. notowane były tylko 22 spółki, ale w ciągu roku ich liczba dzięki debiutom się podwoiła. Sprawdźmy, co się dziś z tymi firmami dzieje – ile z nich nadal jest na GPW, a które zostały przejęte lub upadły.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Na początku 1994 r. sesje odbywały się tylko trzy razy w tygodniu, od połowy roku cztery, a pod koniec roku pięć razy w tygodniu. W sumie odbyło się 188 sesji, o 36 sesji więcej niż w 1993 r. Wzrost liczby giełdowych dni zmniejszył obroty na sesję, ale poprawił równowagę rynkową i ograniczył wahania kursów akcji.

Na giełdzie brakowało koordynacji, duże trudności sprawiała prawidłowa wycena akcji. Błędom sprzyjała długa procedura przygotowania emisji. Warunki gry rynkowej psuło uprzywilejowanie niektórych emisji akcji lub cen dla różnych grup inwestorów. Jednak zdecydowana postawa instytucji odpowiedzialnych za organizację i regulacje rynku papierów wartościowych położyła kres tego rodzaju praktykom.

Pod koniec 1993 r. na GPW było notowanych 21 spółek na rynku podstawowym i 1 na rynku równoległym. W 1994 r. liczba spółek wzrosła do 44, z czego 36 było na rynku podstawowym, a osiem na równoległym. Wzrost liczby spółek na ryku równoległym umożliwił wprowadzenie od początku 1995 r. indeksu rynku równoległego WIRR. Warto wspomnieć, że na 44 spółki notowane na giełdzie na koniec 1994 r. 34 zbierały kapitał na rynku pierwotnym – łącznie pozyskały około 600 mln USD.

Z 44 spółek, które notowane były na GPW w 1994 r., nadal na giełdzie jest 19. Przy czym tylko 12 z nich funkcjonuje pod nazwą z 1994 r., a siedem nazwę zmieniło lub w wyniku fuzji i przejęć, jakie następowały w kolejnych latach, stało się częścią innej firmy. Dotyczy to głównie banków. Z firm debiutujących w 1994 r. nadal na GPW znajdziemy 12.

Pierwszy debiutant z 1994 r. z giełdy zniknął już w 1997 r. – był to Polifarb Wrocław, który połączył się z Polifarbem Cieszyn. Z rynku w wyniku przejęcia zniknęły DomPlast, Amerbank oraz Kredyt Bank. Nie istnieją także Espebepe Szczecińskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego.

Pierwsza ustawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi i funduszach powierniczych przewidywała wykluczenie z rynku jedynie wskutek niedopełnienia obowiązków informacyjnych – czyli pierwotne wykluczanie mogło mieć wyłącznie charakter sankcyjny. Na tej podstawie w 1999 r. została wykluczona z obrotu nieistniejąca już spółka Universal. W 1997 r. zgodnie z ustawą o publicznym obrocie papierami wartościowymi emitenci nabyli prawo do występowania do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd z wnioskiem o wykluczenie akcji z obrotu publicznego, co skutkowało wykluczeniem także z obrotu giełdowego. Pierwsza spółką, która skorzystała z takiej możliwości, był Wedel, który opuścił GPW w 1998 r.

Rok 1994 rozpoczął się w trakcje ostatnie fazy hossy. W tym okresie składano ponad 100 tysięcy zleceń, a rekordowe obroty osiągnęły 400 mln zł na sesję. Łączne obroty wyniosły 23 mld zł, blisko trzykrotnie więcej niż w 1993 r. Połowa obrotów przypadła na I kwartał roku. Spadek cen i wzrost zysków spółek doprowadziły do znacznego obniżenia wskaźnika C/Z z 33 na początku roku do 9 pod koniec roku. Wskaźnik C/WK obniżył się z 5 do 2. Jednak tendencje na GPW nie odbiegały zbytnio od sytuacji na innych giełdach środkowoeuropejskich.

Znaczny wzrost zysków spółek z GPW nie wystarczył, by utrzymać wyśrubowane podczas hossy kursy akcji na warszawskiej giełdzie. WIG w 1994 r. spadł o ponad 40 proc.

W 1994 r. giełda przyciągała nowych inwestorów, potroiła się liczba rachunków inwestycyjnych, sięgając ponad 831 tys. Liczba biur maklerskich – członków GPW – wzrosła z 24 do 29. Znacznie poprawiła się jakość obsługi inwestorów w zakresie przyjmowania i rozliczania transakcji. Słabą stroną obsługi rynku były usługi doradcze oraz zarządzanie portfelem klienta.

W październiku podjęto decyzję o wprowadzeniu podatku od sprzedaży akcji na giełdzie od początku 1995 r. Ogłoszenie na początku grudnia stawki podatku transakcyjnego w wysokości 0,2 proc. wartości obrotu tylko pogłębiło negatywne nastroje inwestorów.

Spółki notowane na giełdzie 25 lat temu – w przeszłości i teraz tabele w formie pdf

Część 1

Część 2


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA