Japońscy politycy przepychają się, by obniżyć podatki w gospodarce o największym zadłużeniu w rozwiniętym świecie.
Premier Sanae Takaichi ogłosiła w poniedziałek przedterminowe wybory i opiera swoją kampanię na programie stymulacyjnym, mającym na celu przywrócenie inflacji i wzrostu gospodarczego po dekadach stagnacji. Rozpoczęła jednak kampanię – powtarzając słowa oponentów – od obietnicy zawieszenia podatku od żywności na dwa lata, a rynki obligacji z niechęcią przyglądały się kaprysom zwycięzcy wyborów, który miałby pokryć szacowany spadek rocznych przychodów o 5 bilionów jenów (32 mld USD). Dealerzy twierdzili, że nie było nabywców, więc rentowności 20-, 30- i 40-letnich obligacji gwałtownie wzrosły do rekordowych poziomów, co przypominało załamanie się brytyjskich obligacji skarbowych w 2022 roku i stanowiło ostrzeżenie dla zaufania rynku do bilansu Japonii.
Japońskie partie w wyścigu o zapewnienie większych wydatków
– Rynki przyswajają ideę, że wszystkie partie w Japonii ścigają się, aby zobaczyć, która z nich może obiecać większe wydatki – powiedział Ales Koutny, szef działu stóp procentowych w londyńskim Vanguard. – Jak widzieliśmy w Wielkiej Brytanii, rynki w pewnym momencie mają po prostu dość i zaczynają żądać znacznie wyższych kosztów finansowania.
A koszty te rosną w związku z konsekwencjami dla gospodarki, która przyzwyczaiła się do taniego pieniądza.
Rentowności dziesięcioletnich obligacji wzrosły o 18,5 punktu bazowego w ciągu dwóch dni, co stanowi największy wzrost od czasu, gdy Japonia poluzowała limit rentowności obligacji referencyjnych w 2022 roku.
Rentowności dwudziestoletnich obligacji wzrosły o oszałamiające 28 punktów bazowych w ciągu dwóch dni, osiągając rekordowy poziom powyżej 3,4 proc., a rentowności 30- i 40-letnich wzrosły o 40 punktów bazowych, przekraczając odpowiednio 3,8 proc. i 4 proc.
– Wyborczy hazard Takaichiego oraz rozmowy o obniżkach podatków od żywności i ekspansji fiskalnej bardzo szybko zmieniły narrację – powiedział Tareck Horchani, szef działu prime brokerage w Maybank Securities w Singapurze.
Zwrócił uwagę, że rentowność 30-letnich obligacji japońskich jest obecnie o 35 pb wyższa niż rentowność obligacji niemieckich. – Rynek nie traktuje już superdługich obligacji skarbowych jako aktywów zakotwiczonych, są one przeceniane bliżej globalnych krzywych ryzyka fiskalnego – powiedział.
– To nie jest tylko techniczna wyprzedaż, to przecenianie długiego końca w stylu reżimowym, napędzane polityką, pozycjonowaniem i strukturalną próżnią nabywczą.
Rosną obawy, że wydatki w Japonii mogą wymknąć się spod kontroli
Ruchy na rynku obligacji gwałtownie wzrosły po tym, jak popyt spadł na aukcji 20-letnich obligacji we wtorek rano. Szedł on w parze ze spadkiem na giełdzie i wielomiesięczną presją na walutę, podsycaną obawami fiskalnymi.
Inwestorzy od lat wycofują się z takich tenorów, ponieważ stopy procentowe zaczęły rosnąć i nikt nie jest pewien, jak bardzo muszą wzrosnąć.
Jednocześnie inflacja od prawie czterech lat utrzymuje się powyżej celu Banku Japonii, a program Takaichiego zakładający większe wydatki budzi obawy, że inflacja wymknie się spod kontroli i osłabia walutę.
– Kto jest naturalnym nabywcą wszystkich tych wyemitowanych JGB? – pyta Ian Samson, zarządzający portfelem aktywów w Fidelity International. – Zarządzający portfelem inwestycyjnym, taki jak ja, uważa, że inflacja wciąż znacznie przekracza cel, Bank Japonii działa bardzo, bardzo powoli, brakuje wiarygodnego fundamentu monetarnego lub fiskalnego i wyraźnie nie jest gotowy do interwencji – podsumowuje.
Rząd Japonii uważnie obserwuje długoterminowe wahania stóp
pomijając dyskomfort inwestorów związany z planami wydatków, konsekwencje kryzysu na rynkach finansowych mogą być ograniczone. Najdłuższe zadłużenie jest w dużej mierze w posiadaniu ubezpieczycieli, którzy utrzymują je w zamian za zobowiązania długoterminowe i zazwyczaj utrzymują do momentu zapadalności. Ale japońscy ubezpieczyciele sprzedali w grudniu obligacje o terminie zapadalności powyżej 10 lat za 5,2 mld USD, co stanowi największą miesięczną sprzedaż od rozpoczęcia gromadzenia danych w 2004 roku. To piąta z rzędu miesięczna sprzedaż, najdłuższa seria w historii. W tym okresie ubezpieczyciele sprzedali obligacje długoterminowe za 8,7 mld USD netto.
Tymczasem we wtorek popyt na 20-letnie obligacje rządowe Japonii spadł znacznie poniżej swojej 12-miesięcznej średniej. Wskaźnik bid-to-cover spadł do 3,19, z 4,1 na ostatniej aukcji i poniżej 12-miesięcznej średniej wynoszącej 3,34.
Główny sekretarz gabinetu Japonii powiedział we wtorek, że rząd uważnie obserwuje długoterminowe wahania stóp procentowych.
Wahania na rynku 10-letnich obligacji również są niepokojące. Wzrost rentowności o 31 pb w tym miesiącu, jeśli utrzyma się, byłby najszybszym miesięcznym wzrostem od ponad dwóch dekad i wskazuje na bolesną korektę trwale wyższych kosztów finansowania zewnętrznego.
Jen traci na wartości od czasu objęcia przez Takaichiego władzy w japońskiej partii rządzącej, a we wtorek globalne rynki obligacji również były wstrząśnięte wyprzedażą europejskich i amerykańskich obligacji skarbowych.
A ponieważ do końca kampanii pozostały trzy tygodnie, analitycy uważają, że trudno będzie znaleźć sposób na złagodzenie nastrojów na rynkach i jest mało prawdopodobne, aby politycy zdecydowali się na działania mające na celu uspokojenie rynków.