W wyniku tragicznego wypadku narciarskiego zginął 61-letni Wojciech Hann. Z wykształcenia fizyk, w latach 80. związany z wrocławską opozycją oraz Klubem Inteligencji Katolickiej (KIK). W wolnej Polsce z powodzeniem realizował się jako bankowiec, był m.in. prezesem Banku Ochrony Środowiska, członkiem zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. Ostatnio związany był z KPMG, gdzie odpowiedzialny był za fuzje i przejęcia. Wcześniej pracował w Ipopema Securities czy CA IB / Unicredit Markets & Investment Banking oraz Deloitte.
Wojciech Hann w latach 80. był działaczem antykomunistycznej opozycji we Wrocławiu, później doradzał przy fuzjach i przejęciach
Jeszcze jako licealista związał się z wrocławskim KIK, w latach osiemdziesiątych był zaangażowany w podziemne wydawnictwa, akcje samokształceniowe, pomoc rodzinom internowanym, kolportaż ulotek. Wielokrotnie zatrzymywany, przesłuchiwany i poddawany rewizjom przez SB. Ukończył fizykę teoretyczną na Uniwersytecie Wrocławskim
W działalności bankowej, jak podaje KPMG, „doradzał przy ponad 100 transakcjach, przede wszystkim w energetyce, energetyce odnawialnej, finansowaniu zielonej transformacji, ale także w sektorze bankowym, maszynowym, budowlanym, spożywczym, IT, petrochemicznym oraz wielu innych, dla klientów w Polsce, jak i w Europie, Azji, USA”.
Działał społecznie, był m.in. członkiem rady Instytutu Millennio, a także Rady Uczelni Uniwersytetu Wrocławskiego
Przyjaciele wspominają Wojciecha Hanna
– Ponad czterdzieści lat przyjaźni, pierwsze wspomnienie to połowy lat 80. Wojtek przynoszący dla wszystkich bułki na śniadanie po porannej mszy o 7 u Dominikanów – wspomina Bożena Szaynok, historyczka specjalizująca się w relacjach polsko-żydowskich. – Przyjaciel, który nigdy nie odmówił pomocy, który zmuszał, żeby zawsze zrobić coś więcej: zobaczyć, porozmawiać, porozmawiać, dyskutować, spotkać się.. Uważaliśmy, że Wojtek jest niezniszczalny, że nas wszystkich przeżyje i po naszej śmierci pomoże jeszcze pozałatwiać nasze sprawy. Dziś pocieszają nas dobre i piękne wspomnienia ze spotkań z pięknym i dobrym człowiekiem – dodaje Szaynok.