Często bywa tak, że firmy które z indeksu mWIG40 awansują do WIG20, tracą swój blask i przegrywają rywalizację o zainteresowanie inwestorów z największymi spółkami. Windykacyjny Kruk, który w gronie blue chips znalazł się w listopadzie ubiegłego roku, pokazuje jednak, że nie musi być to regułą. W kwietniu ustanowiony został historyczny szczyt notowań na poziomie 395,2 zł. Później co prawda przyszła zadyszka, ale w ubiegłym tygodniu akcje znów otarły się o rekord. Jak podkreślają analitycy, nie ma w tym przypadku. Za Krukiem przemawiają mocne argumenty, które pozwalają z optymizmem patrzeć też w przyszłość.