Wykresy zaczynają wyglądać bardzo podobnie - hiperboliczne wzrosty. Powody? Do odwiecznego tematu braku kontroli nad finansami publicznymi przez wiele rządów, doszły bardziej przyziemne i krótkoterminowe wątki, które zdają się być teraz akceleratorem - to podwyższona inflacja za sprawą tego, co dzieje się na surowcach energetycznych, oraz "jastrzębie" reakcje banków centralnych na ten fakt przy jednocześnie utrzymującej się względnej siły globalnej gospodarki (pośrednio dzięki rewolucji AI). Co dalej? Sprawa nie jest prosta, choć wiele może zależeć od tego, co podczas kończącego się jutro posiedzenia FED powie Kevin Warsh, a także czy w kontekście zaplanowanego na 24 września spotkania prezydentów USA i Chin dojdzie do jakichś ustaleń mogących rozładować napięcie na Bliskim Wschodzie. W każdym z tych przypadków mamy dziesiątki możliwych kombinacji, które de facto mogą być wyborem mniejszego zła - szef FED będzie musiał położyć na szali kwestię swojej wiarygodności, a Donald Trump zgodzić się na wzmocnienie roli Chin w regionie Bliskiego Wschodu, co jest efektem jego błędnej decyzji dotyczącej wojny z Iranem.
Na razie mamy znacznie bardziej stromą, niż jeszcze kilka tygodni temu krzywą oczekiwań rynkowych wobec FED - rynek daje ponad 90 proc. szans na podwyżkę teraz i wyraźnie wycenia kolejne ruchy w grudniu, oraz marcu i czerwcu 2027 r. Z kolei na froncie USA-Iran to Teheran rozdaje karty, eskalując drugi front za sprawą działań jemeńskich Huti wobec Arabii Saudyjskiej. Kluczowy, alternatywny rurociąg East-West Pipeline pozostaje zamknięty po ostatnich uszkodzeniach, a źródła z Saudi Aramco donoszą, że naprawa może potrwać nawet kilka tygodni.
Nastroje na globalnych rynkach nie są najlepsze - nadal widoczny jest risk-off, chociaż nie idą za tym jakieś nadmierne emocje. Rynek trochę się wycisza przed jutrzejszymi ruchami FED. Dolar dalej zyskuje na szerokim rynku, mamy korektę na kruszcach, czy kryptowalutach. W przestrzeni FX najsłabiej pośród majors wypada jen, co tylko pokazuje, że rynki próbują teraz "dopasowywać" się do możliwych sygnałów z FED w środę.
W kalendarzu makro mamy dzisiaj jeszcze dane dotyczące indeksu nastrojów analityków ZEW z Niemiec (godz. 11:00), oraz regionalne dane NY FED Mfg z USA (godz. 14:30). Za nami są już mieszane dane z Chin za sierpień (dobrze wypadła tylko dynamika produkcji przemysłowej, a pozostałe dane, jak sprzedaż detaliczna, czy inwestycje w aglomeracjach rozczarowały), z rynku pracy w Wielkiej Brytanii (zaskoczył wzrost liczby zasiłków od bezrobotnych do blisko 28 tys.), oraz finalne dane o inflacji konsumenckiej z Francji i Hiszpanii.
EURUSD - kiedy 1,15?
Na parze EURUSD obserwujemy dzisiaj rano próbę wyhamowania przeceny z ostatnich dni, ale konfiguracja pozostaje spadkowa. Najbliższy opór to okolice 1,1565-70, z kolei wsparcie mamy wokół 1,15. Niewykluczone, że przed jutrzejszymi komunikatami z FED, żaden z tych poziomów nie zostanie istotnie naruszony. "Jastrzębia" presja jaka jest teraz na szefie FED może jednak sprawić, że do złamania rejonu 1,15 dojdzie jeszcze w końcu tego tygodnia.
Wykres dzienny EURUSD
To co dzieje się na EURUSD, ale i też USDJPY (powrót do 155) zaczyna mocno ustawiać indeks dolara. Tygodniowy wykres CFD na futures tego instrumentu pokazuje ładne odbicie od funkcjonującej od stycznia linii trendu wzrostowego.
Wykres tygodniowy FUSD
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ