Reklama

Sytuacja na rynkach 3 lutego - dolar wraca do spadków, kruszce w górę

Sytuacja zdaje się "normalizować". Wczorajsze lepsze dane PMI/ISM tylko przez chwilę wsparły dolara - rynki pozostają jednak przy swoich założeniach, co do cięcia stóp przez FED w czerwcu i będą bardziej zwracać uwagę na to, co do powiedzenia będzie miał Kevin Warsh podczas zeznań w Kongresie, jakie będą miały miejsce w najbliższych tygodniach.

Publikacja: 03.02.2026 10:47

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Foto: materiały prasowe

Wtorkowy ranek przynosi powrót do spadków dolara, widać też mocniejsze odreagowanie na kruszcach, poprawia się też klimat na kryptowalutach. W dużej mierze wpływ na to ma wczorajszy wyraźnie pozytywny bilans na Wall Street - na futures na S&P500 znaleźliśmy się znów blisko styczniowych maksimów. Co ciekawe, inwestorzy nie przejmują się zbytnio tym, że od kilku dni trwa tzw. częściowy goverment shutdown i według doniesień nie jest pewne, czy w tym tygodniu BLS opublikuje dane makro, w tym kluczowe, miesięczne wyliczenia z rynku pracy w najbliższy piątek. Zwraca się jednak uwagę, że stosowne ustawy zostały już przyjęte przez Senat w weekend, a teraz pozostały tylko głosowania w Izbie Reprezentantów, gdzie republikanie mają przewagę. O ile nie dojdzie do jakiegoś buntu, to dzisiaj wieczorem temat powinien być zamknięty.

Dzisiaj nad ranem pewnym zaskoczeniem są informacje z RBA, który jednak dowiózł podwyżkę stóp o 25 punktów baz. do 3,85 proc. (rynki dawały takiemu scenariuszowi 75 proc. prawdopodobieństwa). Prezeska Bullock wypadła dość "jastrzębio", a podniesienie prognozy dla stóp procentowych do 3,9 proc. do czerwca i do 4,2 proc. do grudnia, pokazuje, że dalsze podwyżki są możliwe. Argumentem ma być podwyższona inflacja i solidny wzrost gospodarczy. Dolar australijski zareagował na te informacje ruchem o ponad 1 proc. w górę i dzisiaj jest najsilniejszą walutą w zestawieniach. Dobrze radzi sobie też dolar nowozelandzki. 

Dolar traci dzisiaj na szerokim rynku, ale najmniej zyskuje jen - USDJPY kręci się w zasadzie wokół wczorajszego zamknięcia. Inwestorzy zdają się wyczekiwać na wynik wyborów przedterminowych, które odbędą się w ten weekend. Wciąż utrzymują się obawy, co do nazbyt silnego mandatu politycznego premierki Takaichi, która w miniony weekend dała do zrozumienia, że słabszy jen był w zasadzie dobry dla gospodarki w ostatnich miesiącach.

W kalendarzu makro nie poznamy dzisiaj danych JOLTS z USA (przez częściowy shutdown nie pracuje BLS), zatem uwaga skupi się na wieczornych danych z rynku pracy w Nowej Zelandii (godz. 22:45). 

EURUSD broni się przy 1,18

Mocne dane z USA wczoraj po południu nie zdołały trwale naruszyć poziomu 1,18 (minimum wypadło przy 1,1775), a dzisiaj powróciliśmy ponad ten poziom. Dolar cofa się na szerokim rynku, co może być kontynuowane w kolejnych dniach. Ostatnie, nieco lepsze dane PMI ze strefy euro mogą być ograniczonym wsparciem. Analiza techniczna podpowiada, że powrót w okolice szczytu z września ub.r. przy 1,1917 jest możliwy. Jego wybicie dałoby perspektywę powrotu do 1,20.

Reklama
Reklama
Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Waluty
Na rynkach finansowych też zima
Waluty
Sytuacja na rynkach 2 lutego - widoczna duża zmienność
Waluty
Rynek złotego 2 lutego - spokojnie, bez emocji...
Waluty
Dolar na deskach. Złoty znów imponuje siłą
Waluty
Złoty zrobił sobie przerwę. Inwestorzy czekają na Fed
Waluty
Złoty ma problem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama