W środę rano EURPLN jest handlowany nieco powyżej 4,22, czyli na poziomach, które pojawiły się jeszcze w miniony piątek, czyli zanim Donald Trump zapowiedział dodatkowe 10 proc. cła na wybrane, europejskie kraje za to, że zdecydowały się wysłać kilkunastu żołnierzy na Grenlandię. Wczoraj prezydent USA potwierdził taką wolę – wyższe stawki miałyby wejść od 1 lutego i obowiązywać do momentu, kiedy USA dostałyby zgodę od Danii na przejęcie Grenlandii. W odpowiedzi UE zamroziła ratyfikację umowy handlowej z USA, która została wypracowana w ostatnie wakacje. To podbija ryzyka dalszej eskalacji wojny handlowej, chociaż część obserwatorów liczy na efekt TACO (Trump sobie odpuści) po zaplanowanym na dzisiaj wystąpieniu prezydenta USA na Forum Ekonomicznym w Davos o godz. 14:30. Niemniej z wczorajszych słów prezydenta USA, czy też dzisiejszych komentarzy Sekretarza Bessenta dla mediów tak nie wynika.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN