Prawie połowa firm w naszym kraju nadal nie korzysta z podstawowych narzędzi cyfrowych, jak np. chmura obliczeniowa czy oprogramowanie CAM, które pozwala na automatyzację procesów produkcyjnych przez przetwarzanie cyfrowych projektów w specjalne kody (tzw. NC) dla maszyn produkcyjnych. Co więcej, z najnowszego raportu DPS Group wynika, że nawet tak podstawowy system jak ERP (służy do zarządzania przedsiębiorstwem) wciąż nie jest standardem. W 2025 r. posiada go ledwie 30 proc. firm.
Nie ma AI bez ERP
Sztuczna inteligencja i robotyzacja to nośne hasła, ale ewidentnie polskich przedsiębiorców kuszą utarte szlaki. Problem w tym, że technologiczne status quo blokuje rozwój. A ten w oparciu o innowacyjność to klucz do utrzymania konkurencyjności. Eksperci przestrzegają, że bez automatyzacji i cyfryzacji zintegrowanych procesów biznesowych i inżynierskich, przemysł wyhamuje. I choć widać progres, bo w ciągu roku odsetek podmiotów używających systemów ERP wzrósł o 7 punktów procentowych, a tych posiadających oprogramowanie CAE (wykorzystywane do symulacji, analizy i optymalizacji projektów) skoczył o 10 punktów procentowych (ma go co piąta firma), trudno o optymizm. Fakt, że 41 proc. firm jeszcze nie korzysta z chmury, a 11 proc. nie planuje nawet jej wdrożenia (to liczby niemal identyczne jak w 2024 r.), jest znamienny.
– Dzisiejsza rzeczywistość gospodarcza, naznaczona lekkim spowolnieniem produkcji przemysłowej w Polsce i Europie, sprawia, że narzędzia inżynierskie nie są już postrzegane jako najważniejsza potrzeba inwestycyjna – mówi Paweł Dziadosz, prezes DPS Software.
Czytaj więcej
Palo Alto Networks prognozuje, że w 2026 r. już 15 mld nowych i istniejących urządzeń przemysłowych na świecie będzie połączonych w sieci 5G, a wyk...
Eksperci jednak uspokajają i wskazują, że nie jest to efektem zacofania czy braku świadomości polskich przedsiębiorstw. Biznes nie sięga łapczywie po chmurę z innego powodu. Głównymi przyczynami są obawy związane z bezpieczeństwem danych (tak twierdzi 56 proc. respondentów) i niezawodnością usług (46 proc.). W DPS Group podkreślają, iż to pokazuje, że chmura nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem odpowiadającym na konkretne potrzeby operacyjne. Jednocześnie sztuczna inteligencja przestaje być odległą wizją, a zaczyna być narzędziem realnie zmieniającym sposób działania firm. Respondenci badania dostrzegają jej potencjał przede wszystkim w automatyzacji pracy (26 proc.), obliczeniach i optymalizacji procesów (18 proc.) oraz w projektowaniu i modelowaniu (15 proc.). Co istotne, odsetek sceptyków wobec wykorzystania AI zmalał z 10 proc. w 2024 r. do zaledwie 3 proc.
Problem w tym, że nie ma mowy o płynięciu na fali AI bez wcześniejszej implementacji podstawowych technologii. Jak tłumaczy Dziadosz, system ERP, zdigitalizowane procesy i sprawnie zbierane informacje stanowią fundament pod przyszłe wdrożenia sztucznej inteligencji.
– Bez karmienia algorytmów wewnętrznymi danymi nie możemy mówić o efektywnym wykorzystaniu AI w podejmowaniu lepszych i szybszych decyzji – tłumaczy prezes DPS Software.
Czytaj więcej
Trwają prace nad założeniami do polskiej polityki kwantowej. Dokument jest na etapie wewnętrznych konsultacji, a jego publikację planujemy w sierpn...
Widać optymizm mimo spowolnienia
Mimo globalnego spowolnienia, polski przemysł zachowuje umiarkowany optymizm. Aż 89 proc. firm ocenia swoją kondycję jako zbliżoną lub lepszą od konkurencji, choć w porównaniu z przeszło 93 proc. w 2024 r. widać lekki spadek entuzjazmu. Wedle badań DPS plany firm w tym roku koncentrują się na zwiększeniu produkcji i liczby nowych projektów (po 42 proc.), choć obie wartości spadły w porównaniu z rokiem poprzednim. Inwestycje w maszyny (43 proc.) i infrastrukturę (42 proc.) pozostają priorytetem, a coraz większą rolę odgrywa właśnie automatyzacja (42 proc. badanych rozważa wdrożenie robotów lub cobotów przemysłowych).
Te dane to dobry sygnał. Choć przed firmami nad Wisłą wciąż daleka droga.
– W polskim przemyśle dostrzegamy dużą różnorodność podejść – są firmy rodzinne, które dopiero zaczynają swoją przygodę z automatyzacją, jak i globalni gracze, którzy testują zaawansowane rozwiązania AI w swoich centrach kompetencyjnych. Wyzwania są jednak często podobne: brak interoperacyjności systemów, ograniczona dostępność danych produkcyjnych w czasie rzeczywistym i niedobór kompetencji cyfrowych na poziomie operacyjnym – komentuje Anna Sińczuk, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego w KPMG w Polsce.
Jej zdaniem rosnące oczekiwania związane z dekarbonizacją, zwiększającymi się kosztami energii i niepewnością łańcuchów dostaw sprawiają, że inwestycje w AI mogą być szansą na wzrost. Ale nie tylko.
– Są też koniecznym warunkiem przetrwania i konkurencyjności na rynku – zaznacza Sińczuk.
Badania KPMG pokazują, że AI w przemyśle produkcyjnym przynosi przede wszystkim korzyści operacyjne. Respondenci najczęściej wskazywali na szybsze podejmowanie decyzji opartych na danych (42 proc.), lepszą zgodność regulacyjną i redukcję ryzyk (37 proc.) oraz wzrost efektywności i obniżenie kosztów (36 proc.). Znacznie rzadziej ankietowani wskazywali na rozwój nowych produktów czy zdobycie przewagi konkurencyjnej (po 23 proc.), co – według ekspertów – sugeruje, że w produkcji przemysłowej AI jest dziś wykorzystywana głównie jako narzędzie usprawniające procesy, a nie jako katalizator innowacji. Oznacza to, iż obecnie wiele firm nadal stoi przed szansą przekształcenia sztucznej inteligencji z rozwiązania operacyjnego w element przewagi strategicznej.
– W Polsce obserwujemy duże zainteresowanie AI wśród producentów działających w sektorze motoryzacyjnym, FMCG czy przemyśle ciężkim. Jednak często towarzyszy temu podejście punktowe, ograniczone do pojedynczych wdrożeń, np. predykcyjnego utrzymania ruchu. Przed nami jeszcze sporo pracy w obszarze budowania zaufania do algorytmów, przełamywania silosów organizacyjnych oraz inwestycji w nowoczesne platformy danych – dodaje Leszek Ortyński, lider ds. AI i Data Science w KPMG w Polsce.
Czas na cyfrowych pracowników
Co ciekawe, zaawansowanej digitalizacji firm domagają się sami pracownicy. Aż 39 proc. z nich deklaruje gotowość do odejścia z firmy, jeśli ta nie nadąża za cyfrową transformacją i nie zaoferuje nowoczesnych narzędzi. 27 proc. pracodawców przyznaje przy tym, że brak inwestycji w technologie stanowi istotną przyczynę rotacji kadry.
– Jeszcze kilka lat temu rozmowy z kandydatami koncentrowały się na wynagrodzeniu i warunkach fizycznych pracy. Dziś bardzo często pojawia się pytanie o poziom automatyzacji, wykorzystywane systemy i technologie, a także możliwości...