Liczba polskich użytkowników ChatGPT osiągnęła prawie 3 mln – wynika z najnowszych danych PSMM, Gemius i Polskich Badań Internetu (PBI). Dla porównania w styczniu był ich niecały milion. Popularność bota od OpenAI nie dziwi – to niezwykle efektywne narzędzie odpowiada na pytania zadane przez użytkowników, udziela informacji, których znalezienie samodzielnie w sieci byłoby czasochłonne, pomaga w rozwiązywaniu problemów (np. tworzy treści, generuje pomysły, a nawet programuje). Zalety można mnożyć, więc i biznes z lubością zaczął sięgać po chatbota. Tym bardziej że – jak wskazuje Anna Miotk, dyrektor w PBI – na korzyść konwersacyjnej sztucznej inteligencji (AI) zadziałał olbrzymi szum medialny. – Przełożyło się to na zainteresowanie produktem OpenAI – podkreśla.
Ron Friedmann, analityk w firmie Gartner, przestrzega jednak, że jeśli przedsiębiorstwa stracą kontrolę nad tym, jak w ich organizacjach pracownicy stosują ChatGPT, narażą się na potencjalne problemy. – Chodzi o konsekwencje prawne, wizerunkowe i finansowe – zaznacza.
A lista ryzyk jest długa. Według Gartnera niebezpieczeństwem są tzw. halucynacje bota. Ten potrafi bowiem w wiarygodny sposób przekazywać sfabrykowane informacje. Nieprawidłowe dane mogą mieć więc wpływ na to, w jakim celu firma ich używa. – Przedsiębiorstwa powinny przygotować wytyczne dla pracowników względem korzystania z ChatGPT. Ważne jest, aby robili przegląd wszelkich „danych wyjściowych” generowanych przez bota – zwraca uwagę Friedmann.
Ponadto wykorzystanie AI może rodzić ryzyko w kontekście prywatności i poufności danych. Wpisywane w pytaniach w okienku chatbota wrażliwe informacje firmowe mogą wypłynąć bowiem poza organizację. Na świecie coraz więcej przedsiębiorstw wprowadza zakazy korzystania z ChatGPT w pracy, by ograniczyć potencjalny wyciek. Piotr Kawecki, prezes ITBoom, przekonuje, że pracowników należy szkolić i uświadamiać, jakiego rodzaju zagrożenia czekają na nich w sieci. – W tym zakresie korzystanie z ChatGPT stanowi takie samo ryzyko w kontekście bezpieczeństwa danych jak korzystanie z innych narzędzi – tłumaczy.
Piotr Kluczwajd, ekspert Business Centre Club, wskazuje na duże zainteresowanie świata przestępczego takimi platformami, by nielegalnie pozyskiwać dane przekazywane przez nieświadomych użytkowników. W Check Point, izraelskiej firmie zajmującej się cyberochroną, przyznają, że rośnie rynek skradzionych kont premium ChatGPT, co może mieć poważne konsekwencje dla prywatności korporacyjnej. Ale zagrożeń ze strony botów jest więcej. Gartner wylicza m.in. ryzyko związane z własnością intelektualną i prawami autorskimi (ChatGPT, szkolony na dużej ilości danych, „konsumuje” też materiały chronione, w efekcie wyniki mogą naruszać prawo). A na tym nie koniec, bo wdrożenie chatbota, choć usprawni działanie biznesu, może oznaczać dla firmy utratę klientów. 2/3 Polaków deklaruje, że podczas kontaktu z działem obsługi klienta zetknęło się z asystentem AI, ale takiej formie obsługi częściej towarzyszą negatywne (43 proc.) niż pozytywne (17 proc.) emocje. Niemal 3/4 badanych deklaruje, że wolałoby zaczekać w kolejce na obsługę przez człowieka – wynika z raportu Armatis Customer Experience Index.