Czterej operatorzy sieci komórkowych: Polkomtel (Plus), Centertel (Orange), Polska Telefonia Cyfrowa (T-Mobile) oraz P4 (Play) potwierdziły „Parkietowi", że złożyły oferty już w ciągu dnia. Czas na to minął wczoraj o godzinie 15.
W tym samym czasie dowiedzieliśmy się też, że w przetargu nie wystartowała żadna z firm z grupy NFI Midas.
Kilkadziesiąt minut po terminie składania ofert, Urząd Komunikacji Elektronicznej – organizator przetargu – opublikował pełną listę oferentów. Oprócz komórkowych telekomów pojawiły się na niej jeszcze dwa inne podmioty.
Pierwszy to – i tu nie ma niespodzianki – Emitel, czyli do 2011 r. spółka zależna Telekomunikacji Polskiej, a dziś firma funduszy private equity z Montagu na czele. Drugi zaś – i tu niektórzy operatorzy wyrażali zaskoczenie – to Sferia. To niewielki operator do niedawna kojarzony z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, dziś właścicielem Polkomtelu i Midasa.
O ile kierujący Emitelem, zajmującym się transmisją sygnału radiotelewizyjnego otwarcie wielokrotnie przyznawali, że chcieliby prowadzić działalność telekomunikacyjną, o tyle, to, czy na udział w przetargu zdecyduje się Sferia, było dużo mniej oczywiste. Jacek Felczykowski – ówczesny prezes Sferii – tylko raz powiedział nam, że nie jest to wykluczone.
Otwarte pozostaje przy tym pytanie, skąd Sferia weźmie pieniądze na opłacenie ewentualnie wygranych rezerwacji.
Według danych zamieszczonych w Monitorze Polskim B, w 2011 r. odnotowała ona 50,2 mln zł przychodów, 32 mln zł straty operacyjnej i prawie 36 mln zł straty netto. Czy Sferię stać na skuteczną batalię o rezerwacje LTE, czy też startuje, bo wie, że wesprze ją inny podmiot lub też postarała się o finansowanie bankowe – na razie nie wiadomo.
Do zamknięcia tego wydania „Parkietu" na pytanie o to, jak dziś wygląda struktura właścicielska tej firmy, nie uzyskaliśmy wczoraj odpowiedzi zarządu. Będzie ona zapewne istotna dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który opiniuje oferty w przetargu z punktu widzenia interesu konsumentów i koncentracji rynku.
Zarząd Sferii nie odpowiedział nam też na pytanie o model, w jakim Sferia chce prowadzić biznes dzięki częstotliwościom, o które się stara. Kieruje nią od niedawna Anna Miller, która zastąpiła Felczykowskiego, dziś menedżera w Polkomtelu.
W przetargu na częstotliwości LTE chodzi o spore pieniądze. Magdalena Gaj, prezes UKE, szacowała, że przetarg może przynieść wpływy do budżetu rzędu od 350 mln zł do nawet 600 mln zł.