LiveChat Software opublikował wyniki za I kwartał roku finansowego 2019/2020.
„Spółka miała 19,5 mln zł EBITDA wobec 20,8 mln zł oczekiwanych przez rynek. Wynik netto sięgnął 14,7 mln zł vs oczekiwanych 15,8 mln zł (-7,2 proc.)" – czytamy w porannym biuletynie DM BDM.
Widać duży, ponad 18-proc. wzrost przychodów do 30,2 mln zł. Spółka podkreśla, że mimo dużego wzrostu zatrudnienia zwiększyła skonsolidowany zysk netto o 3,4 proc., a wynik EBITDA o 5,9 proc. Zysk operacyjny wzrósł do 18,2 mln zł z 17,6 mln zł.
Grupa utrzymuje wysokie marże operacyjne.
- W ciągu roku nasza ekipa urosła o blisko połowę. Wzrost zatrudnienia to najlepsza inwestycja, dzięki której możemy ulepszać LiveChat, pracować nad kolejnymi rozwiązaniami, a także marketingiem. Pomimo wzrostu kosztów notujemy marże, jakimi bardzo niewiele spółek może się pochwalić – mówi, cytowany w komunikacie prezes Mariusz Ciepły.
W okresie kwiecień - czerwiec (to I kwartał roku obrotowego spółki) marża brutto na sprzedaży wyniosła 84,3 proc., rentowność EBITDA 64,5 proc., a marża operacyjna 60,3 proc. Z kolei rentowność netto sięga 49 proc.
Model biznesowy LiveChata pozwala mu generować solidną gotówkę. Na koniec czerwca spółka dysponował środkami finansowymi w wysokości 43,7 mln zł. Większość z niech trafiła już do akcjonariuszy w postaci dywidendy.
LiveChat jest autorem komunikatora dla biznesu. Informuje, że obecnie pracuje nad zakończeniem migracji swoich klientów na nowy back-end (wewnętrznie określany jako LiveChat 3) i dostarczeniem im nowych funkcjonalności oraz integracji. Równocześnie zespół prowadzi wiele działań mających na celu zwiększenie średniego miesięcznego przychodu na abonenta, czyli tzw. ARPU.
W czwartek rano notowania spółki na GPW spadają. Wynoszą 37 zł, co oznacza spadek o niespełna 5 proc.