Reklama

O tym, czy gazu w sezonie grzewczym nie zabraknie, zdecyduje pogoda

Ostatnie tygodnie obfitowały w wydarzenia wzmacniające polski rynek. Chodzi zwłaszcza o uruchomienie Baltic Pipe, nowe kontrakty na dostawy i rezerwacje mocy przesyłowych. Czy to zapewni nam bezpieczeństwo gazowe, pokażą już najbliższe miesiące.
Baltic Pipe, gazociąg łączący Polskę z Danią i norweskimi złożami, o planowanych mocach 10 mld m sze

Baltic Pipe, gazociąg łączący Polskę z Danią i norweskimi złożami, o planowanych mocach 10 mld m sześc. rocznie, to kluczowe połączenie, które ma zapewnić naszemu krajowi bezpieczeństwo gazowe w kolejnych latach. Fot. ohn Randeris HANSEN/Ritzau Scanpix/AFP/Denmark OUT

Foto: JOHN RANDERIS HANSEN

1 października rozpoczął się w Polsce nowy rok gazowy. Już od dłuższego czasu wiadomo, że będzie on dla wszystkich zdecydowanie bardziej wymagający, niż miało to miejsce w poprzednich latach, zwłaszcza w tej jego części, na którą przypadnie sezon grzywaczy (miesiące zimowe). Pierwszą kluczową sprawą jest to, czy wówczas wystarczy błękitnego paliwa wszystkim, którzy będą zgłaszali na niego zapotrzebowanie, a drugą – ile za niego przyjdzie płacić. W obu przypadkach wydaje się, że w miarę bezpieczne będą gospodarstwa domowe i odbiorcy wrażliwi, tacy jak m.in. domy dziecka, szpitale, szkoły, przedszkola i żłobki. Dla nich nikt nie zdecyduje się ograniczyć dostaw, ani istotnie podnieść taryf.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama