Ponad 3 proc. drożały wczoraj akcje Bogdanki, osiągając po południu cenę 112,4 zł. Zwyżka kursu producenta węgla kamiennego to efekt publikacji dobrych danych za II kwartał, które zaskoczyły nie tylko inwestorów, ale i analityków.

Niższe koszty, większe wydobycie

Najbardziej zwiększył się zysk operacyjny, który w ujęciu rocznym urósł o blisko 6 proc. i osiągnął w II kwartale prawie 101 mln zł. Wynik netto prawie się nie zmienił i sięgnął 72,1 mln zł. Znacznie poprawiły się przychody, które rok do roku wzrosły o 4,41 proc., do 448,1 mln zł.

– Poprawa wyników była możliwa dzięki zwiększeniu sprzedaży węgla (o 8,4 proc. r./r.) przy niższej jego cenie – mówi Zbigniew Stopa, prezes Bogdanki i podaje, że średnia cena węgla energetycznego w I półroczu 2013 r. wyniosła 273,4 zł za tonę i była niższa o 9,72 proc. od ceny w 2012 r.

Stopa zakłada, że do końca roku ceny węgla odnotują jeszcze spadek – jednocyfrowy liczony w procentach. Nieznaczne zniżki cen mogą być kontynuowane w 2014 r., ale później może nastąpić już ich stabilizacja. Gdyby rzeczywiście tak było, spółka poprawiłaby swoją sprzedaż i wydobycie także w drugiej połowie roku. Prezes Bogdanki liczy, że zysk netto w II połowie roku będzie co najmniej tak dobry, jak w pierwszej części 2013 r.

Choć w ujęciu kwartalnym dane finansowe przedstawiają się korzystnie, porównując całe półrocze wyniki przedstawiają się już nieco gorzej. Przychody spółki zmalały bowiem w ujęciu rocznym o 3,1 proc. (z 906,5 mln zł do 878,9 mln zł), a zysk netto spadł aż o 17 proc. (wyniósł 142 mln zł wobec 171,1 mln zł rok wcześniej). W całym pierwszym półroczu wydobycie brutto wyniosło 5,87 mln ton i w ujęciu rocznym było wyższe o 1,5 proc. W swoich założeniach spółka szczególny nacisk kładzie na obniżenie kosztów.

– Widać już pierwsze efekty optymalizacji – przekonuje Roger de Bazelaire, wiceprezes  do spraw ekonomiczno-finansowych Bogdanki. – Zajęliśmy się kwestią outsourcingu, renegocjujemy umowy na bardziej korzystne. Między innymi dzięki temu znacznie maleją jednostkowe koszty produkcji. Zakładamy, że do 2015 r. powinniśmy ograniczyć koszty o 15 proc. Już dziś ograniczyliśmy je o 5 proc. – zaznacza Roger de Bazelaire.

Kurs może rosnąć

Wraz z publikacją raportu, spółka zaktualizowała swój plan inwestycyjny na 2013 r. Nakłady mają więc wynieść 624 mln zł wobec 707,1 mln zł planowanych wcześniej. W pierwszym półroczu spółka wydała na inwestycje „jedynie" 221,7 mln zł. Przesunięto m.in. środki na centralną klimatyzację pola Bogdanka oraz obniżono nakłady na pozyskanie nowych koncesji. W planie pojawiło się natomiast miejsce na remont kombajnu ścianowego i chodnikowego. Spółka zakłada, że realizacja m.in. tych inwestycji pozwoli jej osiągnąć 20-proc. udział na rynku węgla kamiennego w Polsce.

Dobre wyniki i optymistyczne prognozy zmobilizowały inwestorów do zakupu walorów Bogdanki. Wczoraj obroty przekroczyły 6,7 mln zł. Od początku roku akcje spółki potaniały o 18,5 proc., jednak w ciągu ostatniego miesiąca kurs wzrósł o 6,3 proc.

– Wydaje się, że wciąż jest pole do dużych zwyżek. W naszej majowej rekomendacji określiliśmy cenę docelową na poziomie 136 zł i w obliczu lepszych wyników, niż oczekiwaliśmy, wydaje się, że w perspektywie kolejnych miesięcy cena ta może zostać osiągnięta – mówi Michał Marczak, szef zespołu analiz DI BRE.

piotr.sobolewski@parkiet.com