Globalny spadek cen ropy naftowej i gazu ziemnego wymusza na firmach poszukujących i wydobywających surowce powtórne przeanalizowanie realizowanych projektów. Dotyczy to zwłaszcza działalności prowadzonej na morzu, gdzie koszty tego typu prac są stosunkowo duże. Swoje projekty cały czas aktualizuje i dostosowuje do bieżącej sytuacji m.in. Grupa Lotos.
– Mocny spadek cen ropy naftowej w ostatnich kilkunastu miesiącach spowodował rewizję planów rozwojowych kluczowych spółek w branży poszukiwawczo-wydobywczej. Pomimo zaistniałej sytuacji kluczowy dla nas projekt zagospodarowania bałtyckiego złoża B8, który cechuje się dobrymi wskaźnikami ekonomicznymi, będziemy realizować, jednocześnie dokonując odpowiednich modyfikacji pierwotnego zakresu prac – mówi Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos.
Wzrośnie produkcja
Na początku roku gdański koncern zmienił zakres prac modernizacyjnych morskiej platformy o nazwie Petrobaltic, która miała stanąć na złożu ropy B8 i pełnić funkcję morskiego centrum wydobywczego. Pierwotna umowa o wartości 345 mln zł dotycząca jej modernizacji była podpisana pod koniec października ubiegłego roku. Do nowych realiów dostosowano ją na początku tego roku.
Pod koniec października Grupa Lotos poinformowała o uruchomieniu produkcji ropy na B8. Do tego celu wykorzystała platformę Lotos Petrobaltic. Docelowa produkcja będzie realizowana na przebudowanej platformie Petrobaltic. Ma być osiągnięta pod koniec przyszłego roku lub na początku 2017 r., w zależności od rozwoju sytuacji na światowym rynku ropy.
Początkowo wydobycie na B8 wynosiło 1,5 tys. baryłek ropy dziennie. – Do końca roku, po uruchomieniu kolejnych otworów wydobywczych, poziom produkcji powinien wzrosnąć do 3 tys. baryłek – informuje Zachowicz. Docelowo poziom wydobycia z tego złoża to około 5 tys. baryłek dziennie.