Ilość powstających w Polsce odpadów komunalnych od wielu lat systematycznie rośnie. Z danych GUS wynika, że w 2019 r. zebrano ich prawie 12,8 mln ton. Jednocześnie zwyżkuje ilość odpadów komunalnych przeznaczanych do recyklingu (3,2 mln ton), kompostowania lub fermentacji (1,2 mln ton) oraz przekształcania termicznego (2,9 mln ton). Jak z tego wynika, ciągle istnieją ogromne możliwości ich dalszego zagospodarowywania.

Do tego trzeba dodać odpady dostarczane przez szeroko rozumiany przemysł. W ubiegłym roku tylko zakłady wytwarzające ich ponad 1 tys. ton rocznie przyczyniły się do powstania 109,5 mln ton różnego rodzaju odpadów. W tym przypadku odnotowywane są jednak systematyczne spadki. Nie zmienia to faktu, że i tu ciągle jest dużo do zrobienia, na czym niewątpliwie korzystają spółki specjalizujące się w przetwórstwem odpadów, w tym te notowane w Warszawie.

Rozszerzona odpowiedzialność

Coraz lepsze wyniki odnotowuje m.in. Krynicki Recykling, grupa zajmująca się przetwarzaniem i uzdatnianiem stłuczki szklanej. – Ten rok jak dotąd jest bardzo udany i tak też zapowiada się jego druga połowa. Po wielu wyzwaniach, które pojawiły się w związku z koronawirusem i kolejnymi lockdownami, wydaje się, że rynek się ustabilizował – zarówno popytowo, jak i podażowo – mówi Adam Krynicki, prezes spółki. Dla grupy szczególnie istotne było znaczne zwiększenie udziału sprzedaży na rynkach zagranicznych. Pomaga też to, że na rynku jest coraz więcej szkła pochodzącego z selektywnej zbiórki i to w dodatku o coraz lepszej jakości. W drugiej połowie roku trend ten powinien się jeszcze pogłębić, gdyż Polska musi w końcu implementować dyrektywę UE dotyczącą tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Jeśli do tego dojdzie, znacznie zwiększą się fundusze na rozwój i wsparcie selektywnej zbiórki i recyklingu, gdyż producenci będą musieli płacić za każde opakowanie wprowadzone do obiegu.

W najbliższym czasie spółka planuje tylko inwestycje odtworzeniowe. W dalszej perspektywie być może zdecyduje się na rozbudowę zakładu w Wyszkowie, w związku z rozbudową tamtejszej huty szkła. – Skupiamy się obecnie na pełnym wykorzystaniu mocy produkcyjnych w istniejących zakładach. Intensywnie pracujemy nad zwiększeniem sprzedaży na rynki zagraniczne, w szczególności do Niemiec i Czech – informuje Krynicki.

Grupa Recykl, największy w regionie podmiot zajmujący się zagospodarowywaniem zużytych opon, liczy, że drugie półrocze będzie dla niego równie udane co pierwsze, a tym samym całoroczne wyniki okażą się lepsze niż w 2020 r. Firma w sposób organiczny i stabilny planuje dalszy rozwój. Obecnie kosztem 11 mln zł rozbudowuje zakład w Krośnie Odrzańskim. – Efektem tej inwestycji będzie zwiększenie mocy produkcyjnych oraz uzyskanie całkowicie pozbawionego zanieczyszczeń granulatu Grenn Gran. Kolejnych inwestycji nie wykluczamy, ale to wszystko będzie zależało od sytuacji na rynku – mówi Maciej Jasiewicz, wiceprezes Grupy Recykl. Ewentualne wydatki mogą wiązać się zwłaszcza z nowymi technologiami, które będą odpowiedzią na zmieniające się przepisy dotyczące m.in. gospodarki obiegu zamkniętego, dyrektywy odpadowej i rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Dzięki nim powinien wzrosnąć nacisk na coraz większe wykorzystywanie gospodarcze recyklatów (surowców powstających z przetwórstwa odpadów). – Uważam że najlepsze dopiero przed nami, oczywiście pod warunkiem wprowadzenia tych zmian, i to właśnie traktuję z jednej strony jako ogromną szansę, a z drugiej – w przypadku niewprowadzenia tych zmian – jako zagrożenie – twierdzi Jasiewicz.

Otoczenie sprzyja, ale nie wszystkim

Dobre perspektywy dalszego rozwoju ma Mo-Bruk, grupa specjalizująca się w przetwarzaniu odpadów przemysłowych, niebezpiecznych i wybranych frakcji odpadów komunalnych. – Jesteśmy optymistycznie nastawieni do wyników za drugie półrocze bieżącego roku. Otoczenie rynkowe pozostaje sprzyjające, uczestniczymy w kolejnych przetargach dotyczących zagospodarowania odpadów, w tym „bomb ekologicznych", gdzie osiągane marże są wysokie – mówi Wiktor Mokrzycki, wiceprezes Mo-Bruku.

Spodziewa się, że strumień odpadów będzie w kolejnych latach rósł, gdyż Polacy nadal wytwarzają ich znacznie mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Ponadto nasz kraj ma ciągle duży dystans do nadrobienia, jeśli chodzi o sposoby ich zagospodarowania. Spółka poza likwidacją „bomb ekologicznych" widzi zwłaszcza potrzebę zagospodarowania podkładów kolejowych czy pozostałości po spalaniu odpadów komunalnych oraz paliwa alternatywnego RDF.

– Jedynym, wyraźnym zagrożeniem dla realizacji ponadprzeciętnych marż przez Mo-Bruk jest pojawienie się nowej konkurencji, jednak bariery wejścia na rynek przetwarzania odpadów przemysłowych są wysokie. Mowa m.in. o długotrwałych procesach inwestycyjnych oraz ograniczeniach w przewozie odpadów przez granicę – twierdzi Mokrzycki. Dodaje, że dla grupy najważniejszym celem jest utrzymanie w Polsce pozycji lidera wśród firm przetwarzających odpady niebezpieczne. Dzięki tej działalności Mo-Bruk wypracowuje stabilne i wysokie marże. W połączeniu z rosnącym rynkiem powinno to skutkować regularnym wzrostem zysków. Spółka planuje też przejęcia. Już zidentyfikowała kilka celów akwizycyjnych. Jeśli nie dojdą one do skutku, to zarząd położy większy nacisk na rozwój organiczny poprzez budowanie nowych instalacji.

Najbliższe miesiące trudne mogą być za to dla Geotransu, firmy zajmującej się gospodarką odpadową. – Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy w drugiej połowie roku wyniki finansowe spółki ulegną pogorszeniu czy polepszeniu. Wszystko będzie zależeć od tego, kiedy uzyskamy nowe decyzje administracyjne na zagospodarowywanie odpadów i kiedy będziemy w stanie na ich podstawie wygenerować przychody – twierdzi Tomasz Styrcula, członek rady nadzorczej Geotransu. Dodaje, że procesy administracyjne uległy znacznemu wydłużeniu i firma nie jest w stanie przewidzieć, kiedy i jakim rezultatem się zakończą.

Niezależnie od tego zarząd zamierza rozwijać działalność Geotransu m.in. poprzez obsługę miejskich przedsiębiorstw wodociągów i kanalizacji w zakresie odbioru ustabilizowanych komunalnych osadów ściekowych. Stawia też na firmy energetyczne, od których chce odbierać i zagospodarowywać uboczne produkty spalania. Ponadto z jego usług mogą korzystać regionalnie instalacje przetwarzania odpadów komunalnych i kompostownie. Wreszcie istotnych szans na rozwój upatruje w działalności dotyczącej rekultywacji terenów zdegradowanych i zamkniętych składowisk odpadów.

Nowoczesne technologie

Przetwórstwem uciążliwych dla środowiska odpadów przemysłowy w produkt eksportowy, w postaci wysuszonej i „uszlachetnionej" mikrosfery, o bardzo dużej wartości zajmuje się Eko Export. Spółka aż 99 proc. produkcji wysyła za granicę. Mimo niepewnej sytuacji pandemicznej, wzrostu kosztów transportu i malejącej dostępności kontenerów spodziewa się, że w drugiej połowie roku wypracuje podobne wyniki jak w pierwszej. – Inwestycji na najbliższe lata nie planujemy ze względu na bardzo duży wzrost kosztów wszystkich materiałów budowlanych i duży wzrost inflacji. Dodatkowo panuje niepewność, jeśli chodzi o pandemię, malejącą tendencję szczepień i sytuację geopolityczną – twierdzi Zbigniew Bokun, dyrektor ds. rozwoju Eko Exportu.

O zagospodarowywaniu powstających w coraz większej ilości odpadów myślą też firmy na co dzień zajmujące się całkiem inną działalnością. Wśród nich jest m.in. grupa Orlen. „Dążymy do wykorzystania nowoczesnych technologii, które przetworzą tworzywa sztuczne w surowce pod względem chemicznym identyczne z tymi pochodzącymi z przerobu ropy naftowej, tak aby mogły być ponownie wykorzystane w produkcji polimerów, tym samym tworząc modelowy przykład gospodarki o obiegu zamkniętym. Zgodnie z przyjętą strategią do 2030 roku grupa Orlen osiągnie moce w recyklingu – przede wszystkim plastików – na poziomie do 0,4 mln ton" – informuje biuro prasowe płockiego koncernu. Według niego istnieje szereg nowoczesnych technologii opracowywanych na całym świecie, w tym także w Polsce, które pozwalają zagospodarować odpady z tworzyw sztucznych. Ich wdrażaniu sprzyjają m.in. dyrektywy unijne kształtujące prawo krajowe, które zwiększają procent recyklingu tworzyw sztucznych i odpadów.