Według Światowej Rady ds. Złota (WGC) popyt na ten kruszec spadł w III kwartale o 11 proc. rok do roku. Z drugiej strony zainteresowanie złotem utrzymali lub zwiększyli w tym czasie John Paulson i George Soros. Rację mają ci sławni inwestorzy czy szeroki rynek, który najwyraźniej wątpi w dalsze zwyżki cen złota?
Trzeba ostrożnie interpretować dane WGC. Jest wiele różnych źródeł popytu na złoto. Zapotrzebowanie zgłaszają branża jubilerska, inwestorzy oraz banki centralne. Może się więc zdarzyć, że całkowity popyt na złoto maleje, ale popyt inwestycyjny nie. Przypuszczam, że tak właśnie było w III kwartale.