Po słabym czerwcu amerykańskie indeksy giełdowe znów ruszyły w górę, ustalając nowe rekordy. Czerwcową przecenę analitycy tłumaczyli płynącymi z Fedu sygnałami, że myśli o wygaszeniu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej (QE). Jak wyjaśnić odbicie?
Fed próbuje wytyczyć jakąś ścieżkę wyjścia z obecnie prowadzonej polityki. Kadencja Bena Bernankego wygasa w styczniu przyszłego roku, więc zapewne chce on przygotować swojemu następcy grunt, aby zmiana u sterów Fedu była płynna i nie powodowała na rynkach dużej niepewności. Jak się okazało, pewne zamieszanie wywołały na rynkach komunikaty Fedu, ale uwidoczniło się ono głównie na rynku obligacji. Korekta na rynku akcji była krótka i płytka. To sugeruje, że w oczach inwestorów hossa ma silne fundamenty. Dlatego sądzimy, że w tym momencie rynek akcji jest lepszą propozycją niż rynek obligacji.