Reklama

Perła w koronie

Są tacy, którzy zachwycają się rozpasanymi kształtami nadwozi, jak w amerykańskich skrzydlakach, inni wolą urocze krągłości, spotykane choćby we włoskich autach, np. w Alfa Romeo Giulietta. Nie brakuje jednak zwolenników klasycznych limuzyn, w których dominują kąty proste. Taka jest Toyota Crown VI.
Dla jednych piękna, dla innych zbyt kanciasta, niewątpliwie oryginalna – Toyota Crown VI. Tę limuzyn

Dla jednych piękna, dla innych zbyt kanciasta, niewątpliwie oryginalna – Toyota Crown VI. Tę limuzynę na pewno docenią fani klasycznych aut Volvo – same kąty proste.

Foto: Archiwum

Toyota Crown świętuje jubileusz. Od narodzin modelu, debiutującego w 1955 roku, minęło 60 lat. Ciekawa jest ewolucja tej limuzyny klasy średniej-wyższej, która miała pomóc Toyocie – i pomogła – podbić zachodnie rynki. Dziś o tym dość luksusowym modelu mówi się, że był protoplastą Lexusa.

Od wielu już lat Crown oferowany jest wyłącznie jako czterodrzwiowy sedan, ale pierwsza generacja (do dziś powstało ich 14!) była małym miejskim autkiem, dość podobnym do czeskiej Skody 440 Spartak, która weszła do produkcji w tym samym roku. Potem sedan raptownie urósł, Japończycy proponowali również Crowna w wersjach: hardtop coupé, kombi, a nawet pick-up.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama