Jaka jest teraz nasza giełda i jaki jest nasz rynek kapitałowy, każdy widzi. Tak wymagający nie był już dawno. Czasy, w których inwestorzy szturmowali warszawską giełdę, minęły – niektórzy twierdzą nawet, że bezpowrotnie. Domy maklerskie z trudem wiążą koniec z końcem, w towarzystwach funduszy inwestycyjnych pieniądze albo płyną do teoretycznie bezpiecznych funduszy, albo do tych inwestujących na rynkach zagranicznych. Maklerka czy zarządzanie funduszami to dziś niełatwy biznes. Mogłoby się wydawać, że przetrwać i zabłysnąć w nim mają tylko starzy wyjadacze, którzy doświadczyli niejednej hossy i bessy. A młodzi? Dla nich nie ma tu miejsca.

Gazeta giełdy „Parkiet" wraz ze Związkiem Maklerów i Doradców postanowiła zadać kłam tej teorii. Poprosiliśmy maklerów, doradców oraz zarządzających o wskazanie wschodzących gwiazd rynku finansowego, czyli młodych i zdolnych, którzy już teraz wykazują się ponadprzeciętnymi umiejętnościami i już podbijają rynek.

Czyja gwiazda w przyszłości może świecić najjaśniej? Kto ma świetne wyczucie rynku? Na kogo warto zwrócić uwagę? Ludzie rynku bez większych kłopotów wybrali swoich faworytów. Ze wszystkich wskazań wyłoniliśmy pięć osób, których nazwiska najczęściej pojawiały się w ankiecie przeprowadzonej przez „Parkiet" oraz ZMiD.

Kogo więc można zaliczyć do wschodzących gwiazd rynku finansowego? W gronie tym znalazło się aż czworo zarządzających aktywami: Izabela Sajdak z BPS TFI, Tomasz Manowiec z Noble Funds TFI, Adam Łukojć ze Skarbca TFI, Michał Cichosz z Trigon TFI, a także Łukasz Jańczak, analityk Haitong Banku.

Złota piątka

Wielkimi wygranymi mogą się czuć przede wszystkim Izabela Sajdak oraz Tomasz Manowiec. To oni w przeprowadzonej ankiecie uzyskali najwięcej głosów ludzi rynku.

Izabela Sajdak (rocznik 1985) od 2011 r. pracuje w BPS TFI na stanowisku zarządzającego funduszami. Karierę zawodową zaczynała w Credit Suisse. Później pracowała w CRISIL Irevna Poland jako analityk rynków wschodzących. Jak sama przyznaje, to, że związała się z szeroko pojętym światem finansów, nie jest przypadkiem. – Od dziecka interesowałam się rynkami finansowymi, gospodarką i polityką. Początkowo ograniczało się to do śledzenia i porównywania danych makroekonomicznych oraz kursów walut. W podstawówce wiedziałam, że chcę iść na studia ekonomiczne w Szkole Głównej Handlowej, więc wybór liceum miał mnie dobrze przygotować do egzaminów wstępnych na studia. Przed maturą zainteresowałam się funduszami inwestycyjnymi, a program studiów tak dobrałam, aby dobrze się przygotować do egzaminów na doradcę inwestycyjnego (rozpoczęłam na IV roku) oraz CFA – mówi Sajdak. Podjęty trud procentuje. W tym roku Izabela Sajdak zdobyła tytuł CFA (Chartered Financial Analyst), może się również pochwalić licencją doradcy inwestycyjnego (nr 294). Mimo młodego wieku już zdążyła zdobyć spore uznanie na rynku. „Cechuje się ponadprzeciętnym profesjonalizmem oraz imponującą wiedzą", „absolutna wiedza o rynku kapitałowym, pomimo młodego wieku ogromne doświadczenie, pełen profesjonalizm, pasjonatka. Doskonały materiał dla head hunterów", „profesjonalizm, doskonałe wyczucie rynku i determinacja w realizacji założonych strategii inwestycyjnych" – to tylko niektóre z opinii ludzi rynku o Sajdak.

Na równie ciepłe słowa może liczyć kolejna wschodząca gwiazda rynku finansowego, czyli Tomasz Manowiec, zarządzający w Noble Funds TFI (rocznik 1986). „Wiedza, profesjonalizm i niezmiennie wysokie wyniki, także wysoka kultura osobista", „dobre rezultaty biorące się z wiedzy i konsekwencji w jej stosowaniu w praktyce" czy też „bardzo dobry timing na rynku" – to opinie, jakie można usłyszeć na jego temat. Manowiec także może się pochwalić licencją doradcy inwestycyjnego (nr 411) oraz tytułem CFA. Zanim trafił do Noble Funds TFI, pracował w BM BGŻ.

– Moja ścieżka kariery zaczęła się dość wcześnie, bo już w wieku 20 lat znalazłem się w dziale analiz biura maklerskiego. Była to realizacja mojego celu postawionego już na początku studiów, a potem bardzo zaangażowałem się w poszerzanie swojej wiedzy i pozyskiwanie nowych kompetencji przez zdawanie kolejnych egzaminów – mówi Manowiec.

Co ciekawe, to właśnie przedstawiciele „buy side" zdominowali naszą ankietą. Kolejnymi młodymi i zdolnymi są Adam Łukojć (rocznik 1984 ), zarządzający w Skarbiec TFI, oraz Michał Cichosz (rocznik 1982), od niedawna związany z Trigon TFI.

– Jako nastolatek przeczytałem książkę „Alchemia finansów" George'a Sorosa. Chodziłem do klasy informatycznej i większość moich kolegów ze szkoły średniej zajmuje się dzisiaj programowaniem. Ale książka Sorosa mnie zainteresowała – uznałem, że rynki finansowe to ciekawszy kierunek niż informatyka – mówi Łukojć. – Po kilku pierwszych dniach studiów spotkałem kolegę, który mieszkał niemal po sąsiedzku – okazało się, że też studiuje finanse i że akurat czytamy tę samą książkę o inwestowaniu (autorstwa prof. Krzysztofa Jajugi). Stwierdziliśmy, że powinniśmy pójść w tym kierunku. Po niecałych trzech latach obaj mieliśmy już licencje doradcy inwestycyjnego. I wiedzieliśmy, że chcemy się zajmować zarządzaniem inwestycjami. Mój kolega wybrał private equity i został we Wrocławiu, a ja ruszyłem w świat, szukając kariery w zarządzaniu inwestycjami na rynku publicznym – dodaje. Dziś Łukojć oprócz licencji doradcy może pochwalić się certyfikatami ACMA, CAIA, CFA, CGMA i PRM. „Imponująca wiedza i szerokie spojrzenie na rynek" – takie dziś opinie słychać o zarządzającym Skarbca TFI.

Michał Cichosz już nieraz natomiast udowadniał, że należy do wschodzących gwiazd rynku. W plebiscycie zorganizowanym przez naszą gazetę w 2013 r. został uznany przez konkurentów za jednego z najlepszych zarządzających w Polsce. Wtedy jeszcze pracował w Skarbcu TFI. Teraz jest w składzie Trigon TFI. „Niesamowita skuteczność w działaniach i ponadprzeciętna wiedza" – tak mówią o nim ludzie rynku.

– Właściwie od młodych lat interesowałem się szeroko pojętymi inwestycjami. Studia wybierałem pod tym kątem, dlatego też trafiłem do Poznania, gdzie studiowałem na kierunku inwestycje kapitałowe. Na zajęciach, kiedy poruszany był temat giełdy, zawsze jakoś bardziej „świeciły mi się oczy" i pomyślałem, że właśnie z tą dziedziną chcę się związać z zawodowo: w myśl zasady, że najwięcej frajdy i efektów daje praca połączona z naturalnymi zainteresowaniami – mówi Cichosz. Studia były oczywiście tylko początkiem. W międzyczasie Cichosz zdobył m.in. tytuł CFA. Jego tegoroczny transfer ze Skarbca do Trigonu to jedna z najgłośniejszych zmian na rynku TFI.

W piątce wschodzących gwiazd rynku finansowego znalazł się tylko jeden przedstawiciel „sell side". Jest to Łukasz Jańczak (rocznik 1987), analityk Haitong Banku. „Mimo młodego wieku już teraz zaskakuje trafnymi typami inwestycyjnymi" – twierdzą ludzie rynku. Sam Jańczak, który w tym roku zdobył tytuł CFA, przyznaje, że wpływ na jego karierę zawodową miał... „Parkiet". – Rynkiem kapitałowym zainteresowałem się na studiach. „Parkiet" był dostępny na uczelni dla wszystkich studentów i chciałem zrozumieć, o co chodzi w tych wielkich tabelach umieszczonych na ostatnich stronach. Jeszcze na studiach uzyskałem licencję maklera, zacząłem starania o licencję doradcy inwestycyjnego i zaraz po studiach rozpocząłem pracę w BZ WBK AM. O pracy w Warszawie nie myślałem, ale życie samo często weryfikuje nasze plany – mówi.

Pójść za ciosem

Chociaż wymieniona piątka już dziś cieszy się dużym uznaniem na rynku finansowym, to każda z tych osób zdaje sobie sprawę, że w tak dynamicznym otoczeniu nie można spocząć na laurach. Tutaj obowiązuje zasada: „przez trudy do gwiazd".

– Chciałabym dalej się rozwijać oraz dokończyć doktorat na temat rynków finansowych. W obecnych warunkach gospodarczych znacząco rosną wymagania i oczekiwania klientów, które jednocześnie napędzają mnie i motywują do pogłębiania wiedzy i stawiania sobie coraz ambitniejszych celów. Moim celem jest zadowolenie moich klientów z osiąganych przeze mnie stóp zwrotu – mówi Izabela Sajdak. Tomasz Manowiec jest na ostatniej prostej do uzyskania tytułu ACCA. – Kiedy coś robię, zawsze wkładam w to pełne zaangażowanie i dążę do perfekcji. Nie inaczej jest z zarządzaniem funduszami, dlatego celem niezmiennie jest wynik w czołówce kategorii. Rynek jest trudny i wymagający, a konkurencja bardzo mocna, co powoduje, że uzyskanie wyróżniającego się wyniku pozostaje dużym wyzwaniem – mówi Manowiec. Adam Łukojć niedawno zaczął studia doktoranckie na Akademii Leona Koźmińskiego. Michał Cichosz stawia na praktyczne wykorzystanie zdobytej wiedzy chociażby w zakresie inwestowania na rynkach zagranicznych. Łukasz Jańczak nie ukrywa zaś, że chce przebić się do czołówki analityków naszego rynku. Za kilka lat się przekonamy, czy marzenia wschodzących gwiazd rynku finansowego się spełniły.

[email protected]