Reklama

Czasem hossa, czasem krach, a i tak wygrywają Niemcy

Początek minionego miesiąca na głównych parkietach w Europie oraz na Wall Street przyniósł paniczną wyprzedaż, która wyglądała na kolejną odsłonę styczniowego tąpnięcia.
Czasem hossa, czasem krach, a i tak wygrywają Niemcy

Foto: Bloomberg

Zapowiadała się prawdziwa jatka, szczególnie że DAX przebił poziomy wsparcia wyznaczone przez kilka poprzednich lokalnych minimów. Na szczęście na strachu się skończyło. Wystarczyły dwa tygodnie i w tym czasie siedem wzrostowych sesji, by większość najważniejszych indeksów odrobiła straty z początku lutego, a inwestorzy zapomnieli, czego tak naprawdę się obawiali.

Widoczna od końca stycznia siła rynków wschodzących (np. GPW), czy poprawa sytuacji niektórych surowców, zamiast chwilowym złudzeniem, okazała się świetnym wskaźnikiem wyprzedzającym dla rynków rozwiniętych. Początek odreagowania zbiegł się w czasie z publikacją danych wskazujących na utrzymanie się siły amerykańskiego konsumenta w obliczu dalszej słabości przemysłu. Wyższa sprzedaż detaliczna, mniejszy przyrost bezrobocia oraz trochę wyższa inflacja – tylko tyle i aż tyle. W gruncie rzeczy trudno było uznać te dane za przełomowe. Wystarczyły jednak, by istotnie podnieść szanse na kontynuowanie cyklu podwyżek stóp przez Fed i tym samym umocnić dolara (szczególnie do euro).

Pozostało jeszcze 89% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama