10 marca napisałem w „Rzeczpospolitej" o projekcie ustawy o narodowych dobrach kultury. Zrewolucjonizuje ona krajowy rynek sztuki i antyków. Proponowane zmiany wywołały sensację i przerażenie. Dotyczą one tak samo nabywców, jak i sprzedawców. Sytuacja pokazała, że zarówno konsumenci sztuki, jak i jej sprzedawcy w praktyce nie są partnerami dla państwa. Rynek sztuki potrzebuje lidera, który będzie rzetelnie i skutecznie reprezentował interesy sprzedawców i nabywców. Proponowane ustawowe zmiany to pierwszy krok do kolejnych koniecznych zmian prawnych. Lider tym bardziej jest potrzebny.