Reklama

Czekając na polskiego Johna Paulsona

Inaczej niż w Ameryce, wśród najbogatszych Polaków na razie nie ma przedstawicieli branży zarządzania aktywami. Czy to tylko kwestia młodego wieku naszego rynku kapitałowego?
John Paulson, szef funduszu hedgingowego Paulson & Co, jest najlepszym przykładem spektakularnego aw

John Paulson, szef funduszu hedgingowego Paulson & Co, jest najlepszym przykładem spektakularnego awansu przedstawicieli branży zarządzania aktywami do grona najbogatszych Amerykanów.

Foto: Archiwum

George Soros, Ray Dalio, Steve Cohen, David Tepper, John Paulson, Abigail i Edward Johnson, Ken Griffin, Bruce Kovner, Leon Black, bracia Ziff – więcej niż co dziesiąty najbogatszy Amerykanin dorobił się fortuny na zarządzaniu pieniędzmi. Na polskiej liście najzamożniejszych przedstawicieli tej branży na razie brak. Czy wszystko tłumaczy różnica w wielkości i historii obydwu rynków kapitałowych?

– W Polsce pierwsze niezależne towarzystwa funduszy inwestycyjnych zaczęły powstawać 10 lat temu, oni gromadzą majątek od pokoleń. Proszę nam dać jeszcze dwie dekady – mówi Sebastian Buczek, prezes i największy akcjonariusz Quercus TFI.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama