Polska gospodarka rozwija się najszybciej od sześciu lat, firmy coraz bardziej narzekają na niedobór pracowników, który ogranicza im możliwości zaspokajania popytu. Czy grozi nam przegrzanie gospodarki, tzn. narastająca presja płacowa i w efekcie inflacyjna, podkopująca rentowność przedsiębiorstw?
Inflacja powodowana czynnikami krajowymi nie jest niestety odbierana jako ryzyko, tylko jako cel. Właśnie dlatego tak długo stopy procentowe w Polsce są na rekordowo niskim poziomie, aby inflacja wróciła do tzw. celu NBP (2,5 proc. rocznie, z dopuszczalnymi odchyleniami o 1 pkt proc. w obie strony – red.), który według mnie jest zbyt wysoki. Można oczekiwać, że w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej, czyli do końca 2019 r., inflacja będzie nadal przyspieszała, choć w 2018 r. może być średnio na poziomie 2 proc., czyli niżej niż dziś.