PIOTR ŁOPACIUK, analityk Biura Maklerskiego PKO BP (pierwszy z lewej), okazał się najlepszy w klasyf

PIOTR ŁOPACIUK, analityk Biura Maklerskiego PKO BP (pierwszy z lewej), okazał się najlepszy w klasyfikacji generalnej 18. edycji rankingu analityków. Tuż za jego plecami znalazł się TOMASZ DUDA z Erste Securities (w środku). Na trzecim miejscu uplasował się SOBIESŁAW PAJĄK z Domu Maklerskiego BOŚ.

parkiet.com

 

Coroczny ranking analityków tradycyjnie już wzbudził wielkie zainteresowanie nie tylko samych przedstawicieli biur maklerskich, ale i zarządzających. Najlepiej świadczy o tym fakt, że udział w głosowaniu wzięły w sumie 34 zespoły, w tym praktycznie wszystkie największe TFI i OFE działające na naszym rynku. Czyją pracę cenią oni najbardziej?

Powrót na szczyt

Indywidualnie najlepszy okazał się Piotr Łopaciuk z BM PKO BP. Tym samym przerwał dwuletnią dominację Tomasza Dudy z Erste Securities, który tym razem musiał się zadowolić drugim miejscem. Walka o zwycięstwo była jednak bardzo zacięta, a Łopaciuk wygrał o włos. W głosowaniu na najlepszego analityka bez podziału na kategorie zdobył 40 pkt. Duda zgromadził z kolei 39 pkt. Na najniższym stopniu podium znalazł się Sobiesław Pająk z DM BOŚ, który uzbierał 33 pkt.

Łopaciuk to uznana marka na rynku. Od wielu lat znajduje się w czołówce rankingu generalnego, a trzy lata temu nawet w nim triumfował. Dwa lata temu był drugi, a rok temu czwarty. Tradycyjnie nie ma także sobie równych, jeśli chodzi o klasyfikację sektorową – rok w rok deklasuje rywali w kategorii przemysł.

Powtórka sprzed roku

Łopaciuk nie jest jedynym przedstawicielem BM PKO BP, który może mieć powody do zadowolenia. W sumie przedstawiciele tego biura zwyciężyli w czterech kategoriach sektorowych. BM PKO BP okazało się również najlepsze w głosowaniu na najlepszy zespół analityków. W sumie firma ta zebrała 112 pkt i dość wyraźnie pokonała konkurencję. Tak jak rok temu kroku próbował jej dotrzymać Trigon DM, który znowu zajął drugie miejsce, zdobywając 86 pkt. Zacięta walka rozegrała się o trzecią pozycję. Ostatecznie przypadła ona w udziale mBank BM (68 pkt), a tuż za jego plecami znalazły się DM BOŚ (66 pkt) i Santander BM (62 pkt).

Metodologia rankingu

W tej edycji rankingu było 13 kategorii (tyle samo, ile rok temu). Postanowiliśmy jednak połączyć sektor budowlany z deweloperskim, a także dodać kategorię zdrowie i biotechnologia. Tradycyjnie w zestawieniach sektorowych zarządzający wybierali trójkę najlepszych analityków, przyznając im punkty od 1 do 3, gdzie 3 było najlepszą oceną. Od kilku edycji inne kryteria towarzyszą wyborowi najlepszego analityka bez podziału na sektory i najlepszego zespołu analitycznego. Stanowią one dwie oddzielne kategorie, którym też towarzyszą oddzielne głosowania. Tutaj przyznawano noty od 1 do 5, gdzie 5 było najlepszą oceną. Warto jednak zaznaczyć, że nie wszyscy głosujący decydowali się na przyznawanie punktów we wszystkich kategoriach.

Ranking analityków: Najlepsi specjaliści w podziale na sektory, które badają

Kamil Stolarski Santander BM

banki i finanse

To powoli staje się już tradycją. Kamil Stolarski z Santander BM po raz kolejny został wybrany najlepszym analitykiem sektora bankowego i finansowego. Powtórzył on tym samym sukces z ubiegłego roku. Walka o zwycięstwo w tej kategorii była w tej edycji rankingu jednak wyjątkowo zacięta. Przewaga Stolarskiego nad drugim w klasyfikacji Andrzejem Powierżą z DM Banku Handlowego wyniosła ostatecznie zaledwie punkt. Trzecie miejsce już z 15 pkt straty do lidera zajął Maciej Marcinowski z Trigon DM.

Małgorzata Żelazko BM PKO BP

telekomunikacja/media

W kategorii telekomunikacja i media doszło do jednej z największych niespodzianek tej edycji rankingu analityków. Po wielu latach zdetronizowany został król tej dziedziny, czyli Konrad Księżopolski z Haitong Banku. Kto zajął jego miejsce? Zdaniem zarządzających najlepszym analitykiem w tej kategorii jest obecnie Małgorzata Żelazko z BM PKO BP. Oznacza to dla niej również spory awans. W poprzedniej edycji rankingu zajęła ona „dopiero" czwarte miejsce w tej kategorii. Teraz jej zwycięstwo nie podlegało żadnej dyskusji. Przewaga nad konkurencją była bowiem dość wyraźna. Drugie miejsce zajął w tej kategorii Paweł Szpigiel z mBank BM, trzeci natomiast był Sobiesław Pająk z DM BOŚ.

Sobiesław Pająk DM BOŚ

IT

Bez niespodzianek w sektorze IT. Tutaj równych sobie nie miał Sobiesław Pająk z DM BOŚ. Tak jak rok temu zwyciężył on w tej kategorii, a jego przewaga nie podlega żadnej dyskusji. Również, jak rok temu, drugie miejsce przypadło w udziale Konradowi Księżopolskiemu z Haitong Banku. Na najniższym stopniu podium znalazła się z kolei Małgorzata Żelazko z BM PKO BP.

Tomasz Rodak DM BOŚ

branża gier

Branża gier to w ostatnich miesiącach najgorętszy sektor na warszawskiej giełdzie. Zdaniem zarządzających najlepiej branżę tę analizuje Tomasz Rodak z DM BOŚ. Jest to dla niego kolejne zwycięstwo w tej kategorii. Warto jednocześnie dodać, że jego przewaga nad resztą konkurencji okazała się bardzo wyraźna. Rodak zdobył w tej edycji 66 pkt, podczas gdy drugi w tej klasyfikacji (podobnie jak rok temu) Piotr Łopaciuk z BM PKO BP uzyskał 34 pkt. Trzecie miejsce z 23 pkt zajął Kacper Koproń z Trigon DM.

Michał Kozak Trigon DM

branża paliwowa i chemiczna

W branży paliwowej i chemicznej mamy status quo, przynajmniej jeśli chodzi o pozycję lidera. Zdaniem zarządzających najlepszym analitykiem w tej dziedzinie jest Michał Kozak z Trigon DM. Wyprzedził on Kamila Kliszcza z mBank BM oraz Łukasza Prokopiuka z DM BOŚ. Tym samym panowie zamienili się miejscami w stosunku do poprzedniej edycji rankingu.

Tomasz Duda Erste Securities

wydobycie i górnictwo

W kategorii wydobycie i górnictwo doszło do wielu przetasowań względem poprzedniej edycji rankingu. Przede wszystkim poza podium wypadł ubiegłoroczny zwycięzca tego sektora czyli Artur Iwański z BM PKO BP. Nowym królem tego sektora okazał się Tomasz Duda z Erste Securities, który rok temu zajął drugie miejsce. W tym roku za liderem znalazł się Paweł Puchalski z Santander BM (awans z czwartej pozycji), a na najniższym stopniu podium uplasował się Jakub Szkopek, który związany jest z mBank BM. Dla niego oznacza to awans z szóstej pozycji.

Piotr Łopaciuk BM PKO BP

przemysł

W sektorze przemysłowym od kilku lat w ciemno można obstawiać zwycięzcę. Królem tej branży nadal jest Piotr Łopaciuk z BM PKO BP. Tradycją jest także to, że jego przewaga nad resztą stawki jest bardzo duża. Nie inaczej było i tym razem. Łopaciuk po raz kolejny zdeklasował konkurentów. W tej kategorii zdobył 60 pkt, podczas gdy drugi w klasyfikacji Łukasz Rudnik uzyskał 33 pkt. Rudnik w porównaniu z poprzednią edycją i tak zrobił postęp, gdyż udało mu się awansować o jedną pozycję. Trzecie miejsce zajął z kolei Michał Sopiel z Santander BM. W tym przypadku można mówić o jeszcze większym postępie. Sopiel awansował bowiem z szóstej pozycji.

Piotr Zybała BM PKO BP

budownictwo i deweloperzy

Jeszcze rok temu branża budowlana i deweloperska były oceniane oddzielnie, gdyż funkcjonowały w naszym rankingu jako dwa samodzielne sektory. W tej edycji zgodnie z sugestią większości biur maklerskich zdecydowaliśmy się jednak połączyć te kategorie. Co z tego wynikło? Zdaniem zarządzających najlepszym analitykiem połączonych sektorów jest Piotr Zybała z BM PKO BP. W pewnym więc sensie można mówić o powtórzeniu jego sukcesu sprzed roku. W poprzedniej edycji Zybała triumfował bowiem w kategorii „deweloperzy". Drugie miejsce w tegorocznym rankingu zajął z kolei duet Tomasz Duda i Cezary Bernatek z Erste Securities, którzy jako jedyni byli w stanie nawiązać walkę ze zwycięzcą. Ostatecznie do zwycięzcy stracili oni „tylko" dziewięć punktów. Dodajmy jeszcze, że Duda roku temu wygrał z kolei w kategorii budownictwo. Trzecie miejsce w klasyfikacji połączonych branż przypadło w udziale Adrianowi Kyrczowi z Santander BM.

Beata Szparaga-Waśniewska Ipopema Securities

zdrowie i biotechnologia

Kategoria zdrowie i biotechnologia, zgodnie z sugestiami analityków, zadebiutowała w naszym rankingu. Co ciekawe, zarządzający nie mieli jednak żadnego problemu, by wskazać najlepszego analityka w tym sektorze. Absolutnie bezdyskusyjnym zwycięzcą okazała się Beata Szparaga-Waśniewska z Ipopemy Securities. O jej sukcesie świadczą najlepiej liczby. Tak dużej przewagi nad resztą stawki nie osiągnął żaden ze zwycięzców pozostałych rankingów sektorowych. Szparaga-Waśniewska zdobyła aż 77 pkt. Na 33 zespoły zarządzających, które oddały głos w tej kategorii, jedynie trzy nie przyznały żadnego punktu zwyciężczyni. Warto też zauważyć, że kategoria ta okazała się być domeną kobiet. Drugie miejsce zajęła Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ, która zdobyła 33 pkt. Na najniższym stopniu podium znalazła się z kolei Katarzyna Kosiorek z Trigon DM. Jej wynik to 29 pkt.

Adrian Skłodowski BM PKO BP

handel i dystrybucja

Adrian Skłodowski systematycznie ugruntowuje swoją pozycję w kategorii handel i dystrybucja. W dziedzinie tej wygrał już trzeci raz z rzędu i po raz kolejny jego przewaga nad konkurencją okazała się dość wyraźna. Inna sprawa, że czołówka w tej klasyfikacji jest podobna jak rok temu. W pierwszej trójce są jeszcze Maria Mickiewicz z Pekao Investment Banking oraz Tomasz Sokołowski z Santander BM. Oboje zdobyli jednakową liczbę punktów i tym samym zajęli ex aequo drugie miejsce. Rok temu Mickiewicz była druga, a Sokołowski trzeci. Teraz uzyskali oni po 27 pkt, podczas gdy wynik Skłodowskiego to 50 pkt.

Kamil Kliszcz m Bank BM

Paweł Puchalski Santander BM

energetyka

W sektorze energetycznym w tej edycji rankingu rozegrała się jedna z najbardziej pasjonujących batalii. O palmę pierwszeństwa do ostatniej chwili biło się dwóch analityków: Kamil Kliszcz z mBank BM oraz Paweł Puchalski z Santander BM. W miarę spływania kolejnych głosów zarządzających w klasyfikacji prowadził raz jeden, raz drugi. Los jednak pogodził konkurentów, gdyż w ostatecznym rozrachunku padł dość zaskakujący remis. Kliszcz i Puchalski zdobyli po 46 pkt. Warto dodać, że Kliszcz tym samym powtórzył sukces sprzed roku, chociaż oczywiście wtedy był samodzielnym zwycięzcą. Z kolei Puchalski zanotował awans z trzeciego miejsca. Tym razem na najniższym stopniu podium znalazł się Tomasz Duda z Erste Securities. Rok temu w tej kategorii zajął on drugą pozycję.

 

Zbigniew Porczyk i Maciej Marcinowski Trigon DM

strategia rynkowa

Kategoria strategia rynkowa budzi co roku najwięcej emocji wśród analityków. Zarządzający mają bowiem okazję oceniać nie tylko jakość analiz w poszczególnych sektorach rynku, ale także i ogólne spojrzenie na to, co może się dziać na parkiecie. Kto zdaniem inwestorów instytucjonalnych jest najlepszym strategiem rynkowym? Ich głosami wygrał duet Zbigniew Porczyk i Maciej Marcinowski z Trigon DM. Strategie przygotowywane przez ten duet od lat cieszą się sporym uznaniem. W ubiegłym roku zajął on drugie miejsce w tym zestawieniu. Tym razem nie miał jednak już sobie równych, chociaż walka w tej kategorii również była bardzo zacięta. Tuż za zwycięzcami znalazł się Sobiesław Pająk z DM BOŚ, który rok temu zajął czwarte miejsce w tej kategorii. Na najniższym stopniu podium znalazł się z kolei Artur Iwański z BM PKO BP, który w poprzedniej edycji zwyciężył w tej kategorii (wtedy był on zgłoszony wspólnie z Robertem Brzozą).

Piotr Neidek mBank BM

analiza techniczna

Analiza techniczna być może nie cieszy się zbyt dużą popularnością wśród inwestorów instytucjonalnych, ale jeśli już mają oni kierować się radami analityka technicznego, to najchętniej słuchają Piotra Neidka z mBank BM. Kategoria ta od wielu lat ma zresztą jednego króla i jak widać nie zmieniło się to również w tej edycji rankingu. Za jego plecami tym razem znalazł się duet z BM PKO BP, czyli Przemysław Smoliński i Paweł Małmyga (w tym roku, w przeciwieństwie do poprzednich edycji zostali oni zgłoszeni wspólnie do tej kategorii) oraz Sobiesław Kozłowski. Duet Smoliński – Małmyga oraz Kozłowski otrzymali taką samą liczbę punktów. Ich wynik to 27 pkt. Z kolei Neidek zebrał w sumie 36 pkt.

Pytania do... Piotra Łopaciuka

analityka BM PKO BP, który został wybrany na najlepszego analityka bez podziału na kategorie

 

Od wielu lat jest pan w czołówce rankingu analityków, który przygotowuje „Parkiet". Nie znudziła się panu jeszcze ta praca?

Praca analityka jest bardzo ciekawa, szczególnie jeśli zmienia się co pewien czas tematy analiz: segmenty i obszary geograficzne. Do tej pory zajmowałem się siedmioma segmentami i każda zmiana była pozytywnym impulsem. Uważam, że poszerzanie wiedzy i wychodzenie poza swój sektor bardzo pomaga w tej pracy. Na początku kariery pracowałem w innej działce finansów i, mając porównanie, na pewno będę starał się trzymać bankowości inwestycyjnej.

Czy po tylu latach są jeszcze jakieś rzeczy, które potrafią pana zaskoczyć?

Inwestowanie to bardzo szeroka dziedzina – jest odbiciem ogółu działalności biznesowej. Moim zdaniem nie ma żadnych złotych reguł czy uniwersalnych zasad, które można by stosować mechanicznie. Do każdej spółki z danej branży podchodzę indywidualnie. Mam wrażenie, że z każdą kolejną analizą uczę się czegoś nowego.

Przez wiele lat zajmował się pan głównie firmami z branży przemysłowej. Później doszedł chociażby gaming. Stara miłość nie rdzewieje czy jednak gaming to nowa fascynacja?

Gaming jest fascynujący, bo jest relatywnie nowym sektorem. Za naszych czasów dopiero buduje się historia narodzin tego segmentu. Obecni liderzy rynku jeszcze 20–30 lat temu zaczynali w „garażach", a niektórych firm w ogóle nie było. Z drugiej strony segment ten już teraz jest porównywalny wielkością z branżą filmową, a największe gry mają budżety przewyższające najdroższe filmy. Ponadto polskie firmy naprawdę świetnie sobie radzą na tym polu i mam nadzieję, że obok Skandynawii będziemy w przyszłości najbardziej aktywni w gamingu w Europie. Poza tym ten sektor łączy moje zainteresowania zawodowe z prywatnymi. Z tych względów zajmowanie się tym sektorem jest bardzo satysfakcjonujące.

Oprócz zwycięstwa w klasyfikacji generalnej rankingu został pan też uznany za najlepszego analityka sektora przemysłowego. W związku z tym pytanie – jaki to będzie rok dla firm z tej branży?

Rok 2020 pozornie wydaje się trudny dla polskich firm przemysłowych (tak jak poprzednie cztery lata). Popyt słabnie wraz z postępującą dekoniunkturą. Niektóre grupy kosztów (praca, energia elektryczna) wciąż drożeją w szybkim tempie. Z drugiej strony duża część surowców (stal, aluminium, petrochemia) tanieje. Końcówka dobrej koniunktury charakteryzowała się raczej ostrożnością firm i inwestorów, więc nie było nadmiernych inwestycji, a wykorzystanie mocy produkcyjnych jest na wysokim poziomie. Co najważniejsze: wyceny spółek przemysłowych są na dość atrakcyjnych poziomach – w okolicach wartości odtworzeniowej. Wydaje mi się więc, po raz pierwszy od czterech lat, że akcje spółek przemysłowych mogą w tym roku zachowywać się dobrze, choć po drodze może być nerwowo. We właśnie publikowanej strategii Biura Maklerskiego PKO BP na 2020 rok przeważamy ten segment. PRT

Pytania do... Zbigniewa Porczyka i Macieja Marcinowskiego

analityków Trigon DM, którzy zostali uznani za najlepszych strategów rynkowych

Wasze strategie roczne to zazwyczaj ponad 100 stron analiz. Jak długo one powstają i jak wygląda proces ich tworzenia?

Zbigniew Porczyk: Nasza roczna strategia faktycznie jest bardzo rozbudowana, co stoi w sprzeczności z moim światopoglądem, że nie liczy się ilość, ale jakość, oraz że mniej znaczy więcej. Niemniej pewnych rzeczy nie da się skrócić. Zawsze staramy się pokazać klientom nasz cały ciąg myślowy, żeby mogli samodzielnie ocenić jego rzetelność, ewentualnie samodzielnie wyciągnąć wnioski lub zmienić założenia.

Maciej Marcinowski: Nad strategią pracujemy praktycznie cały rok, głównie przy okazji publikacji zdecydowanie krótszych strategii miesięcznych oraz innych produktów cyklicznych. Można więc powiedzieć, że jest to płynny proces, który jednak bardzo się intensyfikuje przez ostatnie dwa miesiące.

Co jest najtrudniejsze w tworzeniu strategii?

ZB: Pokazanie czegoś ciekawego, nowego oraz przedstawienie spojrzenia, które nie zdezaktualizuje się za miesiąc. Do tego musimy dobrze rozumieć obecny konsensus rynkowy. Natomiast nasze spojrzenie staramy się ukierunkować na średni termin (3–12 miesięcy), który jest zbieżny z perspektywą klientów instytucjonalnych.

Strategia to bardziej dzieło jednej osoby, która łączy wszystko w całość, czy jednak jest to praca całego zespołu?

ZB: Jest to zdecydowanie ciężka praca całego zespołu. Samodzielnie nie da się sensownie ogarnąć całościowej analizy makro, sektorowej, spółek, uwarunkowań lokalnych itd. Wyznaje zasadę, że trzeba dyskutować, wymieniać poglądy i mieć otwartą głowę na inne spojrzenie oraz pomysły. Natomiast na koniec dnia ktoś musi wytyczyć kierunek i złożyć wszystkie klocki w jedną całość – tutaj moim zdaniem nie ma miejsca na kompromis i konsensus.

Na jakie aspekty zwracają uwagę wasi klienci?

MM: To zależy od klienta. Generalnie najbardziej wartościowe są zagadnienia branżowe/spółkowe oraz aspekty okołorynkowe. W tym roku są to zdecydowanie przepływy na polski rynek akcji. Kwestie makro oraz międzynarodowe schodzą na dalszy plan z bardzo prozaicznych powodów – zdolności prognostyczne są tu zdecydowanie mniejsze, wszystko może się bardzo szybko zmienić.

Rok 2020 dla warszawskiej giełdy będzie...

ZB: Naszym zdaniem bardzo dobry. Przede wszystkim bilans napływów i odpływów środków na krajowy rynek kapitałowy powinien się diametralnie zmienić z mocnego minusa w 2019 r. do poziomu w okolicach zera w 2020 r. Będzie to naszym zdaniem efekt zmian regulacyjnych w OFE i PPK. Poza tym obecny moment w światowym cyklu gospodarczym oraz sytuacja polityczna w USA (rok wyborów prezydenckich) powinny sprzyjać skłonności światowych inwestorów do alokacji środków w ryzykowne klasy aktywów.

ZB: Na razie dużym hamulcowym dla GPW są notowania banków, które znajdują się pod presją ryzyka frankowego oraz spowalniającego makro. Naszym zdaniem najbliższe miesiące wiele wyjaśnią, najprawdopodobniej czeka nas jeszcze przesilenie, które może się okazać bardzo dobrym momentem do zakupów akcji banków przed większymi zwyżkami. PRT