Reklama

Polityczne rozgrywki zwiększają niepokój na rynkach

Dziś kończy się dwudniowy szczyt przywódców Unii Europejskiej, który w większości poświęcony był problemowi Grecji

Aktualizacja: 25.02.2017 15:22 Publikacja: 24.06.2011 17:49

Przemysław Gerschmann, Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

Przemysław Gerschmann, Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

Foto: TMS Brokers

W założeniu politycy mieli dojść do porozumienia w sprawie ostatecznych ustaleń co do programu pomocowego dla Aten. Tymczasem nie usłyszeliśmy praktycznie niczego nowego, większość komunikatów płynących z Brukseli to nawoływania do szybkiego rozwiązania problemu fiskalnego. Przyszłość Grecji nadal jest niepewna, co prowokuje mieszkańców tego kraju do protestów, podczas których stanowczo okazują niechęć do reform i programu oszczędnościowego.

Rząd Papandreu znajduje się miedzy młotem a kowadłem, z jednej strony mając unijne instytucje wymagające dalszych cięć, prywatyzacji i reform, a z drugiej niezadowolonych Greków, stanowczo się temu opierających. Parlament ma czas już tylko do końca czerwca aby uchwalić program oszczędnościowy o wartości 28 mld euro. Przegłosowanie tego pakietu otworzy Atenom drzwi do wypłaty piątej, wartej 12 mld EUR, transzy pomocy finansowej i jest warunkiem rozpoczęcia prac nad nowym pakietem pomocowym. Jest jednak bardzo możliwe, że w takim przypadku strajki i protesty w kraju mogą się nasilić. Na rosnącej awersji do ryzyka stale korzysta frank, który po ustanowieniu wczoraj nowego rekordu względem euro, dziś utrzymywał się w jego okolicach. O godzinie 16.00 kurs EUR/CHF wynosił 1,1880, traciła też para EUR/USD wędrując do poziomu 1,4190.

Frank szwajcarski pozostaje silny w stosunku do złotego. Na parze CHF/PLN także padł wczoraj rekord, a dziś kurs utrzymywał się w przedziale 3,3315-3,3670. Trudno oczekiwać by w obliczu napływających z Grecji wieści szwajcarska waluta zaczęła tracić na wartości, dlatego w perspektywie jest utrzymanie obecnych poziomów, a nawet dalszy kierunek wzrostowy. Kurs złotego względem euro utrzymuje się poniżej czterech złotych i w ostatniej godzinie sesji europejskiej wynosił on 3,9890. Polska waluta traciła dziś do dolara, kilkukrotnie próbując przebić się powyżej poziomu 2,8165. Przyszłotygodniowy kalendarz makroekonomiczny jest ubogi w dane z naszego kraju, stąd rodzimi inwestorzy ponownie będą w większości skupiać się na danych ze strefy euro i zza oceanu.

Sporządził:

Przemysław Gerschmann

Reklama
Reklama
Okiem eksperta
Dolar może być droższy?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Okiem eksperta
Polskie obligacje przyspieszyły
Okiem eksperta
Tylko nie patrz na wykresy
Okiem eksperta
Ryzyko systemowe w sektorze bankowym zażegnane
Okiem eksperta
Konsolidacja przy oporze
Okiem eksperta
Wystarczy tej słabości Nasdaqa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama